Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym w średnim wieku capi

Tako rzecze stara Du.a:

„To jest opcja wsteczna, to powrót do społeczeństwa Sodomy, czyli takiej filozofii życia społecznego, gdzie nie ma zasad, nie ma hierarchii wartości, nikt nie ma w takim społeczeństwie żadnych zobowiązań. A pan Biedroń nie ma nic wspólnego z nowoczesnością”

Ojciec Andrzeja Dudy dodał, że sam w wyborach do Parlamentu Europejskiego głosował na Beatę Szydło, która startowała jako „jedynka” Prawa i Sprawiedliwości z okręgu w Małopolsce. – Beata Szydło była świetnym premierem, a teraz będzie godnie reprezentować Polskę w europarlamencie i zabiegać o polskie interesy – skwitował.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24864892,ojciec-andrzeja-dudy-o-partii-wiosna-roberta-biedronia-to-powrot.html#s=BoxOpLink

O ile jeszcze z trudem, ale mogę zrozumieć opinię starego Dudy w kwestii Biedronia, o tyle jego ocena żałosnej Szydło to żenada, szczególnie w kwestii godnego reprezentowania Polski w miejscu, gdzie jej ugrupowanie przegrało w stosunku 21:1.  No ale cytując Wałęsę można powiedzieć, że to po prostu taki typ ludzi jest, więc należy brać poprawkę na ograniczenia umysłu, zindoktrynowanego przez katolickie wychowanie, w najgorszym tego słowa rozumieniu. M.in. dlatego, niezależnie od politycznych „kalkulacji” zamierzam w kolejnych wyborach również głosować na partię Biedronia, bo uważam, że bez radykalnej zmiany w myśleniu nigdy nie wyrwiemy się z tego zaklętego kręgu „sojuszu” państwa z kościołem, na którym ten ostatni oczywiście zawsze zyskuje, a kolejni przywódcy partyjni robią co mogą, aby nie naruszyć tego specyficznego status quo.

Jeśli zaś chodzi o wczorajsze wystąpienie Tuska, to uważam, że mógł powiedzieć więcej i bardziej dobitnie, np. przypomnieć słynne „spieprzaj dziadu” w kontekście „spieprzaj babo” Morawieckiego, albo słynną wypowiedź tego osobnika w trakcie jego spotkania z jednym z prezydentów miast, kiedy to miał stwierdzić, że prezydent w Polsce jest tylko jeden. Przy okazji warto uświadomić panu Morawieckiemu, że żaden premier nie rządził i raczej nie będzie rządzić tak długo, jak wielu prezydentów miast i innych samorządowców, co oczywiście jego pryncypała bardzo boli, bo samorząd to dla PiS największe zagrożenie. Scentralizowana władza, trzymająca w ręku wszystkie sznurki, to jedyny sposób na rządzenie, który rozumie Kaczyński, a rola „pierwszego sekretarza” to najlepsze, co mogło go spotkać, szczególnie w kontekście niemal zerowych zasług dla państwa w czasach, gdy decydowały się jego losy.

Dziś czytam, że Morawiecki zaprasza panią prez. Gdańska na kawę, o ona mówi, że z zaproszenia skorzysta. Moim zdaniem to duży błąd, bo na kawie to można spotkać się z kimś poznanym na portalu randkowym, a nie z premierem. Wiem, że kobieta chce dobrze, ale właśnie przez takie „dobrze” utwierdza się obecną władzę w przekonaniu, że co by nie zrobiła, to i tak konsekwencji żadnych nie poniesie. Nie może być tak, że jedni „opozycjoniści” nie chcą podawać Morawieckiemu ręki, a inni spotykają się z nim na kawie, bo to tylko pogłębia wrażenie braku szans na jakiekolwiek porozumienie w kwestii odsunięcia szkodników od koryta.

Dlatego po raz kolejny powtarzam, że najwyższy czas, aby pojawiło się Nowe, a stare niech już sobie da spokój, albo niech chociaż nie przeszkadza. Jedno jest pewne, że bez silnej mobilizacji młodego pokolenia sprawa jest raczej przegrana. Ani Schetyna, ani dziadki z SLD, ani tym bardziej „obrotowy” PSL nie zmienią radykalnie Polski, więc jeśli nie wybory, to przyjdzie nam czekać na głęboki kryzys i na rozwiązania siłowe. A wtedy tym bardziej docenimy porozumienia sprzed 30 lat i ludzi, którzy byli ich autorami. Niezależnie od tego, co dziś bredzi Du.a na temat „pouczania o demokracji”. Jemu żadne pouczanie nie pomoże, bo ma swój rozumek, który z pewnością zawdzięcza również genom rodziców, co zresztą jako żywo przypomina sytuację w rodzinie Morawieckiego.

Dlatego ten wpis ma taki tytuł jak ma i dlatego na tym zakończę.

Pantryjota

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Polityka, geopolityka (6), Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Mamy dokładnie to samo zdanie na temat Nowego. Tylko to Nowe to … najwyraźniej w dupie ma. Musieliby im z rąk powyciągać te cholerne smartfony, to może by coś dokoła siebie zobaczyli. Ani się zorientujemy, a będziemy mieć tu mieć sequel z komuny. Bo na młodych raczej liczyć nie możemy.

  2. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Może jest tak, że ci bardziej myślący i ambitni młodzi po prostu wyjechali, a ci, którzy zostali, nie pamiętają (bo nie mogą) jak kiedyś było i są bezwolną, otłuszczoną masą, która ma lepsze zajęcia, niż głosowania.

Dodaj komentarz