Archiwa Bloga

Jesienna deprecha

No i dopadła mnie… z wszelkimi jej konsekwencjami. Szyszynka , nie pobudzana odpowiednią ilością słońca nie chce produkować melatoniny, a ja coraz częściej płaczę. W nosie mam wszystko…, żeby to była prawda. Wcale nie, właśnie użalam się nad sobą i

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)

Moje peregrynacje erotyczne

Wiem, wiem… brzmi zarówno intrygująco, jak prowokująco, ale to prawda. Będąc „ryczącą pięćdziesiątką po przejściach”, spędziłam wakacje zwiedzając niektóre portale randkowe. Fascynujące przeżycie. Mam wrażenie, że w ciągu tych 3 miesięcy dowiedziałam się o mężczyznach więcej niż przez całe życie.

Kategoria: Stosunki międzyludzkie (3)

Spełnia się najczarniejszy scenariusz…

No i stało się. Od momentu gdy PiS doszedł do władzy, modliłam się intensywnie o to, żeby ten rząd upadł zanim weźmie się za gospodarkę. Tajemnicą poliszynela jest bowiem fakt, że nawet najbardziej prawicowi ekonomiści, którzy mogli pretendować do miana

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)

Zaloguj się