Uśmiałam się jak norka…

Będzie krótko. Słowa Błaszczaka, które zacytuję poniżej mogę spuentować jedynie przy pomocy mojej ulubionej piosenki śp. Mistrza Wojciecha. A zatem najpierw cytat:

„- Popatrzmy na to, co dzieje się teraz, kiedy rząd PiS przywraca sprawiedliwość odnośnie emerytur oprawców, tych, którzy służyli w aparacie opresji – mówił. – Słyszymy, że funkcjonariusze SB nie będą mogli przeżyć za przeciętną emeryturę, którą otrzymują Polki i Polacy – dodał.

Zdaniem Błaszczaka funkcjonariusze SB „nie będą mogli przeżyć za przeciętną emeryturę”, ponieważ – jak wskazywał – są przyzwyczajeni do przywilejów, jakie mieli w PRL-u i III RP. – Ale z tym już koniec, wszyscy są równi wobec prawa. Taka jest właśnie wolna Polska, jest sprawiedliwa i jest solidarna – zaznaczył.”

I puenta:

Krakowianka Jedna

Wielbicielka SuperRedaktora, niepoprawna pesymistka, nieobliczalna "rycząca -tka", filolożka, ale w przeciwieństwie do Samueli, nie z zamiłowania, a z przypadku.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Samuela Samuela pisze:

    Błaszczak w Toruniu u jakiegoś księdza podał kwotę 1 biliona USD, która się Polsce, czyli Polkom i Polakom, należy jak psu w ramach reparacji wojennych od Niemiec, czyli od Niemek i Niemców.

    Jeden bilion USD to chyba 1 000 000 000 000. Liczyłam w tę i we wtę i wyszło mi, że ja, Samuela, Polka, otrzymam circa 27.000 USD. Marnie. Gdyby Niemcy byli zniszczyli więcej, to ja, Samuela, otrzymałabym więcej reperacji. Można zatem rzec: szkoda, ze tak się ograniczali.

    Pociesza mnie tylko fakt, że Błaszczak stwierdził, iźli kwota 1 000 000 000 000 USD obejmuje tylko same straty materialne. Do mojej należności wobec Niemiec, czyli Niemek i Niemców, doliczyć należy więc kwotę za zabicie 6 000 000 Polek i Polaków.

    Gdyby za każdą zabitą przez Niemców Polkę i zabitego przez Niemców Polaka zażądać od Niemiec, dajmy na to, tysiaka, to suma należnych z tego tytułu Polakom pieniędzy wyniosłaby 6 000 000 000, a to oznacza, że otrzymałabym 166 USD. Marnie.

    Znacznie lepiej byłoby za każdego zabitego Polaka zażądać po 1 000 000 USD, bo 166 000 USD + 27.000 USD daje 193.000 USD, a jest to już kwota, o którą warto powalczyć, chociaż łba nie urywa. Gdyby Polek i Polaków było ciut mniej, to dostałabym więcej, a tak to kicha. Gdyby Niemcy byli nieco bardziej operatywni, to ja, Samuela, mogłabym liczyć na ciut więcej pieniążka. Powiem szczerze: mam do Niemców żal.

    Z ilością zer mogłam się rąbnąć, ale nie ma to chyba żadnego znaczenia.

  2. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Samuela,

    Minister Błaszczak jest zerem, więc to bez znaczenia.

  3. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Samuela,

    A my rodzinnie stwierdziliśmy, że ten bilion to trochę mało. Może by tak zażądać ze trzy albo cztery? Niektórzy moi krewni chcieliby też zażądać od Ukraińców zwrotu Lwowa, bo chętnie z tej kasy za reperacje od Niemców zainwestowali by w reperacje instalacji i murów w domach, w których urodzili się ich rodzice.

