Archiwa Bloga

Wielka noc kościoła

Moi mili, Co prawda pewnie nikt albo prawie nikt tu w Święta nie zagląda, ale co mi szkodzi popełnić kolejny wpis ? Tym bardziej, że zjadłem pół mazurka, spory kawałek sernika i szarlotkę i jestem lekko ociężały, choć mam nadzieję,

Kategoria: Katoholizm i inne choroby (11)

Spowiedź Oko, czyli o hitlerowcach i dziewczęcych ciuszkach

Dziś uraczę Państwa kolejną notką „świąteczną” bo jak zobaczyłem prezesa malującego jajko, to nie mogę się powstrzymać. Moja druga połowa mówi, że wyglądał jak dziecko z Downem, a ona się zna, bo często odwiedza takie biedactwa, również całkiem dorosłe. Moi

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)

Nasz święty Papież, choć niekoniecznie mój

Moi drodzy, W związku ze zbliżającymi  się Świętami postanowiłem podzielić się z Wami kilkoma refleksjami, które zainspirowała również zapowiadana uroczystość nadania Janowi Pawłowi II szlifów świętego. Jako człowiek przeżarty do cna ateizmem pomyślałem sobie,  że korzystając z nadarzającej się okazji 

Kategoria: Katoholizm i inne choroby (11)

Nos dla tabakiery, czyli stara, katolicka tradycja

Kolejny wpis na dziś zacznę od klasyki, bo czyta mnie pewna polonistka, a w porywach nawet  dwie: Czy nos dla tabakiery, czy ona dla nosa, Była wielka dysputa ze starym młokosa, Na złotnika sąd przyszedł; bezwzględny a szczery Dał wyrok

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)

Zwycięstwo fryzjera i klęska Ukrainy

Ponieważ rasowy felietonista powinien reagować na bieżąco, no to reaguję. W tych trudnych czasach, gdy być może spełnią się marzenia pana prezesa o „prawdziwej wojnie” i wreszcie będzie mógł stanąć na czele jakiegoś pospolitego ruszenia, złożonego z oddziałów kiboli, wspieranych

Kategoria: Polityka, geopolityka (6)

Gwóźdź w słoiku, czyli zamach na Kubusia

 „Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć…”  Zima była tylko symboliczna tego

Kategoria: Pantryjota jako...(10)

Kaczyński specjalnej troski, czyli eskalacja opieki

Wstrząśnięty i zmieszany oświadczeniem pana Tuska spieszę z komentarzem: Otóż  jestem zdecydowanie przeciwny zakończeniu traktowania prezesa Kaczyńskiego i jego towarzyszy jako dzieci specjalnej troski, którą to zmianę podejścia ogłosił był właśnie miłościwie nam premierujący pan Tusk, wychowany – jak sam

Kategoria: Polityka, geopolityka (6)

Błogosławienie bez znaku krzyża, czyli sezon ogórkowy

Oto moje słowo na niedzielę: Kiedyś pewna moja koleżanka powiedziała,  że co prawda mam wiele wad, ale przynajmniej jestem słowny i muszę nieskromnie przyznać,  że to najprawdziwsza prawda. Chciałbym być również sławny, no ale na to trzeba sobie zapracować i

Kategoria: Katoholizm i inne choroby (11)

Dawnych wspomnień czar, czyli o niepodległości rozumu.

Moi mili, Przy sobocie a przed robotą, postanowiłem znów wspomóc się samym sobą, bo nie po to napisałem w swoim czasie prawie 800 notek, żeby teraz nie korzystać z tego ogromnego dorobku pełnymi garściami. Mam tylko  pewien dylemat, a mianowicie

Kategoria: Pantryjota jako...(10)

Egzorcyzmy Błaszczaka i Pastafarianie, czyli dobre perspektywy dla Bobra

Przyznam się Państwu, że w dniu wczorajszym nawet pięciu minut nie poświęciłem na śledzenie rocznicowych wydarzeń i to nie tylko dlatego, że skupiłem się na celebrowaniu mojej „rocznicy”. Po prostu lekki niesmak czuję i nawet coś na kształt nudności, gdy

Kategoria: Katoholizm i inne choroby (11)