Pytania – 10.02.21

Dobiega końca dzień protestu mediów. Tym, którzy otworzą tę notatkę za jakiś czas, przypominam: w dniu dzisiejszym – 10 lutego 2021 – większość liczących się mediów prywatnych nie wyemitowała żadnych treści. Zrobiły to w proteście przeciw planom rządu PiS wprowadzenia drakońskiego podatku, który wiele z tych mediów doprowadzi do bankructwa, a w przypadku reszty spowoduje radykalne osłabienie ich możliwości sprawowania tzw. czwartej władzy – czyli informowania o działaniach rządzących.

Co ciekawe, do protestu przystąpiły media jednoznacznie antypisowskie (np. Gazeta Wyborcza), ale też te które są posądzane o ciche sprzyjanie reżimowi (Polsat) i takie, które, o ile wiem, nie zajmują się polityką (TV Puls).

W moim przypadku protest oznacza, że zostałem całkowicie odizolowany od moich codziennych źródeł informacji: portali  gazeta.pl, wyborcza.pl i natemat.pl, stacji telewizyjnych TVN i TVN24 oraz radia TOK FM.

Ponieważ jestem odcięty od informacji, pozostaje mi jedynie zadawać pytania dotyczące tego, co mogło się dziś wydarzyć. Czy prezydent naruszył dziś konstytucję? Czy krakowski metropolita określił osoby należące do mniejszości seksualnych jakimiś obelżywymi i nienawistnymi słowami? Czy ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało dziś jakieś nowe przepisy naruszające prawa i wolności obywatelskie? Czy premier obwieścił dziś jakieś kłamstwa o świetnym stanie gospodarki i pędzącym procesie szczepienia? Czy minister odpowiedzialny za nieprzeprowadzenie (nielegalnych zresztą) wyborów prezydenckich coś zawalił? Czy pisowscy posłowie, posłanki i ważni urzędnicy państwowi wybrali się na narty, do luksusowego hotelu lub zacisznego SPA? Czy SOP rozwaliło jakąś rządową limuzynę? Czy ktoś z partii władzy – radny, burmistrz, działacz – zaszczepił się poza kolejnością przed covidem? Czy partyjnym nominatom wysłanym do firm państwowych wypłacono w premiach za nieróbstwo jakąś grubą kasę? Czy jakiś pisowski dygnitarz upokorzył swoją żonę? Czy spółki państwowe objęły patronatem i sponsoringiem jakieś imprezy religijne albo nacjonalistyczne ekscesy? Czy macherowi z Torunia przekazano kolejne miliony? Czy kumple osób uprawnionych do latania rządowymi samolotami polatali sobie nimi do domu? Czy ministerstwo zdrowia zamówiło jakiś sprzęt medyczny w firmie handlującej spłuczkami klozetowymi? Czy wprowadzono jakieś nowe święto – np. dzień kapłanów wyklętych? A propos tych ostatnich – czy wypłynęła na jaw jakaś kolejna afera seksualna i czy ktoś próbował kryć winnych? Czy za nasze pieniądze jakiś państwowy gigant coś kupił – hotele, wesołe miasteczka, któreś centrum handlowe ? Czy udało się przetransferować za pomocą lipnych umów reklamowych kasę do mediów proreżimowych, np. poprzez intensywną kampanię reklamującą szczerbinki do karabinków Grot? Czy policja znowu kogoś pobiła? Czy już wprowadzono obowiązkową maturę z religii? Czy zakazano już sprzedaży jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych dla kobiet (bo facet, jak to facet – wie to każdy prawicowiec – musi sobie czasem swobodnie ulżyć, więc sprzedaż kondomów jest niezagrożona). Czy prezes wyrolował jakiegoś zagranicznego biznesmena? Czy prokuratura umorzyła jakieś postępowanie przeciw komuś, kto wzywał do wieszania polityków opozycji albo głosił antysemickie hasła? Czy jakiś samorząd pozbawiono kolejnych pieniędzy, bo nie rządzi tam PiS? Czy wicemarszałek sejmu znowu nazwał opozycję „durną”? Czy fanatyczka z grzywką – po aborcji i in vitro – zamierza walczyć o likwidację szkół koedukacyjnych?

Pytań mnóstwo, odpowiedzi dziś nie będzie.

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Quartz Quartz pisze:

    By nastąpiła zmiana (władzy) musi być jeszcze gorzej.
    Lepszy okropny koniec niż okropność bez końca.

  2. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Protest był mocny, a wpis jak zwykle w punkt.

    Pozdrawiam

    Pantryjota

  3. Avatar Kfiatushek pisze:

    Zanim obaliliśmy komunę były strajki i był 13 grudnia 1981 roku. Tak gwoli historycznej ścisłości w komentarzu: Polacy są potomkami chłopów pańszczyźnianych i lubują się w batach na sempiternę i włażeniu w nią władzy. Taki zwyczaj.

Dodaj komentarz