    Samuela,

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Prof. Zybertowicz właśnie wytłumaczył w TV, że reparacje od zwycięzców się nie należą i dlatego nie domagamy się ich od Rosji. W sumie to prawidłowe podejście, bo aż strach pomyśleć, ile by musieli np. płacić Hunowie, że nie wspomnę o Rzymianach.

  5. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Coś dla Ciebie:

    Aż się popłakałem 🙂

  6. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Kochani moi,

    ja bym się z tym liczeniem co kto komu, oraz ewentualnymi profitami cirka per kapita ( sory za gomułkizm ) tak bardzo nie rozpędzał, gdyż mitygować nas powinno stare powiedzenie: kochajmy się jak bracia i/ a/ lecz liczmy się jak Żydzi!
    Pamiętajmy, że przed wojną Polska była państwem wielonarodowościowym, i tak wg spisu z 1931r skład narodowościowy wyglądał następująco:
    Polacy – 68,9%.
    Ukraińcy – 13,9%
    Żydzi – 8,6%.
    Białorusini – 3,1%.
    Niemcy – 2,3%.
    Inna, lub nie podana – 3,2%.
    Czyli najpierw trzeba byłoby poszukać prawdziwych spadkobierców, niestety w ok. 30% nie-polaków…
    Znając fachowość dyplomacji pod zarządem Waszczu, jak też błyskotliwość dobrozmiennych kadr pozostałych resortów uwikłanych w ten paranoiczny cyrk, nawet gdyby ktokolwiek uznał, że komukolwiek cokolwiek się należy, to realne pieniądze prędzej popłynęłyby na Białoruś, Ukrainę, do Izraela czy zostałyby w jakiejśtam części w Niemczech, niźli krokolwiek z mieszkańców Kaczystanu zobaczyłby choćby eurocenta.
    I to by było na tyle…

  7. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    A propos tego 9-letniego mezzosopranu – po prostu nie wierzę!!!

  8. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    No cóż, juror też mówił, że to nie jest normalne 🙂
    Zauważyłaś, że śpiewa jak oddycha?
    To jest jeden przypadek na nie wiem ile milionów, może w ogóle jedyny taki w historii.

  9. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Jest jej więcej w sieci:

  10. Samuela Samuela pisze:

    McQuriosum,

    Zatem Polaków było w Polsce tylko circa 70%? Czyżby liczba 6 000 000 zabitych przez Niemców Polaków to byłą ściema?

  11. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    Bardzo jestem ciekawa co z niej wyrośnie. Głos ma niesamowity, ale dobrze by było, żeby go nie „przegrzała”. Sądząc po poźniejszych nagraniach, już jest szkolona i zupełnie inną ma emisję, co trochę mnie uspokaja, bo zawsze się boję, że taki diament zostaje diamentem bo nie ma czasu ani motywacji się dać oszlifować!

  12. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Krakowianka Jedna,
    Pantryjota,

    i co mam na takie bredzenie powiedzieć?
    Że nasze podwodne lotniskowce atomowe i krążowniki kosmiczne z bronią pozytonową na pokładzie są największą gwarancją naszej suwerenności i dumy?
    Chyba nie wypada…

  13. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Też mam nadzieję, że jej nie popsują, choć ma obecnie dopiero 13 lat

  14. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Dobrze, że dziewczynki nie przechodzą mutacji.

  15. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    I pomyśleć, że kiedyś narzekaliśmy na Cyrankiewicza, że nie wspomnę o Jaroszewiczu. A przecież Szydło przy nich to jak worek na śmieci.

