Biało-Czerwoni, czyli Polska w pigułce

Po obejrzeniu wczorajszego meczu naszych Orłów przyszła mi do głowy myśl, że gra reprezentacji może kojarzyć się z sytuacją, jaka obecnie panuje w Polsce. Chłopcy grali w sposób równie żałosny, jak żałosne są próby rządzenia przez PiS. Brakowało wszystkiego, co powinno charakteryzować  przyzwoitą drużynę piłkarską i nie było w tej grze nie tylko sztuki, ale nawet rzemiosła, na poziomie podstawowym dla rozgrywek o takiej randze. To nie Senegal wygrał, tylko Polska przegrała i to w stylu, który jako żywo przypomina wszystkie „klopsy” jakie serwuje nam obecna władza, głównie w kontekście miejsca Polski w Europie, że o świecie litościwie nie wspomnę.

Nominalny przywódca drużyny sprawiał wrażenie, jakby czekał na jakąś poważną operację, słynny z eleganckich ubiorów pomocnik puszczał „balony” w kierunku własnej bramki, jedyny obcokrajowiec w kadrze w kluczowym momencie stał odwrócony tyłem do napastników przeciwnika, słynny napastnik, któremu zoperowano już oba kolana, bodaj raz podał piłkę do kolegi z napadu, w ciągu całej pierwszej połowy nikomu nie udało się oddać celnego strzału na bramkę przeciwnika, a trener okazał się tak przywiązany do swoich wyborów, że czekał chyba, aż najgorsi na boisku sami poproszą o zmianę. Selekcjoner może kojarzyć się z naszym premierem, gdyż został analogicznie „namaszczony” przez swojego prezesa, gdyż każdy ma takiego prezesa, na jakiego sobie zasłużył.

Na długo przed mistrzostwami twierdziłem, że będziemy mieć sporo szczęścia, jeśli uda nam się wyjść z grupy, a dalej to już może być tylko wstyd. Okazało się, że wstyd pojawił się już na samym początku i Polska rozegrała najgorszy mecz ze wszystkich, jaki do tej pory odbyły się na Mundialu. Niejako „przy okazji” był to najgorszy mecz za kadencji obecnego trenera, co dla zwolenników teorii spiskowych mogłoby sugerować jakiś spisek w drużynie, bo raczej trudno sobie wyobrazić, że wszyscy co do jednego piłkarze raptem zupełnie zapomnieli jak się gra w piłkę. Oczywiście zaraz pojawią się głosy, że to „psychika” zawiniła, ale osobiście wolałbym mówić o psychice prezesa, premiera czy nawet prezydenta, niż o zbiorowym „tąpnięciu” tejże, w  drużynie złożonej w większości z suto opłacanych zawodowców, których nie powinny paraliżować mecze o stawkę, nawet najwyższą. Oczywiście narodowcy muszę czuć się w tej sytuacji paskudnie, bo przecież pokonali nas czarni, w dodatku muzułmanie przeważnie, co być może faktycznie świadczy o zbliżającym się końcu białego człowieka. Tym bardziej, że Amerykanie nie zakwalifikowali się do turnieju.

Mecz z Chile będzie jak zwykle meczem o wszystko, a zagrać z Japonią o honor to wielka sprawa, gdyż każdy wie, jak honorowym narodem oni są, choć żółtym. Jednak nie sądzę, aby którykolwiek z naszych chłopców popełnił po odpadnięciu seppuku, bo wiążą ich przecież ważne kontrakty klubowe i trzeba wracać do pracy, bez której nie ma kołaczy.

Co prawda jakaś nadzieja w sercach rodaków jeszcze się kołacze, ale o medalach możemy raczej zapomnieć.

Dodam jeszcze na koniec, że ciekawostką dla mnie jest fakt, że nasi zagrają teraz w Kazaniu, w którym też kiedyś byłem i ciekaw jestem, czy to miasto dorobiło się publicznych toalet, bo w roku bodaj 1990 była tylko jedna, na dworcu kolejowym, o ile można tym mianem określić wybetonowane pomieszczenie z dziurami w podłodze bez żadnych boksów, więc „cywilizowany” człowiek musiał mieć pewne opory przed skorzystaniem z takiego przybytku. Ktoś mógłby spytać, dlaczego szukałem publicznych toalet, więc od razu informuję, że w mieszkaniu w którym mnie goszczono takowej nie było w ogóle, a „sławojka” z dziurawej blachy na podwórku w zimę nie wydawała się miejscem szczególnie przyjaznym. Ciepła woda też była rarytasem, bo pojawiała się tylko wówczas, gdy gospodyni napaliła w piecu i gdy tym sposobem rozgrzał się bojler. Fakt, że lokatorem mieszkania w domu, który pamiętał czasy daleko przedrewolucyjne, był ówczesny wykładowca tamtejszego uniwersytetu, profesor katedry chemii i rodowity Żyd nie wnosi niczego specjalnego do tematu, tym bardziej, że potem cała rodzina wyemigrowała wiadomo gdzie i tam zapewne mieli już  kibelek i inne wygody, jak to zwykle bywa w ziemi obiecanej.

