Koniec cywilizacji białego Szweda

Beata Kempa poinformowała dzisiaj, że w Szwecji 45 proc. osób nie jest odbieranych po śmierci, 70 proc. gospodarstw to gospodarstwa jednoosobowe, 40 tys. dzieci ma rodzica homoseksualnego. Dodała, że do tego chcecie doprowadzić.

Zainteresowała mnie kwestia odbierania 55% osób po śmierci. Rodzą się tu bowiem liczne pytania. Jeżeli jest mianowicie tak, jak twierdzi pani Kempa, a nie ma podstaw, by jej nie ufać, to każda szwedzka osoba musi się za żywota sromać w obawie o swój pośmiertny los. Perspektywy na przyszłość są generalnie takie sobie, a więc circa fifty-fifty: albo szwedzką osobę po śmierci odbiorą, albo jej nie odbiorą. W istocie nie jest to jednak żadna alternatywa, gdyż los osoby odebranej po śmierci jest dla niej prawdopodobnie tak samo przykry jak los osoby nieodebranej. Podobnie także dla osób przed śmiercią los osób po śmierci jest niemiły zarówno w konstelacji receptywnej jak też areceptywnej. Tak czy owak mamy tu do czynienia wykluczeniem społecznym. Ponieważ Szwecja jest krajem zamożnym, to można zaryzykować konkluzję, że w Szwecji szeroko występuje ekskluzywne wykluczenie pośmiertne.

Pewną wskazówkę odnośnie recepcji martwych po śmierci daje dana (by Kempa) 70% gospodarstw jednoosobowych istniejących w rzeczonej Szwecji. Przy założeniu, że szwedzkie osoby umierają w jednoosobowych gospodarstwach mniej więcej podobnie jak w gospodarstwach wieloosobowych, dana ta jest na wskroś pozytywna, gdyż oznacza, że proporcjonalnie więcej odbiera się zmarłych w gospodarstwach jednoosobowych niż w gospodarstwach wieloosobowych. Wżdy wniosek ten może być fałszywy, jeżeli fałszywą okaże się być przesłanka. Może być bowiem tak, że częstotliwość umierania jest wyższa w szwedzkich gospodarstwach jednoosobowych mimo faktu, że w szwedzkich gospodarstwach jednoosobowych frekwencja odbierania zmarłych jest wyższa.

Do tego, do czego chcecie doprowadzić, nie wolno więc dopuścić!

Samuela

z wykształcenia i zamiłowania filolog, co według Platona oznacza miłośnika naukowej dyskusji. Wszelako mogę też nienaukowo.

Kategoria: Stosunki międzyludzkie (3)
  1. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    W świetle tych przerażających danych zupełnie inaczej jawi mi się decyzja mojego kolegi ze Szwecji, który zażyczył sobie, żeby jego prochy po śmierci zostały rozsypane na jakiejś górze koło Sztokholmu.
    Do rozsypania doszło 13 lat temu, gdy jeszcze nikt nie słyszał o pani Kempie.
    Inna sprawa, że aby uzyskać proch, Szweda (i nie tylko) też raczej należałoby odebrać po śmierci, bo co prawda z prochu powstał Szwed (i nie tylko) ale żeby w proch się obrócił sam z siebie, potrzeba dużo czasu, którego dziś wszystkim brakuje.
    Zaś co do gospodarstw jednoosobowych, to zastanawia mnie tylko, kto zawiadamia o konieczności odebrania tej jednej osoby, skoro ona już nie może.
    Nie można wykluczyć, że do odbioru dochodzi w tej sytuacji z powodu zapachu, który zgłaszają do odpowiednich władz sąsiedzi.
    Niemniej jednak dane przedstawione przez panią Kępę, przy niemal jednoczesnym oświadczeniu pana Ziobro w kwestii przemocy w rodzinie, dają solidny asumpt do głębokiej refleksji, czego Państwu serdecznie życzę, jako administrator i właściciel tego miejsca.

