Jeszcze jedna ofiara niemieckiego faszyzmu

Jeszcze wczoraj  oglądałem  go w TV, jak sobie chodził z godnością po naszych polach, lasach i nawet po miasteczkach i jakoś nikomu to specjalnie nie przeszkadzało. Jedna pani nawet sugerowała, że być może będzie chciał sforsować Odrę i udać się na ziemie naszego odwiecznego wroga i stało się.

Kiedy tylko Niemcy zobaczyli polskiego obywatela na swojej ziemi, to zaraz go zastrzelili, nawet nie pytając min. Szyszko o zgodę. A przecież bank w którym mam konto, ma go w swoim godle i zawsze go miał, a przynajmniej od czasów, do których sięga moja pamięć.

Uważam, że to morderstwo w biały dzień jest najlepszym dowodem odradzania się niemieckiego imperializmu i rewanżyzmu i nie sądzę, aby był to przypadek. Tym bardziej, że to wydarzenie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem manewrów u naszych granic i z przeglądem instalacji gazowej w moim aucie, którego domagał się komputer sterujący.

Nie wiem jak zareaguje na ten bestialski akt nasz nie-rząd, ale moim zdaniem powinno się wezwać na dywanik ichniejszego ambasadora i zasugerować mu, że była to prowokacja szyta bardzo grubymi nićmi, na którą Polska odpowie w adekwatny sposób.

Dopuszczam co prawda możliwość, że min. Szyszko pochwali sąsiadów za celny strzał i zaprosi ich na odstrzał łosi, które nagonka wygoni wprost pod lufy współczesnych faszystów, oczywiście nie za darmo. W końcu Hermann Göring dawał w tej kwestii właściwy przykład, więc co szkodzi wrócić do dobrych tradycji?

http://www.poranny.pl/wiadomosci/hajnowka/art/5354348,herman-goering-puszcza-bialowieska-byla-miejscem-gdzie-polowal,id,t.html

Myślę jednak, że zabicie naszego żubra odbije się szerokim echem na świecie i być może spowoduje upadek rządu pani Merkel, bo nie z takich powodów rządy już upadały w przeszłości.

W każdym bądź razie Niemcy po raz kolejny pokazali, że za nic mają sobie nie tylko ludzkie życie, ale nawet zwierzęce.

Tak czy owak cześć jego pamięci i mam nadzieję, że trafił już do Bobrzego królestwa i że pasie się teraz bezstresowo.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22375774,zubr-przeszedl-przez-odre-zastrzeli-go-niemieccy-mysliwi-niepojete.html#Czolka3Img

Pantryjota

 

 

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Bracia mniejsi, przyroda (4)
  1. Samuela Samuela pisze:

    To nie był polski żubr. W czasie działań pierwszowojennych żołnierze walczący w Prusiech Wschodnich, żołnierze niemieccy i rosyjscy, czyli polscy, zjedli wszystkie żubry, gdyż nadarzyła się okazja. Głupi by nie skorzystał! Rząd Rzeczypospolitej tuż po restytucie zakupił kilka żubrzyc i żubrów w berlińskim zoologu, a zatem wszystkie żyjące w Polsce żubry mają rodowód faszystowski na wskroś. Dla takich litości nie ma i być nie może. Niemcy nie po raz pierwszy wyrządzają zresztą Polsce przysługę: pierwszą wojnę wywołali po to, aby się Polska mogła odrodzić, w czasie drugowojennym Niemcy zrobili za Polaków kawał brudnej roboty oczyszczając Polskę z obcych rasowo elementów. Teraz ubili żubra hitlerowca. To dobrzy ludzie są.

  2. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Już nic nie rozumiem, co te gebelsy wyprawiajo; imigranta z Afryki sercem i ojro witajo a żubra-szpetauzidlera* na guten tag pif-paf z gewery?
    Co to ma być?

    *Als Aussiedler und Spätaussiedler versteht man Zuwanderer mit deutschen Wurzeln aus einem Staat des Ostblocks bzw. des ehemaligen Ostblocks in die Bundesrepublik Deutschland.

  3. Samuela Samuela pisze:

    McQuriosum,

    Prawdopodobnie gebelsy też nie lubią folksdojczów.

  4. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Samuela,

    dalej się to szajse kupy nie trzyma, jak by to nie tłumaczyć…

  5. Kfiatushek pisze:

    Szanowni komentatorzy! Naiwniście jak dzieci. Toż Mniemce zobaczywszy szarżującego ze wschodu żubra szybko skojarzyli fakty: manewry wojenne „Zapad”, żubr, szarża ze wschodu… A co za problem dla KGB w charakteryzacji 2 agentów na jednego żubra? O historii podstępu trojańskiego na lekcjach historii już nie nauczają?

Dodaj komentarz

Zaloguj się