PiS kupuje Wawel, a Pantryjota nie sprzedaje forum.

Szanowni,

Po ostatnich doniesieniach w sprawie propozycji (póki co propozycji) zakupu od miasta Gdańska kawałka Westerplatte i po aferze z zakupem kolekcji Czartoryskich, pomyślałem sobie, że czas najwyższy, aby pan prezes wydał polecenie zakupu Wawelu z przyległościami, oczywiście za pieniądze, które partia PiS otrzymuje na cele statutowe. Jeśli okaże się, że kasy nie styka, zawsze można coś dorzucić z konta spółki Srebrna. Taki zakup aż się prosi, bo przecież Wawelu i tak nikt z Polski nie wywiezie, a posiadanie na własność m.innymi krypty z sarkofagiem, pozwoli partii na rozwinięcie szeroko zakrojonej akcji promującej polskość, małżeńskość i te wszystkie wartości, które symbolizuje największy prezydent w dziejach Polski z małżonką, której obecność w tym miejscu jest jak obecność Ewy Braun przy wiadomo kim, bowiem miłość bywa silniejsza od śmierci i to całkiem niezależnie od przyczyny zgonu.

A potem pójdzie już z górki – Klasztor w Częstochowie, oczywiście z murami, piaskownica, w której bracia dostawali wpierdziel od kolegów z podwórka, Plac Inwalidów w W-wie, bo to i blisko do rodzinnego domu prezesa i nazwa podchodząca, bo przecież inwalidztwo umysłowe też się liczy, oczywiście liceum im. Wojsk Lotniczych, też w W-wie, do którego uczęszczał zamordowany prezydent po relegowaniu z Lelewela, Pałac Kultury, choćby ze względu na koty i na fakt, że dość łatwo dorobić od frontu napis: Pałac Kultury i Nauki imienia Lecha i Jarosława Kaczyńskich, w skrócie PKiNiLiJK, a jak suwerenowi te zakupy się spodobają, to kto wie, czy nie dojdzie do zakupu wszystkiego, tak, żeby niczego innego niż włości pisowskie już nie było.Wtedy wystarczy tylko nieco zmienić tekst tego starego przeboju, w miejsce „śniegu” wstawiając PiS:

Rzeczpospolita Kaczyńska brzmi godnie i dumnie i takiej Rzeczy nikt już na kolana nie rzuci, bo trudno rzucać na kolana coś, co leży w guanie rzycią do góry. Zaś wątpiących w drogę, która obrał prezes, z pewnością przekona ta fotografia:

i tłumaczenie pana nadzorującego remont, z którym można zapoznać się, klikając link:

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,23296082,falujace-tory-w-ursusie.html#Z_MTstream

Też uważam, że bez znaczenia jest, w jaki sposób wyprostują te tory, bo najważniejsze jest, aby prowadziły we właściwym kierunku.

Żyć, nie umierać – tym pantryjotycznym hasłem będę powoli kończył mój krótki felietonik i na koniec jeszcze kilka uwag, odnoszących się do drugiego członu tytułu notki.