    Pantryjota

  2. Samuela Samuela napisał(a):

    Pantryjota,

    O szwedzkich prochach wiadomo już powszechnie przynajmniej od czasu, gdy Kmicic nimi kolubrynę naładował szepcąc jej pieszczotliwie do paszczy: „Naści piesku kiełbasy!” Wiadomo też już zatem, z czego Szwedzi robią kiełbasę dla psów. Z całą pewnością należy w Szwecji przy odbieraiu zmarłych wykrztusić hasło „Upsala” i poczekać na odzew „Korona”.

    Jeżeli bowiem Szwedzi istotnie nie odbierają swoich szwedzkich zmarłych osób, to nie czynią tego z tego powodu, że może zapomnieli hasła.

  3. Samuela Samuela napisał(a):

    Generalnie Szwecję należy uznać jako non est.

  4. Atom Atom napisał(a):

    Samuela,

    Strasznie m7 sie podoba ta staropolszczyzna, przy szweDZkim kontekście.
    Piękności.

  5. Atom Atom napisał(a):

    Samuela,

    Należy zadać sobie pytanie czy taki Terlikowski też jest z proszku, kto wie, może nawet strzelniczego!

    Co w kontekście potopu może zawszeci zawołać:”bij mnie na Szweda!”.

  6. Atom Atom napisał(a):

    Pantryjota,

    Ło, jebnołsja z poprzednim komentarz em, miał być PRO WAS.

  7. Atom Atom napisał(a):

    Samuela,

    Propozycja/sugestia Proszę zmniejszyć rozdzielczość AVAtaru. Szybciej będzie sie wczytywać babula w okienku.

  8. Samuela Samuela napisał(a):

    Atom,

    Mnie się wydaje, że Terlikowski nie jest z proszku, lecz z ziobra ulepionego z innej gliny. :))

  9. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Atom,

    Babula w okienku ?
    Ostatnio to był dziadulo raczej.

  10. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Samuela,

    Terlikowski jest z tego, co go boli.

  11. Samuela Samuela napisał(a):

    Pantryjota,

    :)))
    Można też zostawić im telefony komórkowe, by móc się dowiedzieć, czy pragną zostać odebrani.
    Ktoś mi kiedyś opowiadał, że w trakcie pogrzebu w trumnie zadzwonił telefon. Funeraliów nie przerwano słusznie wychodząc z założenia, że telefon można odebrać później. Poza tym: jeżeli ktoś już się kładzie do trumny, to mógłby na ten czas telefon wyączyć. Wymaga tego elementarne poczucie przyzwoitości!

  12. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    staram się ( jak mogę ) zrozumieć o co tu chodzi, bo na początek Kempa uraczyła była nasze polskie umysły zabałtycką statystyką przy okazji dyskusji na temat konwencji antyprzemocowej mającej uporządkować nasze polskie zwyczaje . Czyżby więc to te 45% nieodebranych nieboszczyków robiło kuku szwedzkim bliskim, czy też odwrotnie: to te 55% nieboszczyków dopuszczało się przemocy wobec osób bliskich, ale też Szwedów co miałoby skłonić naszych, polskich nieboszczyków do podobnych, przemocowych zachowań antyrodzinnych Wierzę, że lotny inaczej umysł posłanki Kempy potrafi także logicznie połączyć liczbę osób wychowywanych przez homoseksualnego rodzica w Szwecji z przyjęciem na grunt polski konwencji antyprzemocowej lub też wyjaśnić dlaczego w szwedzkim jednoosobowym gospodarstwie domowym chyba dochodzi do przemocy domowej, skoro traktuje te gospodarstwa jako zło , które zaleje nas po przyjęciu rzeczonej konwencji.O homoseksualnych rodzicach nie sposób wręcz mówić, gdyż…no, tfu i tyle!
    Genialnym posunięciem było też wystawienie posłanki Wróbel jako żywego argumentu przeciwko brakowi potrzeby takowej konwencji. Wystarczyło popatrzeć na posłankę i jakakolwiek ochota na najmniejsza nawet przemoc w rodzinie natychmiast gasła jak malutka świeczka na silnym wietrze…
    Przyznaję, że najbardziej efektownie i logicznie zachował się poseł Szczerski z PiS, który powiedział, że dla nich ( tzn. Prawdziwych Polaków ) uchwalonej konwencji po prostu nie ma, a skoro jej ( konwencji) nie ma, to jest ona Prawdziwym Polakom niestraszna, gdyż jej nie ma i tyle, o!
    Reasumując: dalej nie wiem o co chodzi, ale mając takich posłów broniących moich Prawdziwie Polskich Interesów mogę spać spokojnie, pomny porzekadła:

