Kiedy głupek wbija słupek

Tak się kończy wbijanie patriotycznych słupków w piasek:

http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24099964,zniknal-slupek-wbity-przez-jaroslawa-kaczynskiego-pod-budowe.html

– Mamy pełne prawo uczynić to, co za chwilę uczynimy – mówił we wtorek 16 października na plaży na Mierzei Wiślanej Jarosław Kaczyński.

Prezesie Kaczyński, wbicie tego słupka będzie na samym końcu waszych przewin i być może sąd nawet się nad tą hucpą nie pochyli, mając poważniejsze  sprawy na wokandzie. Póki co waszą akcję podsumował burmistrz Krynicy:

– Słyszałem, że słupek zniknął już na drugi dzień po wkopaniu, ale nie weryfikowałem tej informacji – mówi „Wyborczej” Krzysztof Swat, burmistrz Krynicy Morskiej. – Nie wiadomo kto go zabrał, ale nie ma to większego znaczenia, bo przymiarek do rozpoczęcia budowy przekopu było już kilka i zawsze kończyły się tak samo. W tym przypadku mieliśmy do czynienia ze standardowym działaniem przedwyborczym ze strony polityków PiS, mającym ukazać „sprawne” działanie rządu, ale skończyło się to tak jak widać.

Kiedyś była popularna piosenka o zamkach na piasku, więc może teraz powstanie jakiś szlagier o „znikniętym” słupku.

Można na początek polecieć wieszczem:

Słupku, ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto cię ukradł

Ale to się słabo nadaje do śpiewania, więc lepsze jest coś takiego:

a, la, la, la…

Plaża, dzika plaża, morze dookoła…
Z wysokiego brzegu wieczór mewy woła…
Twarz przy twarzy, dłonie w dłoniach…
Przytuleni, zamyśleni, zakochani
idą brzegiem ku słupkowi

A tak w ogóle, to ktoś beknie za brak monitoringu słupka i za brak policjantów, którzy powinni go  strzec, albo na plaży z honorem lec, w razie miażdżącej przewagi wrogów naszych narodowych słupków.

Pewien filozof niemieckojęzyczny powiadał tak:

Każdy człowiek powinien postrzegać siebie jako istotę, której istnienie jest konieczne.

Coś mi się wydaje,  że prezes właśnie tak uważa, choć za Niemcami nie przepada. I to jest być może jedno z naszych największych nieszczęść, bo około 30% głosujących rodaków też jest przekonanych, że bez prezesa ani rusz.

A jakie są fakty? Ano takie:

Pantryjota

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Samuela Samuela napisał(a):

    Siedział na słupku, na prawym półdudku, a lewy półdudek zwisał poza słupek.
    HOP SIUP ZMIANA DUD!!
    Siedział na słupku na lewym półdudku, a prawy półdudek zwisał poza słupek.
    HOP SIUP ZMIANA DUD!!

  2. Eva70 napisał(a):

    Tak smutno zakończyłeś Pantryjoto, że postanowiłam Cię trochę rozweselić:

    Opublikowany przez Вячеслав Танов Niedziela, 21 października 2018

  3. Eva70 napisał(a):

    Eva70,
    Nie wiem, dlaczego nie udało mi się wkleić adresu.

  4. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Eva70,

    W przypadku Kaczyńskiego to wcale nie jest smutna konstatacja.
    Też nie mam pojęcia, dlaczego się nie udało wkleić.

  5. Kfiatushek napisał(a):

    Pechowy ten egzemplarz, co nam się ostał po katastrofie. Zasadzony przez niego dąb usechł, słupek zniknął. Napoleon wiedział, co z takimi robić!

  6. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Kfiatushek,

    Powiadają, że słupek zabrało morze. Może i kaczora kiedyś zabierze, jak Bin-Ladena na ten przykład.

  7. Kfiatushek napisał(a):

    Pantryjota,

    Twoje słowa niech prosto w uszy Bobra popłyną!

Dodaj komentarz