Nie bij Żyda, po prostu u niego nie kupuj

Moi drodzy,

Pomyślałem sobie, że w tak uroczystym dniu, jak 75 rocznica wyzwolenia obozu w Oświęcimiu (nie będzie mi tu żaden obcokrajowiec narzucał obcych nazw miast polskich), dołożę swoją małą cegiełkę do umocnienia przyjaźni między narodami. Inspiracją do powstania tego wpisu jest fakt, że ostatnio bardzo dużo czasu poświęcam na lekturę pism przedwojennych z rejonu Pomorza, a to w związku z poszukiwaniami śladów rodzinnych. Przy czym Pomorze jest w tym wypadku rozumiane dość szeroko, bo to nie tylko np. Brodnica czy Grudziądz z „przyległościami”, ale również i Poznań, w którym moi dziadkowie brali ślub, czy Sopot ( dawniej Copot) do którego jeździli na wakacje własnym samochodem, którego zdjęcie posiadam, ale jeszcze nie zeskanowałem. Ta lektura okazała się niezwykle interesująca i chwała Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej, że zadała sobie trud archiwizacji materiałów, które przetrwały nawet dłużej niż 100 lat, czasem w zaskakująco dobrym stanie.

To tyle tytułem wstępu, a teraz już przystąpię do meritum, czyli do konstatacji faktu, że wszystkie pisma na które trafiłem i których przejrzałem już setki, z wielu roczników, były aż do bólu antysemickie i to począwszy od opisywania drobnych ‚geszeftów” a skończywszy na „poważnych” analizach „problemu żydowskiego” i sposobów, które pozwoliłby ostatecznie się z nim uporać. Oczywiście nikt wówczas nie sugerował tego, co stało się w czasie II Wojny, gdyż najbardziej radykalnym pomysłem było w owych czasach wysłanie Żydów na Madagaskar, szeroko omawiane w prasie. Ba, co bardziej „postępowe” głosy sugerowały rozwiązanie, jakie użyłem w tytule tej notki i szkoda, że nie skopiowałem tego, ale jak znajdę powtórnie, to jeszcze wkleję. Ponieważ kopiowanie całych artykułów w formie pliku JPG ogranicza ich czytelność, poniżej kilka małych zrzutów informacji o niewielkiej objętości, dla unaocznienia o czym mówię:

A to jeden z tych obszerniejszych artykułów, których można odnaleźć mnóstwo:

Drwęca nr 19-13.02.1937 (2)

Udostępniam cały numer gazety bo uważam, że warto ją przejrzeć w całości. Choćby dlatego, że oprócz „głównego” artykułu jest też sporo innych ciekawostek, jak np. o pochówku marszałka Piłsudskiego na Wawelu, dla którego przygotowano 3 trumny, czy o pewnym Żydzie, który sprzedał krajanowi więzienie na Pawiaku 🙂 Jak widać, nie tylko Kolumna Zygmunta była przedmiotem takich „biznesów”. Jeśli kogoś zainteresują te historie, to sam może sobie przeglądać roczniki, które dostępne są tutaj:

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=75732

jest też dostępne inne pismo o podobnym profiulu:

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/87793?tab=1

Wydaje się, że te linki w zupełności wystarczą do udowodnienia tezy, że coś jednak było na rzeczy z tym antysemityzmem wysysanym z mlekiem. Łatwo się też przekonać, że poglądy ówczesnych środowisk „narodowych” w zasadzie nie różniły się od tych, które popularne są dzisiaj, gdyż bardzo popularna była idea, że wszyscy, którzy myślą inaczej niż my, to wrogowie Polski i rzeczy jasna – katolicyzmu. Bardzo polecam lekturę tych materiałów nie tylko w odniesieniu do kwestii żydowskich, ale choćby dlatego, żeby przekonać się,  jak bardzo cała nasza współczesna administracja oparta jest o wzory niemieckie (podatki, księgowość, struktura administracyjna itp). Niezwykle interesujące są również sprawy życia codziennego, w tym informacje o wydarzeniach na świecie, które dla nas są historią, a dla tamtych ludzi były teraźniejszością. Ciekawe są też reklamy i opisy różnych „wynalazków” no i rzecz jasna sam język i jego ewolucja. Łza się w oku kręci, gdy czyta się np. o wielkości stawek podatkowych w roku 1925, albo o tym, że rząd zniósł w pewnym momencie Święta Wielkanocne i 2 dzień Bożego Narodzenia jako dni wolne od pracy i jeśli dobrze policzyłem, w roku 1924 takich świąt było wszystkiego 10, z czego o niektórych nie miałem zielonego pojęcia. Ciekawe są też kwestie szkolnictwa i warto wiedzieć, że dla narodowców Związek Nauczycielstwa Polskiego był jedną z najzacieklej zwalczanych organizacji. A swoją drogą nie sądziłem, że już 90 lat temu istniała „instytucja” komitetów rodzicielskich, albo że pociągi na ważniejszych trasach jeździły szybciej niż na niektórych trasach obecnie (80km/g) bo to, że były punktualniejsze, jest raczej wiedzą powszechną.