    -pod hooy to Szweda, Polak się nie da!

  13. Samuela Samuela napisał(a):

    McQuriosum,

    Problem istnieje i nie można udawać, że go nie ma. Fakt, że w Szwecji masowo (45%) wyklucza się osoby zmarłe świadczy o regresie, a nawet o katastrofie cywilizacyjnej. Kraje skandynawskie generalnie przodują w statystykach molestowania. W Szwecji wskaźnik częstotliwości molestowania kobiet wynosi 81%, w Dani 80%, Finlandii (71%). Nieprzypadkowo są to akurat te kraje, które najlepiej wypadają w badaniach PISA. Tam po prostu jest tak, że ludzie molestują kobiety.

    Polska na tym tle wypada całkiem nieźle (32%), ale kudy Polsce do innych krajów o trwałej strukturze tradycyjnych więzów rodzinnych! W Iranie, w Arabii Saudyjskiej czy w Iraku problem molestowania kobiet praktycznie nie istnieje.

    Można zatem zasadnie przyjąć konkluzję, że im większy stopień oświaty, tym więcej gwałtu i przemocy. Z drugiej jednak strony można zapytać, dlaczego polskie kobiety tak marnie są molestowane? Może są brzydkie?

  14. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Samuela,

    Gdyby problem molestowania dotyczył tylko ładnych kobiet, to aż strach pomyśleć co będzie, gdy wybory wygra dr Ogórek.
    Dlatego niech już lepiej wygra ten, o którym kandydat PSL powiedział dziś w TokFM, że jest ustępujący, na co Żakowski zwrócił mu uwagę, że trochę się zagalopował.

  15. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Samuela,

    W krajach arabskich i mocno patriarchalnych problem molestowania praktycznie nie istnieje?
    Obśmiałem się jak norka. Toż to jest to tam niemal praktyka codzienna, a w Egipcie to już prawie męski sport narodowy!
    Zaś co do molestowania polskich kobiet, to one raczej zachęcają do molestowania niźli odstraszają, zależy to tylko od siły argumentów*…

    (* z autobusem arabów zdradziła go… )

  16. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

  17. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryjota,

    Ja jeszcze w kwestii Ogórek a sprawa Polska: dlaczego nie tylko milczy ale i nie śpiewa?

  18. Samuela Samuela napisał(a):

    McQuriosum,

    Mnie, Samueli, wydaje się, że kamienowania kobiet w Egipcie nie można uznać za molestowanie, zwłaszcza molestowanie seksualne. Jest to prawdopodobnie uświęcony tradycją radosny obyczaj, którego sensem jest ulżenie marnej doli egipskich kobiet.

    Chyba lepiej jest bowiem, jeżeli egipska kobieta by się nie męczyła niżby miała się cięgiem męczyć i męczyć?

  19. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Miałem kiedyś kota, który pasjami uwielbiał ogórki w każdej postaci.
    Chyba nawet wolał je od mięsa, ale głowy nie dam, bo to było ze 20 lat temu.
    Miał na imię Junior i zaginął, jak kilka innych kotów.

