Idealni małżonkowie transbiseksualni…

W związku z najnowszymi trendami zainteresowałem się ruchem LGBT, tak zupełnie pobieżnie na samym początku, Główny nurt tego ruchu, w swojej własnej ideologii, zaczął mnie dość szybko nudzić.
I tu u mnie zaczęły się leciutkie „diwertywencje”…
(Ładne?)

MATRIX kwadratowy całkiEM do sześcianu…

Byli sobie bracia Wachowscy – jako transeksualiści poDdali się operacji ekstrakcji męskich genitalii…

Ciekawe co z nimi zrobili?
Spalili w krematorium?
Pochowali w ziemii?
Może zakonserwowali?
Osobiście bym wybrał formalinę zamiast spirytusu.

Najpierw ta ładniejsza Wachowska dorobiła sobie piersi i z przodu
,pozniej ten brzydal zaowocował sobie duzy biust i dobrowolną kastrację, w co ludzie z Bliskiego Wschodu setki lat temu nawet za czterdzieści talarów by nie uwierzyli.

Generalnie (trans)sioStry (bracia) Wachowskie wiedzą jak to być męską szowinistyczną świnią i mężczyzną w ogóle. Wiedzą jak dokładnie pokazać nogi samcowi, aby uwodzić bez jakichkolwiek błędów.Nie mówiąc o biuście i innych walorach wizualnych.

Nie znam z publicznego świata żadnych sióstr które jako transpłciowe zrobiły się mężczyznami.
Ale na pewno takie są, myślę że tacy pooperacyjni bracia mogliby się nadawać na bardzo dobrych małżonków dla homoseksualnych osób.

Tylko jeden dylemat: Jaką płeć dobrać?

Osobiście gdybym był trochę mniejszy i jakaś lezbijka by mi się spodobała, a może nawet bym się w niej zakochał – to bym jej wmawiał na wszelkie świętości że jeszcze niedawno byłem kobietą, a teraz jestem po kuracji testosteronem i mam ptaszka z kolekcji i po dobrej mastektomii i obiecującej masektomii…

Jak szaleć to po całości

Wachowscy rulez!

przepraszam za bledy – spiesze sie…

ViC-Thor

jestem ktory jestem, ale mnie nie było i kiedyś nie będzie i tak mi dopomoże Budda i Bobry.

Kategoria: Różne ciekawe historie (5), Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Pantryjota Pantryjota pisze:

    A mnie się wydaje, że najbardziej istotne jest (przynajmniej dla społeczeństwa), czy od momentu zmiany płci robią lepsze filmy, czy gorsze. Inna sprawa, ze Matrix to nigdy nie była moja bajka.

  2. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Oczywiście że gorsze, zabrakło ikry…
    Hhhhhyhy

    Do tego też miałem dojść.

  3. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Być może głównym problemem Polski jest to, że prezes nie ma płci.

  4. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Nie ma płci…
    Hmmmmmm…

    To co on może mieć. .. hmmm…

    😉

  5. noctorama noctorama pisze:

    ViC-Thor,

    płeć to koncepcja….
    ale czy do koncepcji jest jakaś gwarancja, albo chociaż tabliczka znamionowa?

    skoro rodzimy się i umieramy , odnajdując siebie samych pod różnymi płciami, nie tylko w doświadczeniu, to czy istnieje cos takiego jak płeć duszy?
    czy jedynie jej wybór na dane wcielenie dla doświadczania.

    Wachowscy najpewniej poszli za koncepcją płci, nie jako identyfikatora ale znacznika… nie sądzę aby zrobili to z powodów problemów poznawczych, rozpoznawczych, osobowościowych, czy kłopotów z erekcją…;))))
    raczej nie był też to kryzys, przynajmniej w mojej opinii…bardziej eksperymentalna forma przekraczania granic matrixowskiej rzeczywistości…

    Niemniej jednak, czy w portkach, czy w spódnicach, trzeba przyznać, że odwalili kawał dobrej roboty;))))

    Być może testują ukryty kod Matrixa na samych sobie aktualnie…;)

  6. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    noctorama,

    Taaak?

    To nie lepiej symulować, skoro to taki znacznik?

Dodaj komentarz