Zgryz

Czasem, gdy nie mam nic do roboty, zastanawiam się nad kwestią, jakie wady ma Pan Naczelnik Jarosław Kaczyński. Poszukuję Jego wad z tego względu, że ponoć nie wykazuje On żadnych deficytów. Skoro się twierdzi, że On jest wolny od wad, to może warto byłoby zajrzeć kobyle do paszczy, zanim się przyklepie po tyłku? Chyba warto byłoby. Jeśli by jednak rozewrzeć Jego paszczę, to okazać by się mogło, że nie ma tam nic a nic oprócz marnej jakości uzębienia, która to marna jakość uzębienia jest cechą typowo polską na wskroś, gdyż Polak się gryzie, a zatem jest zgryźliwy. To jest aksjomat i nie warto się nad nim pochylać. O stanie uzębienia, a zatem o egzystencjalnym bólu jestestwa o nazwie Kaczyński Jarosław pisano wcześniej już wiele. Jednakowoż zaniechano kontynuowania tego tematu po 10 kwietnia 2010 r., albowiem wtedy stan uzębienia Pana Naczelnika z dnia na dzień się polepszył. Nie był już taki:

kaczynski_zeby_3

lecz był taki:

pobrany plik

Może to więc oznaczać, że spadek czasem się przydaje do czegoś dobrego. Teza ta wydaje się być o tyle bardziej prawdziwa, że po dniu 10 kwietnia 2010 r. Pan Naczelnik nosił  znacznie lepszej jakości odzienie spodnie oraz obuwie niźli był do tego skłonny nieco ciut wcześniej.

Obuwie i majtki można bez nijakich obaw ubrać po zmarłym, gdyż w przeciwnym przypadku przedmioty te by się po prostu zmarnowały i powstałaby szkoda w mieniu. To samo dotyczy sztucznej szczęki. Cóż by niby miało przemawiać za marnotrawstwem tego rodzaju, jakim byłoby odrzucenie sztucznej szczęki po zmarłym bracie tylko z tego powodu, że była przez Niego używana? Niby cóż? Dyć byłby to dyshonor! Jeśli się coś po kimś dziedziczy, to należy to brać z całym dobrodziejstwem inwentarza, a nie wybrzydzać, że niby co? Że używana? A gdy się poślubi np. wdowę, to niby też tak? Niby jaka miała być? Sztuczne szczęki (prawdziwe chyba też) są po to, aby je używać mieląc mozolnie pokarm wkładany do otworu gębowego, a nie do otworu znajdującego się w dolnej części odwłoka. Mnie, Samueli, wydaje się, iż sztucznej szczęki nie montuje się z reguły do ujścia kiszki stolcowej ze względu na możliwość wystąpienia żylaków na dziąsłach.

Niezależnie jednak od problematyki sztucznej szczęki, czyli od postępu medycznego, należy zwrócić uwagę na fakt, że Pan Naczelnik ma niezły zgryz. Przyczyny zgryzoty są wielorakie. W szczególności zalicza się do nich:

  1. Zaburzenia wydzielania hormonów, skutkujące:
  1. Leki w okresie płodowym (sulfonamidy, talidomid, chinina)
  2. Choroby przebyte do 3 miesiąca ciąży :
  • wirusowe (różyczka, grypa, nagminne zapalenie ślinianek tzw. „świnka”, odra, ospa wietrzna, półpasiec, opryszczka zwykła),
  • pasożytnicze (toksoplazmoza, listerioza),
  • ogólne (cukrzyca, niewydolność krążenia).
  1. Czynniki wpływające na kobietę ciężarną i płód:
  • niedobór witamin (szczególnie A i B2),
  • niedożywienie,
  • złe ułożenie płodu,
  • urazy w czasie ciąży,
  • powikłany poród.
  1. Czynniki miejscowe:
  • nieprawidłowa pozycja dziecka podczas snu, karmienia,
  • wady postawy,
  • nieprawidłowe połykanie, tzw. przetrwały niemowlęcy typ połykania,
  • oddychanie przez usta,
  • przerost migdałków,
  • zaburzenia żucia (np. żucie jednostronne),
  • nawyki, tzw. parafunkcje: ssanie (smoczka, palca, warg, policzków itp.), obgryzanie (paznokci, długopisów, ołowków itp.), zgrzytanie zębami,
  • próchnica,
  • urazy,
  • choroby stawu skroniowo-żuchwowego.

Mnie, Samueli, wydaje się, że przyległością Pana Naczelnika są problemy parafunkcyjne, przede wszystkim zaś ssanie. które to ssanie jest typowe dla okresu niemowlęcego. Jest to o tyle zdumiewające, że przecież Pan Naczelnik miał bliźniaka i z tego powodu na pewno miał co ssać. Na ssaniu Mu więc nie zbywało. Niestety nie da się już tego skorygować. Jeśli więc osobnik dotknięty w wieku niemowlęcym ssactwem dysfunkcji tej się nie pozbył w wieku pokwitania, to szanse na dobrostan w wieku przekwitania są niezbyt rokujące. Nie pozostaje nic innego niż ssać.

Samuela

z wykształcenia i zamiłowania filolog, co według Platona oznacza miłośnika naukowej dyskusji. Wszelako mogę też nienaukowo.

Kategoria: Stosunki międzyludzkie (3)
  1. Kfiatushek pisze:

    Taka ilość chorób i niedoborów to nic wobec choroby, jaka toczy pana Prezesa od lat: F60.0, albo wg DSM-IV 301.0. Widzi to każdy lekarz, a i każdy zdrowy człowiek zauważy objawy od razu.

  2. Samuela Samuela pisze:

    Kfiatushek,

    Przydałby mu się dr Morell, ale on się chyba nie zajmował zębami.

  3. Kfiatushek pisze:

    Nie musi być Morell, ale dobry psychiatra powinien.

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Kfiatushek,

    Może psychiatra-seksuolog?

    http://poznan.eska.pl/newsy/skazany-za-molestowanie-pacjentek-seksuolog-prof-lechoslaw-gapik-pozostanie-w-wiezieniu/348717

    Wystarczy, że wypuszczą go na warunkowe i niech zbada prezesa swoimi swoimi metodami, a potem niech wdroży terapię wibratorem.

  5. Kfiatushek pisze:

    Pantryjoto, wibratory są dla kobiet. No chyba, że przyjmiemy „kobiecość” prezesa, wtedy i owszem. Panom wiadomej orientacji polecam: P-Spot Orgasm Stimulator, podobno świetnie działa. Dla kobiet rewelacyjny jest We Vibe IV i nowy Womanizer Pro W500 (wodoodporny i cichy). To tak z najnowszej informacji branżowej (niedawno zastępowałam kolegę w pracy).

Dodaj komentarz

Zaloguj się