Old-age management czyli zarządź swoją starością

Zwykle 11 listopada spędzało się u mnie w rodzinie na dużym rodzinnym zgromadzeniu u kuzynki pod Krakowem. Najpierw wspólny posiłek (gęsina, a jakże), potem „długie Polaków rozmowy”, a, że córki kuzynki muzycznie uzdolnione i w tym kierunku wykształcone, to i śpiewów patriotycznych nie brakowało. Bardzo lubiliśmy to święto i wcale nie było z zadęciem i „na baczność”- wręcz przeciwnie, radośnie jakoś i swobodnie.

Aż do „dobrej zmiany”. Kuzynka skręciła mocno „na prawo” , podczas gdy reszta rodziny jakoś utknęła w liberalnych okowach i ku kuzynki prawdziwej rozpaczy za diabła nie chce zauważyć błogosławieństw zesłanych przez Ducha Świętego na Wielkiego Jarosława & Company. W tym roku ,po raz pierwszy od lat, rodzinnego zgromadzenia nie było.

Jako, że, jak Pantryś to wie, ja jednak dość rozrywkową osobą jestem, postanowiłam zaprosić do siebie przyjaciół z mojej klasy licealnej i przetestować tę wersję państwowego święta. Już na wstępie wyglądało to optymistycznie, bo wszyscy po kolei z dużym zadowoleniem, żeby nie powiedzieć ulgą, moje zaproszenie przyjęli. Na wszelki wypadek tylko, mając dobrze w pamięci bolesne dla mojego absolutnego słuchu próby wokalnych przy ognisku wyczynów  kolegów na wycieczkach szkolnych, zastrzegłam, że obowiązuje zakaz podejmowania takowych w nucie patriotycznej podczas imprezy w moim domu i basta. Obiecałam w rekompensacie dużą porcję świeżo zlanej pigwówki.

Było wesoło, mimo, że nie obyło się bez polityki. Prędzej, czy później, taka dyskusja odbyć się musiała. Dość jednak była jednostronna i tylko na samym jej końcu jedna koleżanka, która przez cały czas siedziała cicho nagle wypaliła : „A ja jednak będę głosowała na PiS”. Konsternacja się zrobiła niejaka, bo koleżanka z rodowodem mocno komunistycznym (ojciec był bardzo aktywnym działaczem nowohuckiego komitetu PZPR). W dodatku wykształcona, majętna, „bywała” ( to mało powiedziane, wręcz globtrotterka)… skąd jej się to wzięło??? A ona nam na to, że dzięki PiSowi na emeryturę pójdzie wcześniej i wreszcie będzie swoje podróże po świecie , sfinansowane nota bene dochodami z dóbr uzbieranych przez tatusia-komunistę bez ograniczeń uskuteczniać. Tak ona sobie starość wyobraża.

Przeszliśmy zatem do tematów innych, wśród których pojawił się też ten, jak za głodową emeryturę żyć trzeba będzie i kolega przypomniał nam słowa naszej ukochanej wychowawczyni przy okazji ostatniego klasowego zjazdu koleżeńskiego, żebyśmy mocne więzy ze sobą utrzymywali, bo starość to w Polsce bieda i samotność, i o ile z tym pierwszym wiele zrobić się nie da, to o to drugie po prostu trzeba zadbać i jest to swoiste „zarządzanie starością”.

Umówieni jesteśmy na Sylwestra. Wbrew wszystkiemu…

Krakowianka Jedna

Wielbicielka SuperRedaktora, niepoprawna pesymistka, nieobliczalna "rycząca -tka", filolożka, ale w przeciwieństwie do Samueli, nie z zamiłowania, a z przypadku.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Ciekawa tradycja rodzinna.Nie spotkałem się z czymś takim.
    Abstrahując od faktu, że kiedyś nie obchodziło się tego święta.
    Ale dziękuję za zamieszczenie notki o optymistycznym wydźwięku 🙂

  2. Samuela Samuela pisze:

    Czy ta koleżanka, która siedziała, aby przypadkowo nie nazywa się Kulson?

  3. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Samuela,

    :))))))))))))))) Nie , i nie wiem, czy to dobrze, czy źle 🙂 Ale sprawę znam !:)))))))))))))

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Coś mi się obiło to nazwisko o uszy, ale też osobiście nie znam.
    A poniżej Pantryś na drzewie, a pod nim morze:

  5. Kfiatushek pisze:

    Czyli zrozumiałeś już, dlaczego tak dużo post-komunistów głosuje na Kaczyńskiego. Jego partia popiera właśnie ICH interesy.

  6. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Kfiatushek,

    Niczego nie zrozumiałem 🙂

  7. Samuela Samuela pisze:

    Kfiatushek,

    Drogi Kfiatuszku, mnie, Samueli, wydaje się, że wszelkie ludzkie byty żyjące na ziemi, tej ziemi, można podzielić na prekomunistów, komunistów i postkomunistów.

    Jeśli musiałabym którąś z tych grup ludzkich bytów wybierać z pożytkiem dla siebie samej i dla świata, to na pewno wybrałabym postkomunistów.

  8. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    Pantrysiu, musi być naprawdę źle, że Ty już po drzewach się wspinasz!!!

  9. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Samuela,

    Życzyłabym sobie, żeby ta moja koleżanka postkomunistką była. Ale ona jest po prostu wyborczynią PiS – i tylko tyle 🙂

  10. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    To było drzewo poziome, co trochę zmienia sytuację.

  11. Kfiatushek pisze:

    Samuela,

    Ja bym wybrała komunistów. Przynajmniej wiem, czego się po nich spodziewać.

  12. Kfiatushek pisze:

    Pantryjota,

    To, że niczego nie rozumiesz śwadczy tylko o Twoim zdrowym rozsądku, Pantryjoto.

  13. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    Aaaa, zapomniałam, że Ty wolisz ułożenie horyzontalne :)))))))

  14. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Wcale, że nie !!
    Wolę na boku od tyłu dla naprzykładu.

  15. Eva70 pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Już wiem, jakie ułożenie preferuje Pantryjota, ale nie wiem Krakowianko Jedna i bardzo miła, czy pozwoliłabyś udostępnić ten Twój post u mnie na Fb, oczywiście z podaniem źródła i Twojego loginu?

  16. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Eva70,

    Ułożenie w pewnym stopniu zależy też od drugiej strony, gdyż nic na siłę.

  17. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Eva70,

    Tak, jak najbardziej. Udzielam praw autorskich :))

  18. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    Pantrysiu, na boku od tylu ale jednak myślę, że horyzontalnie :)))) Wertkalnie byłoby … trudno!!! :))

  19. Eva70 pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Wielkie dzięki!

Dodaj komentarz

Zaloguj się