Prorok czy co

 

 

W 1899 roku Churchill napisał książkę „Wojna Rzeczna: Historyczny rozrachunek z rekonkwistą Sudanu”, zawierającą jego doświadczenia jako oficera Armii Brytyjskiej podczas powstania Mahdiego w Sudanie. Co ciekawe, w 1902 roku, po wejściu Churchilla do parlamentu, ukazało się kolejne, ocenzurowane aż o jedną trzecią wydanie, pozbawione osobistych przemyśleń Churchilla na tematy dotyczące religii (jak wiadomo powstanie Mahdiego było wojną stricte religijną) i etyki wojennej. Usunięto także wszystkie fragmenty, będące własną wersją Churchilla co do wielu zdarzeń, mających duże znaczenie polityczne. Książkę cenzurowano wraz z kolejnymi wydaniami, na szczęście w 2009 roku wydano ponownie jej pełną wersję.

Tak wygląda  fragment dotyczący Islamu, który z pewnych względów wycięto:

„Jakże straszne są klątwy, które Mahometanizm nakłada na swoich czcicieli! Poza fanatycznym szałem, która jest równie niebezpieczny u człowieka jak wścieklizna u psa, widać także przerażającą fatalistyczną apatię. Efekty są widoczne w wielu krajach. Niegospodarność i zapuszczone rolnictwo, nieożywiony handel i niepewność własności istnieje wszędzie tam, gdzie rządzą lub żyją wyznawcy proroka. Zdegradowana zmysłowość pozbawia ich życia wdzięku i wyrafinowania, oraz jego godności i świętości. Fakt, że w prawie Islamu każda kobieta musi należeć do jakiegoś mężczyzny jako jego absolutnej własności – jako dziecka, żony lub konkubiny – sprawia że niewolnictwo będzie istniało dotąd, dopóki islam nie przestanie być tak wielką siłą w rękach mężczyzn. Tysiące z nich staje się dzielnymi i lojalnymi bojownikami wiary: wiedzą za co umierają, ale wpływ tej religii paraliżuje rozwój społeczny tych, którzy ją wyznają. Nie ma bardziej uwsteczniającej siły na świecie. Mahometanizm, będąc daleki od wymarcia, jest wiarą wojowniczą i przymusową. Już rozprzestrzenił się w Afryce Środkowej, z każdym krokiem jego nieustraszonych wojowników jest coraz więcej i gdyby nie to, że chrześcijaństwo jest chronione w silnych ramionach nauki, nauki, z którą kiedyś samo na próżno walczyło, cywilizacja współczesnej Europy może upaść tak jak kiedyś upadła cywilizacja starożytnego Rzymu”.

Jak możemy sie domyślać, gdyby Churchill żył w naszych czasach, publikacja takiego tekstu jego autorstwa skończyła by się skandalem, a zapewne i usunięciem go z urzędu.

 

Nic szczególnego

Kategoria: Polityka, geopolityka (6)
  1. krawcowa krawcowa pisze:

    Nie mam pojęcia o powstaniu Mahdiego w Sudanie ale zastanawiam się Quartz, czy przez ponad sto lat od napisania tego tekstu rzeczywiście nic się nie zmieniło, wydaje mi się mało prawdopodobne.
    Moja kuzynka ma męża który jest wyznawcą islamu, w dodatku pochodzi z Afryki, przeżyli razem 40 lat, mieszkając w różnych częściach świata, także tam, nigdy nie była jego ,,własnością”, a ich dwoje dorosłych już dzieci nigdy nie było przymuszanych do żadnych praktyk religijnych
    Myślę, że islam jest tylko wykorzystywany przez fanatyków, równie dobrze, mogłaby to być jakaś inna religia.

  2. Quartz pisze:

    Polecam udać się do Sudanu.

  3. krawcowa krawcowa pisze:

    Quartz,

    Rozumiem, że Ty byłeś 🙂
    Ja jestem typem osiadłym, nigdzie się nie wybieram, wychodzę jednak z założenia, że nic nie zatrzymuje się w miejscu, nawet jeśli się nie rusza 🙂

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    krawcowa,

    Poglądy Churchilla to jeszcze mały pikuś w porównaniu do poglądów mojego ś.p. kolegi Owanuty. Jak znajdę, to coś wkleję na ten temat.
    A o powstaniu Mahdiego powinnaś coś wiedzieć, jeśli czytałaś chocby w Pustyni i w puszczy.

  5. krawcowa krawcowa pisze:

    Pantryjota,

    Czytałam, w dzieciństwie, i chyba powstanie Mahdiego mi umkło 😉
    Albo nie pamiętam 🙁

  6. Pantryjota Pantryjota pisze:

    krawcowa,

    Umknęło Ci najważniejsze 🙂

    Tłem przygód Stasia i Nel, a także bezpośrednim powodem ich uprowadzenia jest powstanie Mahdiego – trwająca osiemnaście lat (1881–1899) wojna między zbrojnymi siłami egipsko-brytyjskimi a sudańskimi Beduinami, czyli powstańcami prowadzonymi przez Muhammada Ahmada ibn Abd Allaha, zwanego Mahdim
    (….)

    http://sienkiewicz.promocjaksiazki.pl/karta/s5ryc/

  7. krawcowa krawcowa pisze:

    Pantryjota,

    Pantryjoto, dziękuję za tak cenne informacje, wychodzi na to, że mając chyba 8 lat byłam ograniczonym dzieckiem bo akurat na ten wątek nie zwróciłam uwagi.
    Jakoś później nie miałam chęci ani ochoty wracać do tej lektury.
    Wciąż pamiętam jednak, że uratowali słonia!

  8. Pantryjota Pantryjota pisze:

    krawcowa,

    A mnie jakoś ten Mahdi właśnie utkwił w pamięci.
    No i rzecza jasna Kali 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się