Buśduśfe

Czy ktoś pamięta blogera salonowego o nicku jak w tytule?

Oto jedna z jego ukrytych notek, chyba z 2013r

Widzisz ten tekst, ponieważ odblokowałeś filtr na stronie głównej Salon24.pl. Jeśli nie chcesz widzieć takich treści, zmień ustawienia filtra.

23:011 Komentuj

Kto odpowiada za wszystko ?

Zadając publicznie pytanie postawione w tytule jestem ciekaw, czy znajdzie się tutaj ktoś, kto potrafi odpowiedzieć na pytanie bardziej skomplikowane niż to, czy to już koniec, czy nie ma już nic.

Bo to, że wszystko ch.j, wiadomo było od samego początku.

Od dnia, gdy pilot bez instynktu samozachowaczego pierdyknął we mgle o obcą glebę, powodując największą tragedię w historii głupoty i braku odpowiedzialności.

Oczywiście powodów dla których Tupolew nie wylądował było znacznie więcej, niż tylko brak kwalifikacji pilota i jego załogi, ale z pewnością powoli dobiega końca najdłużej trwający non-stop występ kabaretowy w historii, który za kanwę swoich wygłupów obrał nie mającą precedensu tragedię narodową.

Panowie i otoczenie bawili się świetnie, a przy okazji wpadło trochę grosza i „podlansowało” się kilku z bożej łaski naukowców i dziennikarzy, którzy co prawda specjalizują się głównie w blefowaniu, ale za to potrafią bez wybuchania śmiechem spojrzeć w oczy pana Macierewicza.

Pan Kaczyński też próbował, ale popsuł mu się długopis i wzrok całego cywilizowanego świata skierowany był w tym momencie na prezesa, co trochę skradło show panu Antoniemu, z bożej łaski Macierewiczowi. A przecież wystarczyłoby, żeby w tym momencie podrapał się np. po tym fregmencie ciała, który poseł Hofman mógł pokazać, a jednak odpuścił. Po prostu najwyrażniej brakuje temu towarzystwu szkolenia w zakresie przetrwania w sytuacjach ekstremalnych, do jakich z pewnością można zaliczyć zarówno katastrofę samolotową, jak i destrukcję długopisu.

Aż dziwne, że w tym momencie pan Macierewicz nie schował się pod stół, bo przecież jako człowiek obyty ze służbami specjalnymi musi sobie zdawać sprawę, że długopisy często wybuchają, podobnie jak samoloty. Tym bardziej, że w Smoleńsku potrafił jakoś uniknąć najgorszego, czyli narażenia się na opóźniony czasowo wybuch dopełniający, który mógł mieć przecież miejsce, gdyby przypadkiem wrócił na miejsce zamachu. Kiedyś miał zdaje się lecieć do Afganistanu i też powtrzymała go chyba tylko odpowiedzialność za siebie samego. Po prostu człowiek tego formatu nie może narażać się na niepotrzebne ryzyko, bo jest niezbędny jak jak te worki na śmieci, które nazywają się Jan Niezbędny, czy jakoś tak.

Ale jak śpiewał Kuba Sienkiewicz na ostatnim Festiwalu Piosenku Dołującej w Zimnych Dołach, wszystko ch.j.

I tym optymistycznym akcentem kończę mój krótki, zabawny jak katastrofa felietonik, życząc państwu udanych blefów i przypomniając, że dziś księżyc w pełni, co niektórych być może nastroi romantycznie, a innych skłoni do wycieczek po dachach.

Tylko proszę uważać na brzozy, bo bywają mocniejsze, niż się pozornie wydaje.

B.

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Kfiatushek napisał(a):

    Co Ty piszesz?! Przecież winni są: Tusk, Komorowski i Arabski. Nie „naginaj faktów do rzeczywistości”, bo Cię zamachowcy o obrazę uczuć religijnych oskarżą.

  2. ViC-Thor ViC-Thor napisał(a):

    Ledwo,ledwo.

    :))

  3. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    ViC-Thor,

    Może to coś Ci przypomni:

    Atrakcyjność intelektualna pana Kaczyńskiego i kawka nielot.

