Telekomuna jest wszedzie taka sama

Trzeba dzisiaj dac gazu z klikaniem, notkami i komentami, bo jutro z Alexy robie remament.

Telekomuna
Pierwszy samodzielny wlasny telefon mialem jakies 3,5 dekady temu. Oczywista byla wtedy tylko Telekomuna (federalna). 2 dekady temu zaczalem sie petac u tych, co byli tansi z internetem. W 2006 wrocilem do Telekomuny, bo miala w reku wszystkie kable i byla jedynym prowajderem, ktory reczyl, ze swoim klientom naprawi wszystko w 24 godziny. Ta gwarancja przestala istniec jakies 4 lata temu. Mimo to zostalem. Glownie dlatego, ze mieszkam na zaplociu i dla innych prowajderow nie jestem interesujacy, a Telekomuna musi obsluzyc kazdego.

W listopadzie zeszlego roku, po tuzinie odmów ustnych i pisemnych, zmuszono mnie do przyjecia nowego lacza na dzien 30. stycznia 2017. Szybki internet i takie tam bzdury, istotne dla mnie – telefon od teraz przez internet, a nie przez miedziane kabelki.

Jako, ze druty w mojej okolicy naleza dalej do Telekomuny, to podpisalem 5. stycznia zgode, juz 17. stycznia miano mnie przelaczyc na nowy system, nowy router, etc.
17. stycznia wieczorem dzwonie i pytam „czy juz, bo nie czuje?”. Nie. 24. stycznia. 24. stycznia, ze „chwila moment, ale do 30. spoko”. Wczoraj wieczorem zagladam pod moje konto w Telekomunie pod „status umowy”.

Wlosy stanely mi deba. Co dwa dni jakas nowa umowa, w pracy, storno, inna, storno, w pracy, storno. Aktualnie jade na 10-dniowej rezerwie dla tych, co sie zapomnieli wymeldowac.

Dzwonie i pytam. Chlop bez pojecia mowi, ze sa problemy techniczne. Mowie, ze to przeciez wyscie mnie zmusili, bo stare ma nie dzialac, bo jest nowe. I najwazniejsze: „macie emejl, telefon staly, telefon na komórke, moze by sie ktos czasem odezwal co i jak”, bo dowiaduje sie czegos tylko kiedy ja dzwonie.
OK, zaraz ureguluje.
Kwadrans pozniej dostaje SMS, ze sprawdzaja, czy technika wokol mnie jest juz tak daleko, ze moga mi dac, czym mi od listopada grozili.
O polnocy przychodzi emejl, ze „szafa gra, zalatwione, milego uzytkowania”.

Dzisiaj, dzien pozniej, jade na starej technice, na starym sprzecie, aktualny status w internecie mi mowi, ze jest storno na wszystko, ze 10 lutego wylacza mi wszystko. i to stare, i to nowe.

Liste „statusow” sobie wydrukowalem. Przesle ja do centrali Telekomuny z milym listem do prezesa. Dostane pozniej kartke z bukietem kwiatow i odrecznymi przeprosinami prezesa.
Mam juz z poprzednich 2 lat dwie takie kartki. Raz 3 tygodnie przez swieta bez telefonu, drugim raz 2 tygodnie bez internetu.
Jednoczesnie rozpoczynam pomyslunek nad ewakuacja. Chodzi o to, zeby nie stracic dwoch numerow telefonow uzywanych od 35 lat.

Notka dla wlasnej pamieci.

Kategoria: Różne ciekawe historie (5)
  1. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Kiedyś pisałem o mojej walce z nasza telekomuną TPSA w notce pt „Wielka jest siła Michnika”. Teraz to już chyba nieaktualny tytuł, bo na salonie piszą, że Michnik się skończył.