Pantryś

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Samuela Samuela napisał(a):

    Przegrana Polski to widomy znak końca cywilizacji białego człowieka.

  2. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    W 4-gwiazdkowym hotelu w centrum Mińska „toalety” wyglądały identycznie, ciekawe, czy jest tak do tej pory?? byłoby to niezmiernie ciekawe. Pamiętam, że w owym hotelu przebywał też międzynarodowy i wielokolorowy chór Gospel i nawet -w ramach dnia zwycięstwa ( a może i nie) zaśpiewał wszystkim piękny koncert. To była dopiero jazda.
    A tak na marginesie, czy komuś jest wiadomo, jakim ekspertem od piłki jest Radosław Majdan, który ciągle wyskakuje z każdego kanału TVN?
    Moim skromnym zdaniem cywilizacja człowieka, który może bez wstydu spojrzeć w lustro, skończyła się już dawno.
    A Polacy na mundialu?- każdy naród ma takich piłkarzy, na jakich zasługuje. Ja od dawna jestem oburzona faktem wydawania ogromnych pieniędzy na coś, co można nazwać bieganiem dwudziestu kilku chłopczyków za jedną piłką i tą zabawą emocjonuje się tzw. „prezydęt „, premier i wszyscy święci.Ale co kogo obchodzi moje zdanie?

  3. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Protest-antka,

    Myślę, że jednak cywilizacja zawitała na wschód również w kwestii toalet.

  4. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Samuela,

    Zaś gra Iranu z Hiszpanią dowiodła, że Chrześcijaństwo musi mieć się na baczności.

  5. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    no i bardzo dobrze …
    PS
    przed końcowym meczem o honor ( z Japończykami ), mecz o wszystko rozegrać mamy z Kolumbijczykami, a nie z Chilijczykami, o czym uprzejmie donosi nie-kibic McQ
    😉

  6. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    McQuriosum,

    właśnie, i mówi to kompletny laik 🙂

  7. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Protest-antka,

    ciekaw jestem, skąd Pantrysiowi właśnie Chile się wzięło?
    Czyżby powziął skądś informację, że pewien Antoni wraz ze swoimi Wojskami Obrony Terytorialnej szykuje się do krwawego zamachnięcia się ( jak w Chile ) na naszego przywódcę Jarosława?
    O rany Bobrze!!!

  8. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Jeden ch..w tej sytuacji, ale miło, że wpadłeś 🙂

  9. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryś,

    w jakiej sytuacji, w jakiej sytuacji?
    Coś się dzieje – co przeoczyłem – ponad to, że mamy ostatnio serwowane przestawienie pt „Ostatnie podrygi zdychającej ostrygi”?
    PS
    Jestem ciągle, ale wiesz, że teraz mam mało czasu na komentowanie.
    Pozdrawiam wszystkich 🙂

  10. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    W sytuacji zapaści, rzecz jasna.
    Domyślam się, że to sezon, więc nie naciskam.
    Odezwał się do mnie mój dawny fan z Salonu, uradowany wielce, że odnalazł tę stronę. Podobno od tamtego czasu nigdzie już nie pisał, więc namawiam go do dołączenia do naszej drużyny.

  11. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryjota,

    czyli jest zapaść, powiadasz… ja, jak na razie zaobserwowałem okrutną suszę i skwary, a to niesie za sobą zapowiedź ciężkich czasów, ale to oczywiścię będzie wina Tuska i totalnej opozycji
    Dziwi mnie w takiej sytuacji brak inicjatywy sejmowej o jakieś uroczyste narodowe modły o deszcz i odprawienie stosownych przez Rydzyka za skromne 100 000 000 PLN.
    Dziwi mnie również brak modłów za zdrowie pana prezesa, dziwi mnie… no, dużo rzeczy mnie dziwi, ale nie od tego jestem , żeby za free dawać dobre rady, ostatecznie rząd sam się wyżywi, a drogę na Zaleszczyki jakoś też sobie znajdzie bez moich wskazówek,
    Na razie, z rana pobudka, a lubię pospać… 😉

  12. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Podobno drużyna nasza nie zabrała na imprezę kapelana i to się musiało zemścić.
    I właśnie tę zapaść miałem na myśli. Ja też idę spać, bo mam robotę na własnej połaci.
    Dobrej nocy.

  13. Wito napisał(a):

    Pozwolę sobie zażartować, że Polska ma ciągle szanse na zdobycie mistrzostwa świata. Wystarczy tylko, że wygramy z Argentyną, a reszta drużyn się wycofa.

  14. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Wito,

    Witamy nowego autora na forum, co tutaj może być uznane za małe święto 🙂
    Sugeruję dodać do profilu avatar, który wyróżnia autora.

    A co do naszych,to niech najpierw wygrają z Kolumbią i spróbują z Japonią. W końcu ta pierwsza to głównie kartele narkotykowe, a ta druga przegrała ostatnią wojnę, którą myśmy podobno wygrali, choć nie całkiem.