    No więc jest tak:

    Pisiaki przerżnęły choć wygrały, albo na odwrót – w zależności od tego, czy skupimy się na korytarzu powietrznym nad Ursynowem, czy nad rejsami płaskodennymi statkami wycieczkowymi daleko poza Młociny.

    Burmistrz Guziec powiedział wczoraj, że pan Kaczyński jest atrakcyjny – i tu uwaga : INTELEKTUALNIE.

    Parknęliśmy w tym momencie w domu śmiechem – całą niewielką co prawda, ale jednak rodziną.

    Jednak jeśli głęboko się zastanowić nad bruzdami pana prezesa, to przecież zapowiedź likwidacji lądowań na Okęciu z obecnego kierunku doskonale wpisuje się w jego wizję nowoczesnego, niepodatnego na wpływy zewnętrzne lotnictwa, którą to wizję prawie udało się zrealizować kilka lat temu w Smoleńsku, choć „prawie” w tym wypadku zrobiło sporą różnicę.

    Każdy słyszał w jaki sposób pan Kaczyński ogłosił kolejną „oczywistą oczywistość” w kwestii zlikwidowania owych nieszczęsnych przelotów i jak bardzo po raz kolejny „odleciał”. Myślę, że ten człowiek jest już tak przekonany o swojej „zbawicielskiej” misji, że tylko patrzeć, jak ogłosi np. nieważność eliminacji do Mistrzostw Świata w piłkę kopaną i powoła speckomisję mającą za zadanie zbadać, dlaczego FIFA najpierw ogłosiła, że mecz na Ukrainie odbędzie się bez kibiców, a potem ta decyzja została zmieniona na naszą niekorzyść, podobnie jak trzy lata temu ktoś zmienił decyzję o nielądowaniu we mgle i zmusił naszych pilotów do desperackiej próby przyziemienia.

    Zapewne za tym wszystkim stoi Putin, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o Putina i KGB oraz GRU.

    Na razie jednak „prawie” udało się odwołać panią HGW, która z duzym prawdopodobieństwem załapie się na 3 kadencję, bo nie ma żadnej realnej konkurencji, m.innymi dzięki swojemu poprzednikowi, który nadludzkim wysiłkiem zbudował jedno muzeum i którego brat jest intelektualistą, zatroskanym z powodu braku 8 mostów i z powodu możliwości upadku jakiegoś Dreamlinera na bloki Ursynowa. Nie sądzę jednak, żeby w przypadku jego wygranej samoloty zawracały nad Żoliborzem i lądowały na Okęciu z odwrotnej strony, choć z drugiej strony za kilka dekad być może będzie to technicznie możliwe, tak jak możliwy jest dziś techniczny premieroprezydent, mimo prześladowania go przez TVN.

    Kolejny moralny sukces pana Kaczyńskiego oczywiście cieszy, bo znów okazało się, że jego elektorat przy najwyższej możliwej mobilizacji osiąga w wielkich porywach te 25%, co nigdy nie pozwoli mu ponownie rządzić, ale za to może spokojnie zająć się tworzeniem kolejnych techniczych gabinetów, oraz oczywiście kolejnej komisji sejmowej, która ustali jednoznacznie, że referendum było sfałszowane, ludzie zastraszeni, a pani Gronkiewicz nie nadaje się do rządzenia nie tylko Warszawą, ale nawet żadnym bankiem, w którym pan prezes nie ma konta.

    Za to na jego konto pójdzie nowa linia metra, bo metro to przecież w gruncie rzeczy taki większy kanał, a jak wiadomo, kanałami przemieszczali się juz powstańcy, nad którymi patronat przejął brat, co okazało się zwieńczeniem jego kariery na stanowisku mniejszego prezedenta, a potem szedł już tylko w górę, aż do feralnego dnia, gdy zdradzono go o świcie i został zmuszony do lądowania we mgle, a dodatkowo coś mu podwójnie wybuchło na pokładzie i nie był to bynajmniej entuzjazm rozentuzjazmowanego tłumu zaproszonych gości.

    Pewnie w najczarniejszych snach nie jawiła mu się sytuacja, w której obywatele Warszawy zamiast iść za głosem brata pojadą na grzyby, jakby nie zdając sobie sprawy z faktu, że wszystkie są jadalne, z tym, że niektóre tylko raz.

