Egzorcyzmy Błaszczaka i Pastafarianie, czyli dobre perspektywy dla Bobra

Przyznam się Państwu, że w dniu wczorajszym nawet pięciu minut nie poświęciłem na śledzenie rocznicowych wydarzeń i to nie tylko dlatego, że skupiłem się na celebrowaniu mojej „rocznicy”.
Po prostu lekki niesmak czuję i nawet coś na kształt nudności, gdy pomyślę sobie, że przez kolejne kilkanaście a może nawet więcej lat, co rok i nawet co miesiąc mój kraj będzie obchodził kolejną rocznicę wydarzenia, które ma szansę „godnie”  zastąpić choćby takie rocznice jak np. wybuch 2 Wojny Światowej, a kto wie, czy nawet nie będzie to z czasem  konkurencja dla Powstania Warszawskiego, w którym co prawda zginęło nieskończenie więcej osób niż w Tupolewie, ale nie zginął tam pan Kaczyński (z oczywistych powodów), ani nawet jego mama, która  przebywała wówczas w pewnym oddaleniu od centrum walk o niepodległość.  Nie przepadam za gdybaniem i alternatywnymi wersjami historii, ale tak sobie pomyślałem, że gdyby wowczas pani Jadwiga złożyła jednak swoje życie w ofierze, to uniknęlibyśmy całego ogromu nieszczęść, które spadły na Polskę za sprawą tej donoszonej ciąży bliźniaczej. No ale co się stało to się nie odstanie i musimy teraz jakoś żyć  z tym pozostałym przy życiu bratem.

Dziś z rana, jak to zwykle mam w zwyczaju, zerknąłem sobie na serwisy internetowe i nie skupiając się na wspomnianym temacie odnotowałem jedynie, że przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim odprawiono egzorcyzmy.

W swoim czasie napisałem felieton o „omodlaniu” Sejmu, więc większy wpis o egzorcyzmach raczej sobie daruję – tym bardziej, że rzekome opętanie wielu nie wymienionych z nazwiska osób potwierdza znany pisowski autorytet, poseł Błaszczak. Być może na posła Błaszczaka (i zapewne nie tylko na niego),  jak płachta na byka podziała (lub już podziałała) wiadomość, że decyzji odmawiającej rejestracji  Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti nie można jeszcze uważać za ostateczną.

Wiadomo powszechnie, że ten potwór potwornie ubliża większości katoholików i ich obu zbawicielom – temu dawniej  zmartwychwstałemu i temu, który cudem uniknął śmierci w zamachu, opiekując się w tym czasie mamą i kotem. Jednak z dwojga złego chyba lepsze egzorcyzmy, niż obrzucanie pamiątkowych tablic kupą, choć z drugiej strony aż się boję pomyśleć, co może zrobić demon, „wyegzorcyzmowany” w takim miejscu.

Co prawda póki co mam sporo różnych zajęć, ale jak się tylko trochę obrobię, to zapewne skupię się na moim projekcie, czyli kościele pod wezwaniem Łysego Bobra Pantryjoty, wcześniej znanego jako kościół Łysego Bobra Orwocolor. Niestety Orwocolor został nie tylko zwinięty, ale wręcz zlikwidowany, więc muszę go godnie zastąpić, co oczywiście nie będzie łatwe, ale mam silne poczucie misji, więc powinno się udać.

Nie jest moim celem konkurowanie z Potworem, ale staję otworem przed wyzwaniami, które stawia przede mną naród i historia. Jeśli będzie taka potrzeba, to jestem nawet gotów w niepokalany sposób począć tyle notek na ten temat, ile będzie potrzeba, a nawet kilka więcej, jeśli wesprą mnie moi czytelnicy, a wkrótce być może wyznawcy.

Tak mi dopomóż Bóbr

Pantryjota.

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Katoholizm i inne choroby (11)
  1. z0sia z0sia napisał(a):

    staję otworem przed wyzwaniami, które stawia przede mną naród i historia. 😀
    Jeśli będziesz zachwycał głosem,tak jak lekkim piórem ,to wspomożenia wiernych czytelników Ci nie zabraknie 🙂

  2. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    z0sia,

    Być może kiedyś zamieszczę na stronie jakąś piosenkę w w moim wykonaniu.
    Ale na razie jeszcze nie, bo nie chcę iść na łatwiznę w kwestii zdobywania popularności.