  16. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Samuela,

    Wydaje się, że owe 6 000 000 to jednak ściema:

    ***
    /…/ Dla możliwie dokładnego określenia tej liczby należy ustalić zaludnienie Polski przed i po wojnie – wyjaśniając przy okazji znaczne różnice, spotykane w literaturze przedmiotu.
    Na omawianym tu seminarium w IH PAN podano informację o Spisie Powszechnym z 1938 roku, który (już po włączeniu Zaolzia) wykazał 35,4 mln mieszkańców Polski. Nieco później, bo w sierpniu 1939 roku przesłano do Ligi Narodów informację o 35,8 mln (co powtórzył prof. Andrzej Krzesiński z UJ w książce “Poland`s Right to Justice”, wydanej w 1946 roku). Z kolei według wydanego we Wrocławiu w 1981 roku “Historical Atlas od Poland” pod red. W. Czaplińskiego i T. Ładogórskiego Polskę zamieszkiwało wtedy 35,1 mln osób.
    Wynik pierwszego powojennego spisu powszechnego z końca 1946 roku (23,6 mln) i powojenny trend demograficzny (według cytowanego wyżej “Atlasu” w chwili następnego spisu powszechnego w 1950 roku Polska liczyła 25 mln mieszkańców) pozwala oszacować zaludnienie Polski w 1945 r jako 23,2 mln. Stad liczba rzeczywiście utraconych w czasie wojny przez Polskę obywateli to co najmniej 11,5 mln (za “Atlasem”) albo nawet 12,6 mln, co stanowi 35% polskiej ludności z 1939 roku. Liczbę te należałoby powiększyć o wymordowaną przez najeźdźców mniejszość narodową polską, żyjącą poza przed wojną poza granicami RP – na wschodzie i zachodzie… Należy podkreślić, że w sentencji Wyroków Norymberskich w 1946 roku określono polskie straty jako 1/3 (33%) przedwojennej populacji Polski.

    Przedłużenie przedwojennego trendu demograficznego aż po rok 1945 pozwala uznać, że najazd sąsiadów w 1939 roku odebrał Polsce potencjalną szansę zwiększenia populacji – w latach zabranych przez wojnę – do około 38 mln obywateli. Należy zauważyć, że po wojnie odbudowa stanu ludnościowego do poziomu z roku 1939 trwała 35 lat – aż po rok 1980./…/

    http://glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202006/05_06_2006/strona/strona.html

  17. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    trzeba dodać, że nawet dowcipy o Cyrankiewiczu było o niebo lepsze, bo ten facet miał jednak klasę, czego Szydłowej raczej nie wypada zarzucić… 😉

  18. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Są jakieś dowcipy o Szydło? To straszne.
    Nie wypada przecież robić sobiej jaj z nieszczęścia.

  19. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Wczoraj na festiwaluj A.Poniedzielski opowiadał taką historię o pewnej parze, która bardzo starała się o dziecko. Robili wszystko co było możliwe i nic i wreszcie trafili ze wszystkimi badaniami do jakiegoś doktora, wymienionego zresztą z nazwiska, który zerknął w tą obszerną teczkę, spojrzał się na parę i rzekł:

    Chyba sobie jaja robicie chłopaki 🙂

    Wiem, że to nie na temat, ale podobało mi się, no to streściłem.

  20. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    oczywiście, że są, seria najpopularniejszych rozpoczyna się od zdania:
    ” premier Szydło podjęła decyzję.”
    Publikowane są ( dowcipy ) prawie codziennie, w właściwej prasie i TVP, trzeba tylko przemóc obrzydzenie i tam zajrzeć…. 😉

  21. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    tak to jest, gdy się robi jaja z jaj, które – jak wiadomo – biorą udział, ale nie wchodzą… 😉

  22. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    A teraz zmiana nastroju. Kapela, która nagrała tylko jedną płytę, dość dawno, bo w roku, w którym niejaki A.Duda pojawił się na świecie.
    Jeśli chodzi o klimat na tę porę, to polecam od 34m50s.
    A Ty Grusiu, jeśli tutaj zaglądasz, to możesz sobie posłuchać od 32.30, a najlepiej całości, tym bardziej, że długa nie jest:

  23. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    już sam początek przypomniał mi ( zgadnij dlaczego dosyć nachalnie ) o twórczości pewnej wspaniałej kapeli z tamtych lat…

  24. Samuela Samuela pisze:

    McQuriosum,

    Kwestia reperacji wydaje się być istotna. Sam Waszczykowski raczył wręcz rzec:

    „Powinniśmy usiąść do poważnej rozmowy z Niemcami i wspólnie zastanowić się, jak ze sprawy wybrnąć, jak wybrnąć z faktu, że na relacje polsko-niemieckie cieniem kładzie się agresja niemiecka z 1939 r. i nierozwiązane kwestie po wojnie.”