    Podobnie tylko raz mogło dojść do sytuacji, w której dewiant intelektualny doszedł do władzy i tylko czas może uleczyć i zabliźnić rany, które naród odniósł z powodu swojego chwilowego zaślepienia.

    Tak więc na koniec chciałbym życzyć panu prezesowi wielu kolejnych „moralnych” zwycięstw – niechby i Pyrrusowych, bo prawdziwy intelektualista żadnych zwycięstw nie powienien się lękać – nawet tych, ktore noszą znamiona klęski.

    Napoleon powiadał, że samo zwycięstwo nic nie znaczy, bo trzeba jeszcze umieć je wykorzystać.

    Pan Kaczyński dostał od losu jedną szansę i na szczęście nie potrafił z tego skorzystać, więc pozostaje mu tylko kolejny cytat z wielkiej literatury:

    „Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą”.

    F.Dostojewski.

    A my możemy cieszyć się złotą jesienią i świadomością, że co złe, już nie wróci.

    Na koniec chciałbym powiedzieć jeszcze kilka słów o moich planach związanych z założeniem tutaj bloga:

    Jeszcze nie wiem dokładnie, jak „sprofiluję” swoje wpisy i czy w ogóle, ale chciałem uprzedzić, że nie będę komentował na żadnych innych blogach oprócz własnego i z pewnością nie będę zajmował się „personalnie” innymi blogerami, co jak zauważyłem, jest dość popularne na tutejszym Salonie. Nie mam zbyt wiele czasu wolnego, więc choć zdaję sobie sprawę z ograniczeń wynikajacych z takiego podejścia, nie zamierzam zmieniać tej decyzji.

    Jestem niezależnym od nikogo komentatorem, nie związanym z żadnym ugrupowaniem politycznym ani teraz, ani w przeszłości, nie inspirującym specjalnie do sławy, mającym co robić w życiu, dla którego blogowanie to forma rozrywki a nie napierdalanki i niech tak pozostanie.

    Na wszelki wypadek uprzedzam, że wszyscy którzy będą próbowali zachowywać się u mnie niegrzecznie zostaną JEDEN raz poinformowani, że danemu osobnikowi dziękuję już za udział. Kontynuacja prób chamskiego przysrywania będzie skutkować wyłączeniem możliwości komentowania na moim blogu, tym razem już bez żadnego ostrzeżenia.

    Nie wiem też o co chodzi z tymi „lubczasopismami” które chcą ze mną współpracować, więc na wszelki wypadek trzymam się z daleka od tych propozycji informując zainteresowanych, że nie jestem zainteresowany żadnymi „przedrukami” itp.

    Dziękuję za uwagę.

    B.

    Tagi: deviant art
    Do obserwowanychDo lubczasopismaRSS komentarzeZgłoś nadużycie
    Komentarze do notki komentuj komentuj

    @Autor: solidaryzyję się
    w parsknięciu…
    DEDA15.10 14:42
    012590
    więcej
    Odpowiedz
    @DEDA
    Parsknięcie to brzmi dumnie :))
    BUŚDUŚFE15.10 14:50
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    „Parknęliśmy w tym momencie w domu śmiechem – całą niewielką co prawda, ale jednak rodziną”.

    Jaka rodzina, takie reakcje.
    ALEXANDERHAMILTON15.10 14:55
    1603976
    więcej
    Odpowiedz
    @ALEXANDERHAMILTON
    Żebyś Pan wiedział. Podstawowa komórka to podstawa świadomości obywatelskiej.
    BUŚDUŚFE15.10 15:01
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    Otóż to!