  20. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Samuela,

    Ależ Droga Samuelo, ja pisałem nie o prozaicznym kamienowaniu, choć zgadzam się z Tobą, że gwałt takim przejawem molestowania raczej już nie jest , czyi, l może faktycznie się nie znam, choć będę się trochę upierał, że może jednak mam rację…
    Ogólnie, to z tym molestowaniem jest ciężki orzech do zgryzienia: pamiętam jak kiedyś, w połowie lat 90-tych pracowałem z Niemcem pochodzącym z Hondurasu i toczyliśmy długie dyskusje na temat , na co można sobie pozwolić w Niemczech w stosunku do kobiet. Kolega Niemiec hondurański skarżył się, że dostaje ciężkiej dyspepsji kulturowej, gdyż to, co w relacjach damsko-męskich w Hondurasie było wręcz nakazane tradycją, w Niemczech mogło stanowić podstawę do zaliczenia co najmniej aresztu. Poradziłem mu,aby najpierw popatrzył naokoło i się zastanowił czy warto cokolwiek molestować, ale ten odpowiedział jak prawdziwy Polak: po kilku sznapsach i piwach wszystkie są warte molestowania…
    Ale my tu chyba mieliśmy o nieodebranych z kostnicy Szwedach a Sprawa Polska. Szwedzi prawdopodobnie zbierają teraz pokłosie modelu 1+?=0.
    Podobnie może być niedługo z populacją zamieszkującą Ścianę Wschodnią: tu jednak problemem jest to, że młodzi wyjechali i raczej nie wrócą… czyli jak zwykle dobra na prawdę martwej ręki przytuli niezawodna Sancta Ecclesia…

  21. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Trochę mnie uspokoiłeś, bo ja myślałem, że tych Szwedów to z domu nie odbierają.
    Ale jeśli z kostnicy, to póki jest prąd, niech leżą zamrożeni do skutku przyczynowego.

  22. Atom Atom napisał(a):

    Pantryjota,

    Ciekawe czy zamrożonego Szwda można sobie zaadoptować do rodziny, aby powiększyć stan osobowy. Moze nawet dusza powröci?

  23. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    Honduras graniczy z Niemcami?
    Myslołżech ze to w ahameryce.

  24. Atom Atom napisał(a):

    Samuela,

    EX LUTO!

  25. Atom Atom napisał(a):

    Pantryjota,

    PS Podobno jest coś takiego, jak bezduszny Szwed(???).

  26. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Atom,

    wiesz, jest taka stara niemiecka tradycja, że po przegranej wojnie niektórzy muszą zwiewać daaaaaaleko, najdalej jak się da od vaterlandu, a że Honduras był wystarczająco daleko, to przodek owego hondurańskiego Niemca cichcem po II światowej wyemigrował właśnie tam…

  27. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    Lekarz obozowy?

  28. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Atom,

    nie pytałem..

  29. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Pan Papież pochwalił jednego ojca za to, że jak karci dziecko, to nie wali go po pysku, gdyż jak twierdzi (ojciec), w ten sposób okazuje mu szacunek.
    Też mi się wydaje, że dziecko lane dajmy na to skórzanym pasem po gołej pupie, będzie po prostu wdzięczne rodzicom, że inne dzieci nie zobaczą skutków karcenia, chyba, że na basenie pod prysznicem.

  30. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryś,

    ależ taki troskliwy ojciec, dla dobra skarconego dziecka, zawsze powinien stosować dodatkową motywację pozytywną, budzącą miłość i szacunek do przezorności rodziciela i zakazywać wizyt na basenie aż do czasu, gdy skutki stosowania katolickiej miłości rodzicielskiej* staną się mniej widoczne dla osób postronnych. I po problemie…
    * dobry to rodzic, co w czas rózeczką karze!

    Tak przy okazji:
    gdzie by nie pogrzebać, za jaki krzak czy pod kamień by nie zajrzeć, tam zawsze można zdybać na gorącym uczynku robienia ludziom wody z mózgu jakiegoś pracownika Krk. A to szefa z Centrali, a to pracowników ekspozytur, że o szeregowych fizycznych nawet nie wspomnę. Kierownictwo delegatury na Polskę w osobie kierownika Klocha właśnie zawyło z oburzenia, że nieszczęsna konwencja ( tu cytat ):

    „ogranicza suwerenne kompetencje Polski w sprawach etyki i ochrony rodziny przez nadanie uprawnień kontrolnych pozbawionemu jakiejkolwiek legitymacji demokratycznej komitetowi tzw. ekspertów (GREVIO), który będzie określał, jakie standardy w polityce prawnej, edukacyjnej i wychowawczej ma realizować Polska oraz rozliczać nasz kraj z opieszałości w zmianie wciąż jeszcze obecnego tradycyjnego modelu społeczeństwa”.