  2. Kfiatushek napisał(a):

    Mnie tak załatwili 2 miesiące temu. W ten sposób chcieli ode mnie wycyganić za montaż „cudu techniki”, ale nie takie rzeczy ze szwagrem w szopie naprawialim. Uprzejma pani w słuchawce telefonicznej zapewniała mnie, że sama sobie z przełączeniem internetu, telewizora i telefonu przez kabel nie poradzę, bo to tylko fachowiec firmy XY potrafi. Fachowiec zadzwonił po godzinie, ale kazałam mu się ugryźć w czułe miejsce. Wyznaczonego dnia w słuchawce panowała złowroga cisza, zatem przełączyłam kabelki z gniazdka do routera, zrestartowałam system i… zadzwoniłam do firmy XY z informacją, że mogą do mnie nie dzwonić, gdy ich technik nie będzie umiał przełączyć linii na światłowód. Taką akcję przeprowadzałam już 4 lata temu w praktyce i po przeczytaniu instrukcji w necie nawet analfabeta trafi wtyczką w gniazdko. Po skończonej pracy spokojnie nalałam sobie kielszek wina.

    Moja Mama też miała Telekomunę, zmieniła na UPC i szybko wróciła do Telekomuny. Internet działał co 2-3 dni, telefon od przypadku do przypadku, a programy telewizyjne miewały humory i wapory. W centrum dużego miasta!

  3. Amstern napisał(a):

    Pantryjota,

    Opowiadanie doszlo.
    Dzieki, ale jak zwykle za dlugie.

    Na adres emejlowy gazeta.pl nie doszlo nic. Gmail?
    Na Arcor z kolei dochodzi, ale moje odpowiedzi nie wychodza.
    Pantryjota-serwer, cos ty za ptaszek? 🙂

  4. Amstern napisał(a):

    Kfiatushek,

    Ja tez fachowiec jestem sam. I odporny na wszelakie telefoniczne werbunki i porady.

    Ale niestety mieszkam „daleko od szosy” i wiem, jak zmurszale sa w okolicy skrzynki rozdzielcze Telekomuny (byla poczta federalna). Liczylem na lokalna konkurencje NetAachen (koncerny od elektryki), ale ci obskakuja najpierw wieksze siedliska, po kupiecku logicznie. To jak z likwidacja urzedow pocztowych na zadupiach. W koncu beda doplacal za kazdego pojedynczego bajta, ktorego dostarcza mi na koniec wsi. A w centrum miasta bedzie wszystko za grosze.

  5. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Amstern,

    Na gazetę mogło nie dojść, jeśli to stare konto, bo kiedyś gazeta była powiązana z gmailem, ale od kilku lat już nie jest i trzeba było zrobić w odpowiednim czasie migrację. Ja zrobiłem i moje konto działa.
    Jam mam stronę na bardzo dobrym, krajowym serwerze, który obsługuje wiele znanych firm, w tym np. Twoją BMW, czy nasz krajowy Wedel.
    Nie ma tam żadnej ściemy, jak to czasem bywa na różnych „darmowych” wynalazkach oferowanych w pakiecie z innymi usługami, która mieszczą się na jakichś Antylach Holenderskich, czy w podobnych miejscach. Ja w razie potrzeby mogę nawet zadzwonić do szefa firmy, choć takich ptysiów jak ja i wiele większych ma ponad 1o tysięcy na stanie.

  6. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Amstern,

    Ale o co chodzi z tymi kabelkami??
    Ja od bodaj 7 lat odłączyłem wszystkie kabelki, olałem TPSA i działam wyłącznie bezprzewodowo, choć stacjonarnie, ale oczywiście gdziekolwiek pojadę, łącze mam do dyspozycji – tablet, komp, telefon – wedle życzenia.
    Mam 3 telefony i 3 internety za nieco większa sumę, niż u was można kupić duże opakowanie proszku Persil – właśnie kolega mi przywiózł – 130 prań wychodzi wg opisu :))

  7. ViC-Thor ViC-Thor napisał(a):

    Pantryjota,

    TePSa należy do żabkojadòw.