    Miłego dnia.:)
    ALEXANDERHAMILTON15.10 15:09
    1603976
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Jestem z miasta, to słychać, widać i czuć. Jestem super, to słychać, widać i czuć. A kto to jest pan Guziec?
    Pisz pan tak dalej, to cały salon24 będzie miał radochę.
    AKIN15.10 15:13
    01488
    więcej
    Odpowiedz
    @ALEXANDERHAMILTON
    Dziecko mi przyniosło kawkę z przetrąconym skrzydłem i teraz sprawdzamy co jej najlepiej smakuje i wychodzi na to, że ser zółty. Być może zderzyła się z jakimś samolotem nad Ursynowem, albo po prostu zaatakował ją jakiś drapieżnik.
    Na szczęście mamy sporą klatkę po śwince morskiej, która póki co chroni ptaka i pozwala mieć nad nim kontrolę. Nie wiem czy w ptasim azylu przyjmują kawki, ale zorientuję się.
    Wzajemnie miłego życzę.
    BUŚDUŚFE15.10 15:17
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Parknęliśmy w tym momencie w domu śmiechem – całą niewielką co prawda, ale jednak rodziną.

    Ja i mój pies?
    TOT215.10 15:18
    2772159
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Moglibyscie sobie darowac te uwagi.
    GAPISZON215.10 15:22
    03184
    więcej
    Odpowiedz
    @GAPISZON2
    Moglibyśmy, ale jakby nas było więcej.
    BUŚDUŚFE15.10 15:26
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @TOT2
    Mój pies nie parska, nie jest koniem.
    BUŚDUŚFE15.10 15:27
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Witam.Widzę, że przybył Salonowi 24 świetny blog!
    SUPER!
    Pozdrawiam
    RENATA RUDECKA-KALINOWSKA15.10 15:27
    132466862
    więcej
    Odpowiedz
    @AKIN
    Nie słyszał Pan o panu Guziale zwanym Guźcem, z powodu osobistego uroku ?
    BUŚDUŚFE15.10 15:30
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @RENATA RUDECKA-KALINOWSKA
    Przybyłem, być może nawet z odsieczą :))
    Pozdrawiam.
    BUŚDUŚFE15.10 15:31
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @RENATA RUDECKA-KALINOWSKA
    O tak! To już jest trio zgrane: Trąbka, pompka i organy. Jeśli – rzecz jasna – dołączy czeladnik, praktykujący u krakowskiej kwiaciarki, Zbyniek.
    NATENCZAS WOJSKI…15.10 15:34
    07559
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    „Przybyłem, być może nawet z odsieczą :))”

    Przybyłeś z opuszczonymi gaciami i …kawką co nie lata.
    ABELART15.10 15:49
    13658
    więcej
    Odpowiedz
    józef, to ty?
    Na dwie zmiany teraz robicie? Ale już robiliście na trzy, dołożyli kolejne obowiązki, z trzech zmian zrobiło się sześć, jak wy to wszystko obskoczycie? A kasy jest więcej, płacą za nadgodziny? Samymi wolontariuszami to nie obstawią całego odcinka, zobacz, Deda zgłasza poparcie i chęć współpracy, ale ile taka Deda będzie robić za darmo, nie oszukujmy się, każdy musi mieć włożyć coś do gara, a za robotę na tym odcinku to i oczekiwania są większe, że do gara wrzuci się kawior i wleje szampanskoje, a nie ciągle kartofle i fasolę.

    Józef, trzymam kciuki, wiadomo, każdy orze jak może (jak Możeł?), i każdy chce „rzyć lepiej”, powodzenia na nowym odcinku, nie zawiedź Ojców Prowadzących.
    BAT NA LEWAKA15.10 15:54
    0513
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    No to czuję się silniejsza!
    A gdyby tak ZDOMINOWAĆ ten portal?
    :-))))
    RENATA RUDECKA-KALINOWSKA15.10 16:09
    132466862
    więcej
    Odpowiedz
    @BAT NA LEWAKA” włożyć do gara”
    Byt społeczny określa świadomość społeczną. Bat batem, ale tam gdzie klasycy mieli rację to i bat się z nimi zgadza;)
    DEDA15.10 16:11
    012590
    więcej
    Odpowiedz
    Gliniana marionetka ulepiona rękami Prezesa
    obecnie jest bez zajęcia – jeżeli nie liczyć pozwania TVN 24 za przedstawienie opinii i przemyśleń profesora w sposób wierny i prawdziwy – co przyniosło Mu oczywistą szkodę i zhańbiło w oczach opinii piblicznej – a profesorskiej szczególnie.
    Wśród przegranych należy wyróżnić Posła Rozenka – który z dużą przytomnością umysłu przyznal sie do porażki – w przeciwieństwie do wielkiego duchem a nikczemnego wzrostem, burmistrza Ursynowa – ogłaszajacego siebie „twarzą” społeczności warszawskiej i na bazie zwycięstwa budującego Ruch ( ! ) który ma go wynieść do Prezydentury Warszawy.