Warto również wiedzieć, że pod koniec lat 30 dolar miał bardzo stabilny i stały kurs na poziomie ok .5.5 zł za dolara, czyli niewiele różniący się od obecnego. Z tym, że niezła pensja do było 200zł/m. i mało który urzędnik mógł pochwalić się dochodami na poziomie 400zł.

I to by było z grubsza tyle, jeśli chodzi o czasy dawno minione, choć niewykluczone, że ten wpis będzie jeszcze uzupełniany, o ile czytelnicy wykażą zainteresowanie.

Pantryjota

—————————-

29.01.2020

Zgodnie z zapowiedzią, dołączam pierwszy aneks do powyższego wpisu. Oznacza to, że być może pojawią się kolejne, gdyż udało mi się znaleźć sposób na łatwiejszą demonstrację zgromadzonych materiałów. Podobnie jak dotychczas, będę je prezentował w formie galerii zawierającej zrzuty fragmentów czasopism, zapisane jako pliki zdjęciowe, ale również będę zamieszczał skompresowane pliki PDF całych numerów czasopism, w których dla łatwiejszego odnalezienia danych artykułów zaznaczyłem je żółtym kolorem. Przy okazji informuję, że usunąłem materiał o Magdzie Umer, gdyż uznałem, że współczesne przejawy antysemityzmu nie są warte upubliczniania. Oto więc najpierw te małe fragmenciki, które można potraktować jako „przedsmak” większych artykułów:

A teraz kilka numerów pisma Drwęca z roku 1925

Ugoda rządu z Żydami – 1925

Ugoda polsko-żydowska

Swój do swego

O Żydach na żółto

Krzywonosi obywatele

O solidarność w zwalczaniu żydostwa

W obronie polskiego kupiectwa

I jeszcze kilka ciekawostek:

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Avatar Wito pisze:

    Rzygać mi się chce. Próbuję przyłożyć jakiś szablon do przedwojennej Polski – że antysemityzm był w Europie powszechny, więc Polska się specjalnie nie wyróżniała. Marne to usprawiedliwienie.
    Ale dla współczesnego antysemityzmu nie widzę po Holokauście żadnego usprawiedliwienia. Zdarzyło mi się kilka razy, że dowiadywałem się, iż ktoś ma takie poglądy. Natychmiast zrywałem z tą osobą wszelkie kontakty.
    Dzięki za te materiały, w wolnej chwili poczytam szczegółowo.

  2. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Wito,

    Nie ma za co. Wiedziałem, ale nie sądziłem, że to było aż do tego stopnia, a skoro tak, to człowiek jednak wyrabia sobie nieco inne spojrzenie na lata wojny.

  3. McQuriosum McQuriosum pisze:

    nie da się chyba oddzielić ochoczego antysemityzmu od religii, osoby indyferentne religijnie są z reguły bardziej tolerancyjne…

  4. Pantryjota Pantryjota pisze:

    McQuriosum,

    W tych linkowanych materiałach jest wiele przejawów radykalnego katolicyzmu, często przeciwstawianego innym religiom.

  5. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Oczywiście, to powszechna wiedza, wystarczyło zresztą poczytać przedwojennych publicystów, by wyrobic sobie – nawet za komuny – zdanie na ten temat.

  6. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Małe sprostowanie: we wpisie podałem informacje o zniesieniu przez rząd niektórych świąt w połowie lat 20. Jednak okazało się, że wkrótce potem Sejm te Święta przywrócił, bo domagał się tego naród:

  7. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryś
    jak to było: módlcie się o zdrowie, bo o rozum już za późno…

  8. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Szanowni,
    Zwracam uwagę na aneks do wpisu, który właśnie zamieściłem.

Dodaj komentarz