    O tym, że watykański, księży model życia propagowany jako obowiązujący wszystkich obywateli RP właśnie przy pomocy użycia środków państwowych jest również ograniczaniem suwerenności rzeczonej Polski , kierownictwo polskiej ekspozytury jakoś zapomina.
    Nie dziwi więc, że poślica Kempa dla zmylenia tropów prowadzących do polskiego Episkopatu i Centrali, posługuje się statystyką dotycząca szwedzkich nieboszczyków, sugerując, że konwencja gotuje polskim nieboszczykom los podobny do losu ich szwedzkich kolegów, co – jak słusznie zauważa Samuela – może przysporzyć wielu problemów natury poznawczej i to nie tylko z gatunku ” O wyższości ducha nad materią”!

    A po co to robienie ludziom wody z mózgu?

  31. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Mnie kiedyś jeden ksiądz skopał po tyłku, gdy pomyłkowo wszedłem na lekcję religii nie swojej klasy. Gdyby obowiązywała konwencja, mógłbym to pewnie gdzieś zgłosić, a tak mogłem tylko się zemścić, puszczając w kościele na mszy ogromnego kopcia z potłuczonych piłeczek pingpongowych. Radości miałem po pachy :))

  32. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryjota,

    o ile się nie mylę, to xsiędza dobrodzieja mogłeś i wtedy utemperować bez pomocy konwencji, np zgłaszając sprawę do odpowiednich organów ścigania, ale skoro wybrałeś sposób cokolwiek inny i miałeś przy okazji porcję zdrowego śmiechu, to dlaczego nie…Dzisiaj – obawiam się – tryb taki podobny byłby raczej do trybu pisania ” na Berdyczów”, pozostawałby więc, dający czasami więcej satysfakcji,tryb biblijn-obywatelski, czyli: „gwałt niech się gwałtem odciska”, a więc spowodowanie skopania odwłoka katechety-sadysty,wyłącznie ku jego ( katabasa ) nauce i przestrodze ..
    😉

  33. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Albo – jak to ostatnio sugerował Atom – kałachem go potraktować :))
    Tylko skąd go wziąć, gdy Ruscy już tu nie stacjonują ?
    Na usprawiedliwienie księdza Jana mogę dodać, że prawdopodobnie mógł być wówczas pijany, gdyż rzadko był trzeźwy.
    W każdym razie twarz miał bardzo podobną to oblicza Głódzia, choć kardynałem nie został.

  34. Eva70 napisał(a):

    Samuela,

    McQuriosum ma rację, że egipscy mężczyźni potrafią nie tylko kamienować kobiety, ale również – i to znacznie częściej – molestują je seksualnie, o czym wielokrotnie pisano w „Gazecie Wyborczej” (np. w art. „Napastowanie kobiet – egipska plaga. Walczą z nią obywatelskie patrole”), chyba że „Gazeta” kłamie też na ten temat :).

  35. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryjota,

    nie jestem zwolennikiem stosowania atomówki na pojedynczą muchę ( choć na olbrzymie stado czemu by nie, chyba nawet zastanawiano się w początkach ery atomowej nad zwalczaniem w ten sposób stad szarańczy ), czyli jestem za stosowaniem środka proporcjonalnego, no, co najwyżej można byłoby dla wzmocnienia efektu dydaktycznego cokolwiek połamać rękę-agresorkę, ale kałach, no nie wiem, raczej nie…
    Inna sprawa, to twój zadziwiająco pobłażliwy stosunek – jak na zdeklarowanego abstynenta – do ewidentnego ( Twoim zdaniem ) księdza-alkoholika, a to przecież takie polacko-rodackie!
    Skąd to u Ciebie?