    Kampania ujawniła wiele płaskodennych dziwologów – nie tylko parostatek dziadka profesora.
    WNYK15.10 16:13
    01839
    więcej
    Odpowiedz
    @ABELART
    Pisałem coś o gaciach ?
    No właśnie, więc spadaj koleś, jak nie masz nic mądrego do powiedzenia.
    BUŚDUŚFE15.10 16:22
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @RENATA RUDECKA-KALINOWSKA
    Zdominować cały portal ?
    Aż tak dominujący nie jestem :))
    BUŚDUŚFE15.10 16:27
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @WNYK
    Zapewne był to parostatek, a para jak wiadomo głównie idzie w gwizdek.
    Ale co pozostało prezesowi oprócz gwizdania na Hofmana ?
    BUŚDUŚFE15.10 16:29
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @DEDA
    Najlepiej się lata, gdy dupsko jest wolne od bata :))
    BUŚDUŚFE15.10 16:39
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    Proszę się zająć kawką. Jest tego warta.
    Kiedyś udało mim się wychować dwie takie sieroty – uwaga, lubią wydziobywać nitki z abażurów. Jesli Pan takie ma – zabezpieczyć. Ser kawki faktycznie lubią, ale karmić można (a nawet trzeba) też mięskiem – ale dobrym i w małych kawałkach.
    Proszę się nie uzależnić od kawki – one się łatwo przyzwyczajają i potem człowiekowi żal….
    BARBIE15.10 16:41
    1742647
    więcej
    Odpowiedz
    @BARBIE
    Wiem. Dziadek miał kiedyś dwie oswojone – jadły mu z ręki, choć mieszkały na wolności.
    Ta ma prawdopodobnie złamane skrzydło, więc muszę ją odstawić do ZOO, które też sporo zyskało w czasie prezydentury pani Waltz. I pomyśleć, że kiedyś były plany jego likwidacji (przeniesienia).
    Podobno można się też uzależnić od bloga, nie tylko od nielota, no ale to już sprawa indywidualna.
    BUŚDUŚFE15.10 16:55
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Agent zl asu wita na S24 i pozdrawia Nowego z miasta.
    AGENT ZL ASU15.10 17:20
    0231
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Witam serdecznie.
    Wprawdzie nalezę do tzw”niemych czytaczy”-określenie blogera PM:-),ale już ma Pan we mnie swojego sympatyka.Lubie ludzi z poczuciem humoru.
    No i wytrwałości życzę…….
    KRECIK7615.10 17:28
    0179
    więcej
    Odpowiedz
    @KRECIK76
    Wytrwałość nie należy niestety do dominujących cech mojego charakteru.
    Ale dziękuję za miłe słowa, które świadczą o tym, że nie jest Pan tak zupełnie niemy :))
    BUŚDUŚFE15.10 17:36
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @TOT2
    Parknęliśmy w tym momencie w domu śmiechem – całą niewielką co prawda, ale jednak rodziną.

    Ja i mój pies?
    =========================================
    A czemu nie?
    Bywa,że podstawową komórkę społeczną stanowią pan i jego kot.
    TAKMYSLE15.10 17:47
    01717
    więcej
    Odpowiedz
    @AGENT ZL ASU
    Nie zauważyłem Pana wpisu, dopóki nie przeczytałem tutejszej o praktyce ukrywania nieodpowiednich treści. Również pozdrawiam.
    BUŚDUŚFE15.10 20:36
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BAT NA LEWAKA
    Nie wiem o co chodzi z tym poszóstnym Józkiem, ale Józef nie mam nawet na trzecie imię, bo na szczęście mam tylko dwa.
    BUŚDUŚFE15.10 20:37
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    Mój pies nie parska, nie jest koniem.
    BUŚDUŚFE 15:27
    ==================================================================
    Przepraszam, ale zapytam, ale skoro Pan pisze, że cytuję „Parknęliśmy w tym momencie w domu śmiechem – całą niewielką co prawda, ale jednak rodziną.”, a dalej że „parskają konie” to rozumiem że Pan i nta Pana „niewielka Rodzina” zamieszkuje stajnie, tylko kto Pan nauczył pisać, bo konia który mówi już widziałem ???

