Jednokomórkowiec, czyli łza się w oku kręci

Oto stary wpis, w swoim czasie usunięty z Salonu przez admina:

Jakiemuś tutejszemu decydentowi nie spodobało się, że określiłam Kaczyńskiego mianem jednokomórkowca. To faktycznie obraza majestatu, bo przecież wszyscy wiedzą, że Kaczyński ma dwie komórki: swoją i brata. W takim razie oświadczam, że o ile ponownie bez żadnego ostrzeżenia wpis zostanie usunięty, kończę pisanie na tym tzw Salonie, a póki co, kopiuję, bo u mnie nic nie ginie:

Zerknęłam sobie do blogera Józefa Monety, a tam wisi cytat z Jarosława Kaczyńskiego, na szczęście niepanującego nam miłościwie, ani w żaden inny sposób:

„Ważne są zachęty materialne, ale obok nich należy też stosować zachęty kulturowe, w rodzaju przywilejów nawet drobnych, jak prawo wypożyczenia do domu takich książek, których normalnie nie wolno do domu wypożyczać ”

Jakby ktoś się nie domyślał, to chodzi o problem małej dzietności naszego społeczeństwa.

To zdanie bardzo mnie zaintrygowało. Rozumiem, że młoda para wypożycza sobie np. Mein Kampf i płodzi na wyścigi prawdziwych patriotów, bo przecież patriotyzm jest jeden, a kwestią drugorzędną są motywacje do czynów tego typu. Albo, żeby być bliżej młodzieńczych ideałów obu braci, mąż taszczy do chałupy dzieła wszystkie Włodzimierza Iljicza czy innego Marksa, które co prawda chyba nie są zakazane, ale za to nieczęsto już spotykane w bibliotekach gminnych. Natomiast w sytuacji, gdy obowiązek wobec boga i ojczyzny zostanie już spełniony, można by rodzinie aplikować poezje pana Rymkiewicza, jako naturalny środek antykoncepcyjny, albo nawet (o zgrozo) wczesnoporonny. Ogólnie rzecz biorąc, opinia pana prezesa na temat zapłodnienia pozaustrojowego jest szczególnie godna wysłuchania, bo jak wiadomo, Jarosław Kaczyński powstał przez podział, a w dodatku los obdarował go identyczną kopią, co doprowadziło państwo polskie na skraj upadku.

Obaj z bratem łącznie wzbogacili naród 0.5 obywatela, co jak na tak silne natężenie patriotyzmu jakie im dokuczało nie jest może wartością imponującą, ale za to ów obywatel (a właściwie obywatelka) powstała – jak można się domyślać – metodą naturalną, czyli po bożemu. Natura jak widać jest mądra, bo drogą selekcji sama decyduje, czyje geny będą przekazane dalej, a z czyimi lepiej dać sobie spokój. A niektórzy ludzie cierpiący na syndrom psa ogrodnika sami nie mając, niechętnie godzą się na to, żeby mieli inni.

Na szczęście stare, moherowe dziady i baby nie mają decydującego głosu w tej sprawie i jeśli chcą się ośmieszać, to nie widzę przeszkód. Tym bardziej, że Kaczyńskiemu raczej nie grozi in vitro, nawet gdyby w desperacji próbował sam coś urodzić. Chyba, że kamień nerkowy, czego mu z całego serca życzę.

Ruhla

 

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Avatar Kfiatushek pisze:

    Podsumuję: książki polecane przez „socjalistyczną prawicę” prowadzą do bezpłodności. Hurrraaa! To jest najtańsza metoda antykoncepcji długoterminowej. Kupuję.

  2. Avatar Eva70 pisze:

    Kfiatushek,
    Pantrysiu Kochany – jakże się cieszę z tego cytatu z nadnaczelnika państwa naszego, po prostu spadł mi z nieba. Dzięki!

  3. Avatar Eva70 pisze:

    Kfiatushek,
    Wybacz Kfiatushku, że skierowałam do Ciebie tekst przeznaczony dla Pantrysia. Przy okazji pozdrawiam i dziękuję za bajkę o staruszce, którą pozwoliłam sobie zwędzić, że się tak wyrażę.

  4. Avatar Eva70 pisze:

    Pantrysiu Kochany – jakże się cieszę z tego cytatu z wypowiedzi nadnaczelnika państwa naszego, po prostu spadł mi z nieba. Dzięki!
    PS. W swoim tekście odnosisz tę wypowiedź JK do kwestii dzietności. Być może wygłosił to przy takiej okazji, ale – tak w ogóle – jest to jego filozofia życiowa, która ma zastosowanie nie tylko w odniesieniu do dzieciotwórców, ale jest to bardzo skuteczny sposób werbowania i kupowania sobie zwolenników oraz wyznawców, nie mówiąc już o dyspozycyjnym personelu, który ciągle musi być obdarowywany jakimiś przywilejami, żeby nie zapominał, komu je zawdzięcza. Pozdrawiam.

  5. Avatar Eva70 pisze:

    Dlaczego nie mogę usunąć swojego wpisu, który przez pomyłkę zaadresowałam do Kfiatusheka? Staruszkom takie pomyłki się zdarzają, toteż proszę mi wybaczyć.

  6. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Eva70,

    To nic wielkiego, taki błąd.
    Ale teoretycznie powinnaś móc, jeśli pod zamieszczonym przez siebie komentarzem widzisz pole TRASH. Klikając w to pole usuwasz komentarz.
    Ja też to mogę zrobić, ale kilka komentarzy więcej nie zawadzi 🙂
    Fajnie, że mimo podeszłego wieku wpadasz tutaj czasem.

  7. noctorama noctorama pisze:

    Pantryjota,

    Podeszłym wiekiem bym ja raczej nie ryzykowała,
    komentując nikomu Pantryjoto,
    chyba żebym kogoś zrazić do siebie celowo chciała!
    więc po cichu, I TAK PO KOLEŻEŃSKU, szepne Ci: PRZESTAŃ, TO NIEPOMĘSKU!*
    Umysł co prawda się starzeje,
    a cera faktycznie z wiekiem szarzeje,
    ale gorsze chyba jest od tego tylko, męskie nie tylko w ego, ale zniewieścienie!
    A na koniec, tak na pocieszenie….
    Oj! Ja, jako nawet nie wróżka, wieszcze Ci ja tutaj niemałe spustoszenie!

    Posprzątasz Ty tutaj, ale swoje własne CIENIE!
    I to dość skrupulatnie, zanim się tu sam Twój język zatnie!

    * W PIERWSZEJ WERSJI PANTRYJOTO, CHCIAŁAM UŻYĆ TUTAJ SŁOWA, DO RYMU NAJBARDZIEJ PASUJĄCEGO, ale z uwagi na te „WYRAZY SZACUNKU”, się powstrzymałam, bo to nie zaszczyt mały, nawet komentować tu z Toba te wszystkie dyrdymały! ;)))))))

Dodaj komentarz