  15. Wito napisał(a):

    Pantryjota,

    Hihi,
    to bardzo pogodny sposób rozumowania, pozwalający nam z nadzieją i optymizmem myśleć meczach Polski z właściwie wszystkimi drużynami na świecie. Z Niemcami powinniśmy gładko wygrać, bo to zadowolone z siebie pasibrzuchy pochłaniające wurst, w meczu z Francją powinien nam pomóc słaby bez wątpienia stan francuskich wątrób nadwerężonych czerwonym winem, Rosjanie w zasadzie powinni od razu się poddać, w końcu to sami rekietierzy i konkwistadorzy bez moralnego prawa do wygranej, drużyny skandynawskie zaś niech lepiej uważają, żeby im gracze nie połamali sobie nóg, gdy będą potykać się o niegolony od dzieciństwa blond-zarost. Jasne jest dla mnie, że nikt nam nie podskoczy. Martwię się tylko o kibiców wyklętych, żeby ze szczęścia nie podostawali udarów szarych komórek (po jednej szarej na jednego wyklętego).
    Przepraszam za mój sarkazm, ogólnie o piłce nożnej myślę mniej więcej tak jak jeden z moich ulubionych pisarzy, czyli Krzysztof Varga.
    Bardzo dziękuję za miłe powitanie i pozdrawiam

  16. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Wito,

    Ja o piłce myślę dobrze w sensie piękna widowiska, jakim czasem bywa. Ale nie mam żadnych cech typowego kibica patrioty, nad czym jednakowoż zupełnie nie ubolewam.
    Czekamy w takim razie na pierwszy wpis, zwany również po salonowemu „notką”.

  17. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    McQuriosum,

    Może to zwykłe zmęczenie, witaj – głodnemu chleb na myśli z tym zamachem, prawda?
    A co do modłów- to ja słyszałam że jakieś były , więc naród nie próżnuje jednak…. O rany, ja już mam dosyć tych absurdów i tych idiotów, ile jeszcze można to znosić????

  18. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Wito,

    Witam i gratuluję trafnej diagnozy!

  19. Kfiatushek napisał(a):

    Samuela:
    Przegrana Polski to widomy znak końca cywilizacji białego człowieka.

    No nie wiem, raczej porażka obcokrajowców, bo tylko 4 jest z Polski: Artur Jędrzejczyk i Michał Pazdan grają w polskich klubach (obaj w Warszawie), Rafał Kurzawa jest z Górnika Zabrze, Sławomir Peszko z Lechii Gdańsk, a reszta to obcy:

    Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn),
    Łukasz Fabiański (Swansea City),
    Bartosz Białkowski (Ipswich Town)
    Jan Bednarek (Southampton),
    Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua),
    Thiago Cionek (SPAL Ferrara),
    Kamil Glik (AS Monaco),
    Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund),
    Kuba Błaszczykowski (VfL Wolfsburg),
    Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad),
    Kamil Grosicki (Hull City),
    Grzegorz Krychowiak (West Bromwich Albion),
    Karol Linetty (Sampdoria Genua),
    Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa),
    Piotr Zieliński (SSC Napoli),
    Robert Lewandowski (Bayern Monachium),
    Arkadiusz Milik (SSC Napoli),
    Łukasz Teodorczyk (RSC Anderlecht),
    Dawid Kownacki (Sampdoria Genua)…

    Czyli EU i Rosja przegrywają!

  20. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Kfiatushek,

    „Szwajcarka” nie powinna używać takich argumentów, bo w waszej reprezentacji bodaj tylko 3 piłkarzy zna hymn kraju, który reprezentują. Pod tym względem jeden Cionek robi jednak sporą różnicę, ale przynajmniej ma swojsko brzmiące nazwisko.

  21. Kfiatushek napisał(a):

    Zaraz, zaraz. Shaquiri kończył szkołę w August, koło Bazylei, Embolo w samej Bazylei, Xaka urodził się już w Bazylei, Elvedi urodzony w Zurychu, Behrami wychował się w Ticino, a Dżemaili i Rodriguez w Zurychu, Seferović jest urodzony w Sursee (k. Lucerny), Djourou jako niemowlę przyjechał z mamą do Genewy, Zakaria urodził się w Genewie, Drmić urodził się niedaleko mnie w Bäch SZ/Freienbach, Gavranović urodził się w Lugano (kanton Ticino), Fernandes przyjechał do Sitten w wieku 5 lat, Mvogo przyjechał z Kamerunu do Fribourg w wieku 6 lat. Moubandje jest z francuskiego klubu, Akanji z niemieckiego… Przynajmniej w większości są importowani na stałe.

  22. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Kfiatushek,

    Kwiatuszku-jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy na temat piłkarzy -ja jestem kompletną ignorantką

  23. Kfiatushek napisał(a):

    Protest-antka,

    Nie wydaj mnie: ja też, ale moja sąsiadka to zapalony kibic „calcio”, czyli piłki nożnej, więc nie mam wyjścia. Korytarz mamy wspólny…

  24. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Kfiatushek,

    uff, użyło mi trochę

  25. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Ulżylo oczywiście 🙂

Dodaj komentarz