Awarie 4

Układ olejowy turbiny jest bardzo rozbudowany bo zawiera oprócz podukładu  oleju smarnego także układ oleju lewarowego oraz oleju regulacyjnego. Olej lewarowy zadaniem jego jest podawać olej pod bardzo wysokim ciśnieniem pod czopy łożysk i unosić je do góry gdy wirnik turbiny kręci się tylko na obracarce. Podnosi zaledwie o kilka setnych milimetra ale to wystarczy by gorące czopy nie „odcisnęły się w panewkach wylanych stopem łożyskowym. Olej regulacyjny jest to olej służący jako czynnik hydrauliczny siłowników zaworów odcinająco regulacyjnych turbiny. Duża ilość rurek mniejszej i większej średnicy, spawane lub skręcane. Potencjalne miejsca nieszczelności. Jako ciekawostkę napiszę że na układzie oprócz kilku klapek zwrotnych nie ma armatury. Ktoś zapyta dlaczego, przecież to utrudnia wykonywanie prac remontowych. To fakt, ale jednocześnie gwarantuje by jakiś cymbał w trakcie ruchu turbiny nie zamknął zaworu np. podającego olej na łożyska turbiny. Co by się stało ? Najnormalniejsza masakra dla maszyny i ludzi przebywających w pobliżu. Jest jeszcze na turbozespole jeszcze jeden układ olejowy i znajduje się on pod generatorem i służy do uszczelnienia wału – wirnika generatora aby z generatora nie uciekł wodór. Wodorem pod ciśnieniem chłodzone jest w dużej części wnętrze generatora. To potencjalne miejsce wielu awarii i jak już się zacznie coś dziać na turbozespole np. pożar to nie ma co czekać  tylko należy usunąć szybko w odpowiedni sposób  wodór z generatora. Wodór ma to do siebie że lubi wybuchać, chociaż tak mi się jak na razie poszczęściło to nie zdarzyło mi się oglądać na swoich obiektach skutków wybuchu wodoru. Lepiej nie wywoływać wilka z lasu, bo licho nie śpi. Oczywiście ten układ ma także pompę napędzaną silnikiem pobierającym prąd z baterii akumulatorów. Wszystko może paść ale układ oleju uszczelniającego musi pracować i nie dopuścić do niekontrolowanego wyrzutu wodoru z generatora. Niebezpieczeństwo awarii na układach olejowych wbrew pozorom jest mimo wszystko niewielkie, a to z powodu że wszyscy są uczuleni by o nie dbać, ale jak już się zdarzą to lepiej nie mówić bo tylko pożar jest najłagodniejszą konsekwencją awarii.

Tak sobie piszę ogólnie,  zresztą bardzo ogólnie, a nie wspomniałem jeszcze o całej automatyce która to wszystko uruchamia, mierzy parametry, decyduje o pewnych działaniach układu według zaprogramowanych w algorytmach. Ludzie może by i potrafili śledzić wszystko i sterować sami, ale musiało by ich być wielokrotnie więcej, ale zdolności percepcji człowieka by na przykład zarejestrować zdarzenie, zadecydować,  a potem wykonać czynności na obiekcie nawet zdalnie przy pomocy panelu komputera są niemożliwe. Kiedyś ten prezio o którym wspomniałem w poprzednim odcinku rozpatrując jakieś zdarzenie awaryjne ukarał operatora turbiny uzasadniając to tym że tenże operator miał aż 3 sekundy na podjęcie prawidłowej decyzji. Dyscyplina to najważniejsza rzecz, lecz czasem zamiast dyscypliny wytwarza się terror.

Ps. Piąty  odcinek wkrótce  dokończymy o oleju (jeśli będzie czytany …….hehehhehe czwarty)

 

Nic szczególnego

Kategoria: Różne ciekawe historie (5), Różności niesklasyfikowane (8)

Dodaj komentarz