  3. Pola napisał(a):

    że ten potwór potwornie ubliża większości katoholików i ich obu zbawicielom – temu dawniej zmartwychwstałemu i temu, który cudem uniknął śmierci w zamachu, opiekując się w tym czasie mamą i kotem.
    ———————————————————————————————————————
    Bardzo być może, że katoholików odstręcza narzucajace się porównanie z początkami ich ukochanej religii: porównania narzucaja się same.
    Porównanie Makaronowego Bóstwa z ich Bóstwem musi boleć.
    Pozdr.

  4. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Pola,

    Witaj Polu,

    Jedni wciskają ludziom garnki po okazyjnej cenie, a inni różne bóstwa.
    Są również tacy, którzy zbierają na blogu na wielkanocne jajko.
    A ja się po prostu dobrze bawię.

    Pozdrawiam o poranku.

    P.

  5. Samuela Samuela napisał(a):

    Wyegzorcyzmowanie bobra, to nie jest rzecz chwalebna, zwłaszcza, że nie da się bobra przecisnąć przez durchschlag.

    Generalnie chyba jest tak, że paradoxalnie przez durchschlag widać więcej niż mniej.

  6. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Samuela,

    Niezwykle sobie cenię Twoje abstrakcyjne komentarze z wtrąceniami w obcym języku :))

  7. Samuela Samuela napisał(a):

    Drogi Pantryjoto, ja, Samuela, rozumiem, że jesteś pantryjotyczny i że takoż postrzegasz otaczającą Cię rzeczywistość. Wszelako wyjaśnić muszę, że lexem „durchschlag” wcale nie jest obcy. W języku pantryjotycznym zwykło się bowiem tak często mówić, że schlag mnie trafia, że aż schlag mnie trafia.

    Język, w którym pierwotnie powstało inkryminowane określenie, nie może być obcy, gdyż jest językiem panów Krzyżaków, tzn. ludzi, którzy w sposób bardzo szczególny umiłowali sobie krzyż, zwłaszcza zaś krzyż żelazny. Krzyż żelazny otrzymuje się w nagrodę za to, że się zamordowało ludzi. Im więcej się ludzi zamordowało, tym większy i tym ładniejszy dostaje się krzyż.

    Lud polski też bardzo, bardzo ceni sobie krzyż. Duża grupa ludzi wywodzących się z ludu polskiego pragnie wszędzie i zawsze mieć dużo krzyży. Niesłusznie, gdyż, aby uzyskać dużo krzyży, wprzódy należy zamordować wielu ludzi.

    Odwrotnie tak bardzo nie idzie, że aż nie uchodzi.

  8. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Samuela,

    Mnie się wydaje, że podstawowa różnica między nami a Krzyżakami polega właśnie na materiale, z którego lubimy wykonywać krzyże. No ale to w końcu oni mieli żelaznego kanclerza, a u nas mówi się, jak to drzewiej bywało.

  9. Pola napisał(a):

    Pantryjota:
    Pola,

    Witaj Polu,

    Jedni wciskają ludziom garnki po okazyjnej cenie, a inni różne bóstwa.
    Są również tacy, którzy zbierają na blogu na wielkanocne jajko.
    A ja się po prostu dobrze bawię.
    ————————————————————————————————–
    Jednakowo cenię wszystkie „pomniejsze bóstwa”; im większy panteon tym lepiej:)

    Pozdrawiam:)

  10. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Pola,

    Ranna z Ciebie ptaszyna, Polu :))
    Pewnie, że lepiej. Większy może więcej.

  11. ViC-Thor napisał(a):

    Pantryjota,

    Próba klawiatury…

    bobrzanej…

  12. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    ViC-Thor,

    Cześć,
    Gdzie byłeś, jak Cię nie było ?

  13. ViC-Thor napisał(a):

    na WSI byłem, drzewa rżnąłem… chciały mi linie uszkodzić…

Dodaj komentarz

Zaloguj się