Tak jak niedawno uprzedzałem, zamierzam nieco odpuścić sobie forum, na rzecz doskonalenia duchowego, fizycznego, intelektualnego, mentalnego i ogólnie tego wszystkiego, co trochę w ostatnich latach zaniedbałem. Skonstatowałem, że więcej niż połowa wpisów na forum jest mojego autorstwa, co może sprawiać wrażenie, że zająłem tutaj pozycję dominującą, związaną z „tytułem właścicielskim”, a wcale mi na tym nie zależy. Ba, wręcz przeciwnie, zależy mi na nieco większej „autonomii” portalu, czyli na doprowadzeniu do takiej sytuacji, że forum będzie działało co prawda z moim „błogosławieństwem”, ale żeby nie było ono zbyt narzucające się, a stanowiło jedynie przejaw mojej tutaj obecności, jak  nie przymierzając, obecność Bobra w piwnicy u Kowalskich.  Tak wiec raczej nie będę się uaktywniał w ciągu dnia, podobnie jak większość osób, które w tym czasie pracują. Będę wpadał wieczorami, czyli po treningu, który zazwyczaj kończę ok. 22. Oczywiście zachęcam wszystkich piszących tutaj do pisania, a czytających do czytania, mając nadzieję, że wkrótce pojawią się  nowi, świetnie piszący autorzy, czego im, Państwu i oczywiście sobie serdecznie życzę. Warto zdawać sobie sprawę z faktu, że biernych uczestników na tym portalu jest znacznie więcej niż czynnych, bo 5 tysięcy czy więcej odsłon w miesiącu nie wygeneruje przecież kilkunastu aktywnych dyskutantów,  tym bardziej, że wejścia admina nie są zliczane. Dlatego opinie osób „z zewnątrz” są dla mnie równie cenne jak te, które pojawiają się „oficjalnie” na forum. Sugerowanie, że takie osoby „głosu nie mają” tylko dlatego, że z różnych powodów się nie zalogowały, uważam za umysłową aberrację. To mnie więcej tak, jakbyśmy założyli, że dziennikarzy dyskutujących w tv czy w radio  interesują wyłącznie opinie kolegów siedzących w studio, a opinia publiczna może się gonić albo spadać. Natomiast imputowanie mi, że to ja sam stwarzam takie „opiniotwórcze”, wirtualne byty, to coś znacznie gorszego niż „zwykła” aberracja i tylko siłą woli powstrzymuję  się od użycia właściwych określeń, powszechnie uważanych za obelżywe.  „Elitarność” tego miejsca ma polegać na tym, że udział w dyskusjach bierze „wyselekcjonowana” grupa autorów i komentatorów (podobnie jak w mediach, gdzie też nie dopuszcza się przecież każdego chętnego z ulicy), a zarządzający portalem, pomny zagrożeń i niebezpieczeństw wynikających z „chowu wsobnego” od czasu do czasu zezwala na rejestrację nowych uczestników, stosując sobie tylko znane metody weryfikacji. Taka procedura opisana jest zresztą dokładnie we wpisie powitalnym, więc nie jest to żadna nowość, a wspomniałem o tym tylko dlatego, że akurat nadarzyła się okazja.

I jeszcze jedno: wycofuję obowiązującą od niedawna zasadę, że moje notki są usuwane po dwóch dniach w przypadku braku komentarzy. Będzie jak dawniej, czyli normalnie.

Pantryjota

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Kfiatushek napisał(a):

    Przecież Wawel jest już Kaczyńskich! Leżą tam obok Marszałka prawem kaduka wkwaterowani przez Dziwisza. Wawel stracił bezpowrotnie swój elitarny charakter.

  2. Samuela Samuela napisał(a):

    Kfiatushek,

    Obok sarkofagu Lecha Kaczyńskiego należy powiesić obraz „dama ze zwierzątkiem futerkowym”, żeby temu Lechu było weselej.

  3. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Kfiatushek,

    Miejscówka na jedną dubeltową trumienkę to jeszcze nie jest własność nieruchomości. A Dziwisz to może sobie co najwyżej krwią pryncypała dysponować, jeśli mu jeszcze coś ze starych zapasów zostało.

  4. Samuela Samuela napisał(a):

    Kwota 2000000 PLN za Westerplatte nie wydaje mi się być ofertą godną uwagi. Prezydent Gdańska mógłby podbić cenę do co najmniej 4000000000 PLN i zrobiłby dobry interes. Z drugiej zaś strony, gdyby obrońcy Westerplatte wiedzieli, że walczą o marne 2000000, to na pewno by siódemkami do nieba nie szli, bo i po co?

  5. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Kfiatushek,

    Pantryjota,

    Nie wyobrażacie sobie, w jakiej atmos-ferze ja mieszkam. Niedługo szpital wojewódzki w moim mieście ma mieć nadane imię JPII czy jakoś tam, władze mają ogromny problem, bo nie wiedzą, jak pogodzić „wielkość” zaproszonego na uroczystość Dziwisza z wielkością naszego lokalnego biskupa, po prostu ręce opadają, tylko uciekać na Bali albo jakąś bezludną wyspę, tak tu duszno

  6. Kfiatushek napisał(a):

    Protest-antka,

    Po prostu życie przerosło kabaret.
    (piosenka, Tadeusz Ross)

  7. Kfiatushek napisał(a):

    Pantryjota,

    Umowę najmu zawsze można rozwiązać.

  8. deda napisał(a):

    Klasycznie, tego rodzaju zakupy należy zaczynać od kolumny Zygmunta. Są nawet podręczniki do tego procederu:
    https://books.google.pl/books/about/Odwieczne_kupowanie_Kolumny_Zygmunta.html?id=pA9ApwAACAAJ&redir_esc=y

    Czynność można iterować…

Dodaj komentarz