    Mnie, Samuelę, ciekawi nieco, ile wart jest zabity Polak, bo może nie warto dawać się zabijać. Interesuje mnie też, jak Waszczykowski usiądzie do wspólnej z Niemcami rozmowy, skoro Niemcy go do takiej rozmowy nie zaproszą. Zamiast „poważnej rozmowy” będzie śmiesznie.

  25. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Samuela,

    Może znajdzie się choć jeden Niemiec, który usiądzie z Waszczykowskim do stołu.
    Niekoniecznie od razu dyplomata, bo przecież nie można wymagać zbyt wiele.

  26. Eva70 pisze:

    McQuriosum,

    🙂 🙂 🙂

  27. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Zupełnie nie mam pojęcia, skąd pojawiło się u Ciebie takie skojarzenie.
    Trochę się obawiam następnego przykładu z roku 1973, ale spróbuję i spytam odważnie, z czym Ci się kojarzy:

    Grali tam dwaj bardzo znani potem muzycy.

  28. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    pierwszy utwór Coyote od 0.15 -> i Who od 0.20->.
    Dla mnie te utwory są podobne, ale co ja tam wiem… 😉

  29. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Kwestię ewentualnej powagi rozmów z Waszczykowskim można by skwitować gdzieś zasłyszaną/przeczytaną próbą podsumowania dokonań życiowych tegoż ministra, zawartą w w miarę zgrabnym quasiepitafium:

    „tu leży sam minister Waszcz, przystań przechodniu i weź nań naszcz”

    I tyle… 😉

  30. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Nie bądż taki skromny, dobrze?
    Kto ma wiedzieć, jak nie Ty?
    Grasz coś teraz?

  31. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    chwilowo nie, nie mam natchnienia… 🙁
    Może zacznę cos jesienią, ale nic na siłę, po co niewinni maja cierpieć! 😉

  32. Kfiatushek pisze:

    Mnie naszła myśl niepatriotyczna. A jak Niemcy zażądają w zamian za reparacje zwrotu Ziem Odzyskanych?… To ja przeniosę się do Poznania!

  33. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Kfiatushek,

    nie przenoście nam stolicy do Poznania…
    😉

    ps
    nieustająca perspektywa odnóża w nocniku…

  34. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Kfiatushek,

    Oj, świetny pomysł!!! Mnie się bardzo podoba Szczecin!

  35. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Mogę Ci przysłać wywiad z jednym klawiszowcem, mojego autorstwa zresztą, nie chwaląc się wcale.

  36. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    Co się zaś tyczy epitafium, to było już sikanie na znicze, więc nie widzę przeszkód.
    A jeśli komuś zachce się czegoś „grubszego”, niech wali śmiało, bo przecież trzeba z żywymi naprzód iść, a lepiej się idzie będąc lżejszym.

  37. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryjota,

    nie kryguj się jak jaka dziewica konsystorska, tylko ślij!

  38. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś,

    z tym epitafium to nie mój pomysł, tylko zasłyszana/przeczytana (?) gdzieś opowieść o uroczych zabawach literackich w najlepszym gronie, zabawa w stylu rubasznych limeryków u Szymborskiej. Zapamiętałem akurat ( czy dobrze, to juz inna sprawa ) to o minsprawzagr, wyjątkowo pasujące do osobnika.

Dodaj komentarz

Zaloguj się