Wybuchła…

Ano wybuchła wiosna. Jeszcze niedawno brudnoszara ziemia i wypłowiała, sucha trawa, a dzisiaj? Wzięło mnie to poranne ciepło za rękę i postanowiłam wyjątkowo pójść do sklepu piechotą, co stanowi niemały kłopot, bo mój sklep jest oddalony od domu o 2 kilometry i targanie siatek z zakupami do zadań miłych memu sercu (i kończynom) nie należy. Zajrzawszy na własne podwórko i do ogrodu sąsiada wróciłam po komórkę i mogę Wam przekazać update okolicy, co nieniejszym czynię.

 

PS. Toto na drugim zdjęciu to jakiś dziwny klon, bo kwitnie i wypuszcza liście jednocześnie (odmiana syberyjska?!). A to ostatnie to kwiaty w mojej ulubionej postaci o nazwie PIWO. Lubię też postać wina i likieru. Wyciągów wysokoprocentowych z ziół niestety mój organizm nie toleruje, taka nie-polska wada genetyczna.

Złe ziele. Rośnie, gdzie go nie posiano. Ma genetyczną odporność na herbicydy. I uczulenie na głupotę.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Pięknie jest tam gdzie jesteś, Kwiatuszku, dziękuję, że się tym pięknem podzieliłaś, zazdroszczę Ci (oczywiście pozytywnie) tych okoliczności przyrody, mnie każdy z nią kontakt nastraja radośnie i podniośle, mieszkam w samym centrum, gdzie nawet marnego drzewka nie uświadczysz, za to hałasu i spalin aż nadto.
    Tak to już jest, że często to, co mamy, wydaje się nam tak oczywiste, że nawet tego nie zauważamy. Na szczęście my do tych nie należymy. Ja oprócz wymienionych trunków gustuję w cytrynówce, sporządzanej osobiście ze spirytusu, jeśli nie znasz, żałuj, lepsza od każdego likieru.
    Pozdrawiam wiosennie

  2. Kfiatushek napisał(a):

    Bo ja uciekłam z centrum miasta… W Warszawie mieszkam przy ruchliwej trasie przelotowej wschód/zachód i dlatego cenię moją wioskę, chociaż mieszkam w bloku (mam uraz do parteru) ale za to na 3 piętrach. Sąsiedzi uprawiają za mnie ogródki pod oknami, a ja hoduję orchidee. I męża. Edyta Geppert to moje pokolenie. Uwielbiam ją! Jak Magdę Umer, Wojtka Młynarskiego, Piotra Fronczewskiego, jestem częstym gościem w teatrze Kamienica u Emiliana Kamińskiego, ale Czesław Niemen jest najwspanialszy!

  3. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Kfiatushek,

    A ja nie lubię Geppert. Mogę? 🙂
    Za to lubię Renatę:

  4. Kfiatushek napisał(a):

    Nikt nie każe Ci lubić lub nie lubić kogoś/czegoś. To nie PiSlandia! Renaty Przemyk nie znałam (mea culpa, mea maxima culpa). Z głosu przypomina mi młodą Jandę.

    lub Olgę Bończyk

    … Ewę Błaszczyk

    Lubię poezję śpiewaną, trafia zawsze celnie.

  5. Protest-antka Protest-antka napisał(a):

    Kfiatushek,

    Pantryjota,
    A ja lubię i Renatę Przemyk i niektóre piosenki Edyty Geppert -tę zamieściłam w celach afirmacyjnych
    ze względu na tekst. Chyba najbardziej lubię Jej”Nie źaluję”. Lubię poezję śpiewaną, Wysockiego, Okudźawę , Krylla ale Niemena nikt nie przebije.

  6. Pantryjota Pantryjota napisał(a):

    Protest-antka,

    W celach afirmacyjnych? Możesz to rozwinąć?
    Też być może chciałbym kiedyś coś takiego umieścić, ale muszę wiedzieć o co chodzi.

Dodaj komentarz