Gwóźdź w słoiku, czyli zamach na Kubusia

 „Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć…”

3

 Zima była tylko symboliczna tego roku, a właściwie wcale jej nie było, co spowodowało, że miś Kubuś obudził się w samym środku zimowego snu. A skoro się obudził, to oczywiście pierwszą rzeczą ktorą zrobił, zanim jeszcze o czymkolwiek pomyślał, było sięgnięcie łapką do słoika z miodem, który nie wiedzieć czemu znalazł się tuż przy jego legowisku. Kiedy tylko łapka Kubusia znalazla się w słoiku, miś poczuł okropny ból i przez chwilę wydawalo mu sie, że umiera. Już miał na końcu języka brzydkie słowo na k, jak jakiś pilot, ale przypomniał sobie, że jest misiem dla dzieci, więc tylko krzyknął „o Jezu”, po czym zajął się paluszkiem, który mocno krwawił. Wiedział, że najlepszą i jedyną metodą na powstrzymanie krwawienia, ktora jest dostępna małym misiom nie posiadającym apteczki pierwszej pomocy, jest po prostu włożenie paluszka do buzi. Tak też uczynił, ale w tym momencie przeżył kolejny szok, gdyż palec włożony do buzi wcale nie ociekał miodem i nawet miodem nie pachniał, tylko czymś zupełnie innym. Nie znał smaku tego czegoś, ale zapach i owszem, bo misiowa toaleta znajdowała się całkiem blisko legowiska i przy sprzyjających wiatrach podobne, choć nie tak skoncentrowane zapachy czasem dolatywały do misiowego noska.

Mimo wewnętrznego oporu postanowił więc zbadać ów nieszczęsny słoik, który nadal stał obok legowiska, jak jakieś groźne memento. Kiedy uniósł go i przyjrzał mu się pod światło, od razu zauważył w nim długi na jakieś 4 cale metalowy przedmiot, który okazał się być zwykłym gwoździem budowlanym. Kubuś zdumiał się nie na żarty, bo przecież nic nie budował w ostatnim czasie, a nawet w ogóle, bo miał dwie lewe łapki i raczej był typem myśliciela, niż budowlańca. Nieszczęsny, brzydko pachnący palec nadal lekko krwawił, więc Kubuś postanowił powstrzymać krwawienie siłą woli. Po mniej więcej 10 minutach intensywnego wysiłku całego Kubusiowego jestestwa krwawienie ustało i pozostał jeszcze tylko ten brzydki zapach, którego oczywiście siłą woli nie można było usunąć. Kubuś przez chwilę miał nawet pomysł, żeby zawołać na pomoc Prosiaczka, ale nie był pewien, czy prosiaczki zasypiają na zimę, gdyż był jeszcze niedoświadczonym życiowo misiem o bardzo małym rozumku.

Wtedy przyszła misiowi do głowy pewna myśl, która jak się okaże, zmieniła całe jego życie.

Otóż Kubuś wpadł na pomysł, że publicznie ogłosi fakt zamachnięcia się na jego życie przy pomocy gwożdzia ukrytego w kupie, w słoiku udającym słoik z miodem. W ten sposob ze zwykłego misia, znanego tylko w określonym, leśnym kręgu, stanie się niedźwiedzim męczennikiem, o którym mamy bedą opowiadały swoim dzieciom i imieniem którego będzie nazwany cały las. Wielki las.  Co prawda pewien problem stanowiło to, że zamach jednak okazał się nie do końca udany i to było duże obciążenie dla psychiki Kubusia, któremu cisnęła się do głowy myśl, że jaki miś, taki zamach, ale starał się ją wyprzeć ze świadomości, podobnie jak fakt, że palec nadal nieprzyjemnie pachniał.

I kiedy tak myślał o swojej świetlanej przyszłości, nagle sypnęło śniegiem i złapał mróz. Kubuś niewiele myśląc szybko ułożył się w legowisku i z hasłem „byle do wiosny” na ustach natychmiast zapadł w sen. Nie mógł wiedzieć, że pewne decyzje już zapadły na bardzo wysokim szczeblu i że jego los jest w zasadzie przesądzony.

Podobnie jak Ukrainy, ale to już zupełnie inna historia.

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Pantryjota jako...(10)
  1. z0sia z0sia pisze:

    W parę tygodni później, gdy zima zbierała się do odejścia, Puchatek obudził się nagle z uczuciem dziwnego przygnębienia. To uczucie dziwnego przygnębienia miewał już nieraz i wiedział, co ono oznacza. Był głodny.

    Witaj Pantryś 😀
    A to kwiatek ze strony głównej gpcodziennej

  2. ViC-Thor pisze:

    Podoba mi się.

  3. Pantryjota Pantryjota pisze:

    z0sia,

    A cóż to za kwiatek ?
    Normalny konkurs z nagrodą.
    Kiedyś można było wygrać wycieczkę „archeologiczną” do Smoleńska, a teraz jadą nieco dalej

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Papież zapraszający na wycieczkę ?

  5. ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Tekst oczywiście. ‚Ponawydurniamy’ się dziś?

  6. ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Wielki las. Sentymentalny się zrobiłem…

    Łezka w oku…

  7. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Muszę spytać znajomej polonistki, czy można się „ponawydurniać” . Chciała się zalogować niedawno, ale stwierdziła, że to jednak czynność wymagająca czasu, a ona ma dużo klasówek do sprawdzenia.

  8. ViC-Thor pisze:

    Dlatego użyłem ” ” – ponieważ nie można.

    🙂

  9. Pantryjota Pantryjota pisze:

    No to klops :((
    W takim razie kontynuuj o Lemie.

  10. ViC-Thor pisze:

    A mogę trochę poćwiczyć?? Zanim się rozpiszę?

  11. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Ćwicz na zdrowie.

  12. z0sia z0sia pisze:

    ViC-Thor,

    podążać papierskim śladem? 😛

  13. ViC-Thor pisze:

    z0sia,

    Nie znam człeka.

  14. z0sia z0sia pisze:

    jeny!!
    nie zgrzyta Wam papierz ,zamiast papież??

  15. ViC-Thor pisze:

    olać jego – tego papiesza…

    z0sia,

  16. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Niech idzie z Bobrem

  17. z0sia z0sia pisze:

    Niech Ta polonistka Tu zawita wreszcie 🙁

  18. z0sia z0sia pisze:

    Jakiś myk się robi z komentami.Publikujesz,a i tak zostaje w ramce,tzn.jest i tu i tu .

  19. ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    i kijek mu na drogę… a nawet krzyż…

  20. ViC-Thor pisze:

    Nie kracz.

  21. Pantryjota Pantryjota pisze:

    z0sia,

    W jakim sensie zostaje w ramce ?
    Nie widzę żadnego myka.
    Jak klikasz „dodaj komentarz” a nie „odpowiedz”, to jest „ogólny” komentarz, a nie skierowany do konkretnej osoby.
    Ale ramka jest wspólna dla obu opcji.

  22. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor:
    Pantryjota,

    i kijek mu na drogę…a nawet krzyż…

    Stopy wody pod kilem.

  23. ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Będzie kontynuacja powyższego tekstu?

  24. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor:
    Pantryjota,

    Będzie kontynuacja powyższego tekstu?

    Wątpię. Nie mogę przecież pisać równolegle 3 powieści.

Dodaj komentarz

Zaloguj się