  36. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    McQuriosum,

    Biorąc pod uwagę, że zjadło go to, co teraz żre Głódzia uznałem, że Pan ukarał go dostatecznie. Musi, że miał też inne grzechy, bo przecież z powodu zwykłego kopniaka Pan chyba nie obdarza rakiem, choć inna sprawa, że bywa mściwy jak jasna cholera.
    Dlatego propaguję wiarę w łagodnego, łysego bobra, który nie jada golonki i flaków, ale za tu lubi ciastka, których spożycie jednak też ograniczył.

  37. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Pantryś,

    niezbadane są wyroki boskie, nawet bobrze, więc na wszelki wypadek lepiej uważać na wszystko, co znajduje się w zasięgu naszych zmysłów ( i nie tylko )!
    albowiem:
    Strzyżonego Pan Bóbr strzyże…

  38. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    Mnie zaden kleszy posługa nie kiwnie.
    Nawet nie chcą zbyt odważnie patrzeć mi w oczy.

  39. Atom Atom napisał(a):

    Pantryjota,

    Minimum kilkunastu polskich bischopoow jest alkoholikami, m.in. Głódź, ten kolo z Kielc, o jakimś krótkim nazwisku.

  40. Atom Atom napisał(a):

    Paetz jest alkoholikiem.
    Życiński był ido tego był kryptohomosodomitą.

    Bo Paetz tylko homosodomita.

  41. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Atom,

    „Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci; i poznasz, że ja jestem Pan, gdy wywrę na tobie swoją zemstę”

    bum!

  42. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    Generalnie, jeśli chodzi o cytaty biblijne, to staram się być skromny.

    Połowa moich czarnuchöw rzuca cytatami biblijnymi, jak z rękawa.

  43. McQuriosum McQuriosum napisał(a):

    Atom,

    ten akurat akurat cytat biblijny najbardziej znany z tego, że jest znany, a konkretnie z filmu „Pulp Fiction”.
    Powyższą kwestię wygłaszał zawodowy morderca na chwilę przed skasowaniem ofiary, zresztą, oddajmy mu głos:

    „Jules Winnfield: Znam jeden fragment na pamięć. Ezechiel, 25:17. „Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci; i poznasz, że ja jestem Pan, gdy wywrę na tobie swoją zemstę”. Powtarzam to od lat. Kto słyszał te słowa, słyszał wyrok. Nie zastanawiałem się, co one znaczą. Myślałem, że to niezły tekst przed skasowaniem klienta. Od dziś myślę inaczej. Teraz myślę, że może to znaczy, że ty jesteś zły, a ja sprawiedliwy… A pan dziewięć milimetrów jest pasterzem chroniącym moją sprawiedliwą dupę w dolinie ciemności. A może jest tak, że ty jesteś sprawiedliwy, ja – pasterzem, a świat jest zły i samolubny. To by mi się podobało. Ale to gówno prawda. Prawda jest taka, że ty jesteś słaby, a ja jestem tyranią złych ludzi. Ale staram się, Ringo. Naprawdę, bardzo się staram być pasterzem. Idź.”

    słowa te są prawe i sprawiedliwe, pasujące w sam raz do Ciebie, gdybyś kiedyś chciał wystąpić w roli nawróconego Anioła Pomsty, przynajmniej tak sobie to wyobrażałem…
    Zaś co do czarnuchów, to najlepiej ponoć nadają się do pracy z użyciem palnika i cęgów, zwłaszcza jeśli chce się komuś zrobić z dupy jesień średniowiecza. Mogą przy tym cytować biblię… 😉

  44. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    Zawsze twierdziłem że ołów szkodzi zdrowiu

    „:))

    Co dopiero z dużą prędkością i z/w dawką.

  45. Atom Atom napisał(a):

    McQuriosum,

    A moje słowo „czarnuchy” specjalnie użyłem, właśnie w skojarzeniu z Johnem Travoltą i jego kolegą. A właściwie ich szefem i tego, no, Bruca Wilisa. Czy jakoś podobnie.

Dodaj komentarz