  8. Amstern napisał(a):

    Pantryjota,

    Chodzi o to, ze w latach 2016-2018 niemiecka telefonia i internet sa krok po kroku przestawiane na nowe przewody. Mam ISDN, dwa niezalezne numery telefonu i osobno internet DSL. To kosztuje prowajdera za duzo. Nowe lacze zawiera telefony, internet i telewizje w jednym kabelku.
    W moim przypadku place tyle samo, musze zmienic router na nowa technike i tyle.

    Kabel w ziemi nalezy do Telekomuny. Uslugi przez te kable moge zamowic u kogo chce.
    Jednak ze starych czasow pamietam, ze Telekomuna swoim naprawia od razu, a obcym klientom po tygodniu.

    Alternatywnie moglbym miec wszystko przez satelite albo przez kablówke. Ale nie lubie, bo to pierwsze zalez od miejsca zamiezskania i pogody, a to drugie za drogie, bo nie chce telewizji. Nie chce tez komórek.

  9. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Amstern,

    Jasne, choć nie do końca 🙂
    Ale ważne, żeby działało.
    Jeśli nie ma kabli, nic się nie utlenia i nie ma problemu ma łączach.
    Szybkość moja mi spokojnie wystarcza, limitu w zasadzie nie mam, bo ten co mam to i tak jest nie do wykorzystania w moim przypadku.
    Za zwykły telefon (bez intenretu) płaciłem przez ponad 20 lat i za to co zapłaciłem, spokojnie mógłbym niezłe auto kupić jak na moje kryteria.
    Dlatego olałem telefonię stacjonarną i związany z nią internet i tak zrobiło bardzo wielu moich znajomych. Co innego, jak się mieszka w bloku – tam jest do wyboru właśnie kablówka, której oczywiście w domkach u nas nikt nie oferuje, chyba że na dużych osiedlach takich domków.

  10. Amstern napisał(a):

    Pantryjota,

    Swiatlowody sie nie utleniaja.
    Wiekszosc technicznych w Telekomunie felerow powoduje ich czlowiek.

    Macierewicz kopiujac Owsiaka zebral 14 tysiecy zlotych. Koszta imprezy byly wyzsze, ale placi podatnik. 🙂

  11. Jose Obando napisał(a):

    niestety Telekomuna WSZĘDZIE jest taka sama..
    Pozdrawiam

  12. Kfiatushek napisał(a):

    Amstern,

    To na takim zadupiu mieszkasz?! U mnie światłowody są, w wioskach w górach są problemy z komórkami, o internecie nie wspomnę. 99% obszaru ma dostęp do mobilnej sieci, a 98% ma ADSL. No i mamy coraz mniej dzieci, są ciekawsze zajęcia.

  13. Amstern napisał(a):

    Kfiatushek,

    Ano. Mieszkam na takim zadupiu, ze mam tylko ADSL, VDSL wg. najnowszych danych bedzie 17. lutego, w wielkich polaciach lasu komóra nie ma sygnalu.
    Jest rok 2017, kolega w centrum tej samej wsi ma VDSL z 100 MB/s. Ja mam 6 MB/s, a kolega za lasem 0,386 MB/s.

    Szwajcaria jest bogata i nowoczesna…

  14. Amstern napisał(a):

    Jose Obando,

    Niestety.
    Kiedy mieli pol miliona wspolpracownikow, to olewali, bo nie bylo konkurencji.
    Teraz, kiedy maja paredziesiat tysiecy wspolpracownikow, to nie daja rady przy 17 milionach klientow.

  15. Kfiatushek napisał(a):

    Amstern,

    Szwajcaria jest przede wszystkim gęsto zaludniona, bo jak odejmiesz góry, to wiele miejsca dla 10 milionów nie zostaje, dokładnie 40% kraju to obszar nadający się do zagospodarowania. Na 1/3 powierzchni kraju mieszka 2/3 ludności, więc zaludnienie jest prawie takie, jak w Holandii: *518 osób na kilometr kwadratowy, a Holandia ma 487. Polska jakieś 150, a 120 licząc brutto na obszar całego kraju.

    * dane za ecopop.ch

Dodaj komentarz