Jemne życzenia

Samueląc muszę konkludentnie stwierdzić, że marnie znam się na składaniu życzeń, ale czy koniecznie trzeba się na czymś znać, by owoż czynić? Chyba nie.

Ponieważ wszyscy składają sobie dzisiaj wzajemnie życzenia, to musi to oznaczać, że życzenia, aby mogły być wzajemne, muszą wprzódy być jemne. Generalnie nikt nie zna istoty jemności życzeń, lecz nie musi to być defektem jemności. Sensowne jest bowiem składanie osobom bliskim, bliższym i najbliższym oraz osobom dalekim, dalszym i najdalszym takich życzeń, które najchętniej można odnieść do siebie samego (siebie samej). Życzyć należy więc przede wszystkim samemu sobie.

By móc sobie życzyć, trzeba najpierw wiedzieć, czego sobie nie życzyć. Dzięki zastosowaniu metody dedukcji można dojść do sedna myślenia życzeniowego. Ja samueląc nie życzę sobie w mojej obecności obecności osób żywiących wobec mnie i mojego otoczenia uczucia nieprzyjazne lub wręcz wrogie. Nie życzę sobie też podmiotów bezustannie niezadowolonych z nich i z nas samych (zwanych też „starymi pierdami”) i rozsiewających dysukontentowanie generalne objawiające się w absmakacji.

Trzeba więc sobie życzyć, aby dokoła siebie znajdowały się osoby życzliwe, radosne, uśmiechnięte i wesołe, gdyż osoby życzliwe, radosne, uśmiechnięte i wesołe są szczęśliwe. Będąc szczęśliwymi obdarzają swoją jemnością całe otoczenie, dzięki czemu całe otoczenie także staje się jemne i zaraża jemnością inne otoczenia. Wskutek tego coraz mniej może być środowisk ujemnych.

Ogólnie rzecz biorąc życzę sobie bezustannej obecności Samueli, Pana Gospodarza, Drogiego Pantryjoty, Krawcowej, Estimada, Cyrkulatora,von Kattowitza, Ala, Atoma, Rzempolińskiej, Filipiny, McQuriosuma, Jej-Kobiety, Lukasuwki, Teesy.

Wszystkim nam zaś życzę Hosanny

Samuela

z wykształcenia i zamiłowania filolog, co według Platona oznacza miłośnika naukowej dyskusji. Wszelako mogę też nienaukowo.

Kategoria: Stosunki międzyludzkie (3)
  1. von Kattowitz von Kattowitz napisał(a):

    Dałem się nabrać na tytuł.
    Otóż jako Czechofil i Czechoman znam w, niewielkim muszę wyznać, stopniu język czeski – w onym zaś jemny oznacza delikatny gładki łagodny . Pomyślałem sobie że i życzenia będą delikatne, gładkie i łagodne i tak w istocie jest!

    Taki – nejjemnější Vánoce pro vas Samuelo a taki pro vše………….,

  2. krawcowa napisał(a):

    Dziękuję !
    Nie jestem pewna, czy wszyscy chcieliby mieć to, czego ja sama sobie życzę…no nie, na pewno nie wszyscy 😛
    Ale proszę mi wierzyć, że wszystkim życzę zdrowia, wszelkiej pomyślności i tego, czego sami sobie życzą 🙂

  3. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Ponieważ zostałem wymieniony i to podwójnie, niniejszym bardzo dziękuję i zwracam uwagę, że ja też złożyłem już wcześniej życzenia, choć nie w formie oddzielnej notki, niemniej jednak.

  4. Filipina Filipina napisał(a):

    Spokojnych, pogodnych Swiąt.
    Pogody ducha i radości nie tylko d święta, życzę wszystkim uczestnikom tego blogu.
    D. /tutaj jako Filipina/

  5. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Ja Ci, Droga Samuelo, niczego nie życzę , podobnie jak nikomu nie życzę niczego szczególnego ( chyba, że nagłego trafienia przez szlag kogoś paskudnego lub też pcheł na noc, itp. co zwiększa szanse moje i osób nam bliskich na nietrafienie szlagiem i bezpchelną noc ), albowiem pula dobra ( i zła, oczywiście ) do podziału jest stała, życząc więc komuś zdrowia, automatycznie zmniejszam szanse na zdrowość innych, w tym zdrowość samego siebie, a nikt przecież nie powinien dobrowolnie działać przeciw sobie samemu.
    Podobnie jest też z pieniędzmi: żeby ktoś je miał ( lub miał ich więcej ) ktoś automatycznie musi ich nie mieć lub musi mieć ich proporcjonalnie mniej.
    Przy każdej uroczystej ( lub nie ) okazji nie życzę więc nikomu niczego ( poza wymienionymi wcześniej extra życzeniami ) tym samym dbając o Harmonię Przedustawną, dzięki której ten nasz bajzel jakoś się kręci.

    Hej!
    🙂

  6. Atom Atom napisał(a):

    22

    Dziękuję.

Dodaj komentarz