    P.S. Pana cytaty z Napoleona i Dostojewskiego czyli tak od „Sasa do Lasa”, też świadczą nie najlepiej o Pana emocjach i też nasuwa się pytanie skoro jest tak dobrze jak Pan pisze to skąd to Pana rozchwianie emocjonalne i po raz kolejny stwierdzam po przeczytaniu Pana notki że „mowa ( w tym również i ta pisana ) jest srebrem, ale milczenie złotem i … takowego milczenia Panu i nam wszystkim serdecznie życzę !!!
    JANUSZ59KEPA15.10 21:16
    161105
    więcej
    Odpowiedz
    @JANUSZ59KEPA
    Widzę, że opanował pan sztukę dedukcji do perfekcji, zupełnie jak pan Kaczyński sztukę zwycięstw moralnych. Aż dziwne, że nie dostrzega Pan paraleli między Napoleonem a Dostojewskim i sugeruje jakieś rozchwianie emocjonalne z powodu tych cytatów.
    Proszę się wziąć w garść.
    BUŚDUŚFE15.10 21:28
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BUŚDUŚFE
    Proszę się wziąć w garść.
    BUŚDUŚFE 21:28
    ============================================================
    Dzięki, za tzw. „dobrą radę”, ale ponoć takimi radami i chęciami jest wybrukowane piekło !!!

    A jeśli chodzi o tę „garść” to ma być prawa czy lewa garść ???
    JANUSZ59KEPA15.10 21:37
    161105
    więcej
    Odpowiedz
    @JANUSZ59KEPA
    Może spróbuje Pan wziąć się po prostu w obie ?
    A potem garbiąc garści grząźć jeszcze gwałtowniej.
    BUŚDUŚFE15.10 21:41
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @TAKMYSLE
    Pan i jego kot, albo na odwrót. Widziałem wczoraj film o jednej pani, która ma ok. 1000 kotów na swoim rancho i wszystkie mają się doskonale, a przez to miejsce przewinęło się już ich 21 tysięcy.
    To ma miejsce co prawda w Kalifornii, ale sądzę, że w razie czego jeszcze jeden nie zrobi tej pani różnicy. Tym bardzie,j że posiadłość otoczona jest cała płotem, co powinno ułatwić pracę agentom Gromu. No i taki kot o jakim myślę to z pewnością dodatkowy prestiż dla tego miejsca i jego właścicielki.
    BUŚDUŚFE15.10 23:46
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @Autor
    Z ostatniej chwili, w nawiązaniu do tytułowego przerżnięcia.
    Nasi chłopcy honorowo polegli w Anglii, choć po kibicach wcale nie było tego widać, czego nie można powiedzieć o poreferendalnej minie pana Kaczyńskiego. Pan prezes to taki żoliborski Fornalik, którego przerosła odpowiedzialność za folwark o którym myślał, że jest jego. To nie pierwszy taki przypadek w historii i zapewne nie ostatni, ale za to bardzo spektakularny.
    Z tym, że w jego przypadku nie można zaśpiewać, że nic się nie stało, bo stało się wiele złego i szybko się nie odstanie. Jedyna pociecha, że już nigdy nie będzie selekcjonerem i że może kiedyś honorowo wykorzysta szalik reprezentacji w toalecie.
    BUŚDUŚFE15.10 23:59
    437
    więcej
    Odpowiedz
    @BARBIE
    Chciałem tylko poinformować, że ptaszysko jest już w Ptasim Azylu w ZOO.
    Mam nadzieję, że mu tam pomogą.
    Pozdrawiam.
    BUŚDUŚFE16.10 18:45
    437

  4. ViC-Thor ViC-Thor napisał(a):

    Kępa Janusz to był gość, silnie okaleczony na umyśle.

Dodaj komentarz

Zaloguj się