Wiara w brulionie, w lesie i na tablicy ogłoszeń oraz Lao Che bez wiary

Pojechałem do marketu kupić sobie przyrząd do robienia pompek reklamowany w gazetce, którą znalazłem w skrzynce i szukając przyrządu na regałach, znalazłem przypadkowo brulion w kratkę za niecałe 6zł, którego okładka wprawiła mnie w szampański nastrój: |
I love Jesus

Oczywiście go nie kupiłem, ale nie mogłem sobie odmówić zrobienia zdjęcia na wieczną Jezusa pamiątkę. Zwracam również uwagę na fakt, że po lewej stronie ceny jest umieszczony napis „cena dyskontowa”, cokolwiek by to miało znaczyć w tym kontekście, albo w zupełnie innym.

Następnie pojechałem na przejażdkę rowerową do lasów chojnowskich i w leśnej głuszy nagle mignął mi aniołek, umieszczony w skrzynce na drzewie:
Aniołek

Jednak gdy go mijałem, zamiast aniołka pojawił się On:

JPII

Ki czort, pomyślałem sobie zupełnie nie po chrześcijańsku i pojechałem dalej, zadumany nam kondycją prostego, polskiego ludu, który umieszcza w lesie takie widoczki i tylko szkoda, że chyba nie są produkowane  „potrójne” bo wtedy jako trzeci mógłby np. pokazać się pan prezes, albo jego brat, tym bardziej, że przecież nie żyje. A jeśli nie jako trzeci, to choćby z tyłu, choć z drugiej strony mało prawdopodobne jest, żeby ktoś zaglądał do tej budki od du.p strony.

Następnie udałem się na rynek naszego pięknego miasta, gdyż budowano tam scenę i chciałem się zorientować, kto wystąpi. No i na tablicy ogłoszeń domu kultury znalazłem coś takiego:

Katolicka szkoła

Pomyślałem sobie, że katolicka szkoła żeglowania to coś zupełnie innego niż ruja i poróbstwo o których opowiadał mi kiedyś kolega, który odbył rejs na Darze Pomorza, jako cześć egzaminu do Wyższej Szkoły Morskiej. Co prawda Jezus jest dla niektórych pasterzem, a pasterze z zasady raczej przemieszczają się po lądzie, no ale to szczegół bez większego znaczenia, bo okazało się, że wieczorem ma grać u nas kapela Lao Che, a ponieważ nigdy ich nie widziałem na żywo, oczywiście zaplanowałem wyjście na wieczorny koncert. Warto dodac, że miejsce w którym miał się odbyć sąsiaduje o rzut beretem z kościołem, a wokalista jakby nigdy nic śpiewał m.inymi taką piosenkę:

Rzuciłem palenie i kościół też
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego – nie
Jak Spięty Bogu, tak Bóg Spiętemu
Bądź miłościw niegrzecznemu

Nie jestem łatwy w związkach – to jedno
A w tych wyznaniowych-to już na pewno
Kiedy wspólnota ramieniem mnie garnie
Niby się tulę, a trzymam gardę

Nie usłyszałem w twym domu głosu
Nie było głosu za wyjątkiem pogłosu
Na głowę sypano mi tam popiół
Popiół – a obiecano mi opium! – (x8)
Popiół…

Papierosy jak hostie całuje się ustami
Jakbyś ty sam mieszkać miał pod filtrami
Kiedy krzyż ciężki i złorzecze mu łzami
Jak Boga kocham, tęsknię wtedy za papierosami,
Za papierosami…

Jesteś jak dymu tuman
Włóczę się za tobą jak skończony tuman
Jesteś jak papierosa dym
Gdzie ja – Krym, gdzie ty – Rzym

Czym cię zniechęciłem, że mnie wciąż unikasz?
Całe moje życie ja szukam, a ty znikasz…

Rzuciłem palenie i kościół też
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego – nie
Jak Spięty Bogu, tak Bóg Spiętemu
Bądź miłościw niegrzecznemu

Możne też sobie posłuchać tej piosenki:

Występ mi się podobał – nie zawiodłem się i uważam, że Lao Che to fajna kapela, która potrafi zagrać w bardzo różnych klimatach, a niektóre utwory wcale nie są łatwe do zagrania na żywo. Kilka fotek z imprezy zamieszczę teraz w formie galerii, żeby pokazać, że ta funkcja działa już poprawnie, o czym niedawno pisałem. Zwracam uwagę na pierwsze zdjęcie, reklamujące imprezę, która cyklicznie odbywa się u nas już od wielu lat, czyli na Festiwal Piosenki Dołującej. Warto wpaść, jeśli ktoś ceni sobie humor pana Poniedzielskiego i nie tylko dla niego, bo np. Stanisław Szczyciński, lider kapeli Mikroklimat i kierownik muzyczny festiwalu to postać, której pewnie poświęcę kiedyś oddzielny wpis, bo z pewnością na to zasługuje i jako muzyk i jako człowiek.

Ja być może też na coś zasługuję, a co najmiej na poklask, więc w razie czego proszę klaskać, choćby powściągliwie. Oczywiście można przekazywać również dowody wsparcia na konto, którego numeru próżno szukać na stronie, ale które jak najbardziej istnieje.

Na koniec zasadniczej części występu kapela zagrała utwór, który już kiedyś linkowałem na forum, ale nadal bardzo mi się podoba i doskonale wpisuje się we współczesność, więc pomyślałem sobie, że nie zaszkodzi jeszcze raz, tym razem na żywo:

No a teraz już zapowiadana wcześniej galeria z wczoraj i na tym na dziś zakończę.

Pantryjota

Ja być może też na coś zasługuję, a co najmiej na poklask, więc w razie czego proszę klaskać, choćby powściągliwie.

Pantryś

Pantryjota

Dawniej też Pantryjota, a więcej o mnie w stopce.

Kategoria: Kultura i sztuki wszelakie (2)
  1. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Dawno się tak nie ubawiłam, Pantrysiu!!! :)))))) No i zaintrygował mnie ten przyrząd do robienia pompek:)))))))))))))

  2. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    A swoją drogą to ta miłość do Jezusa ,jak na cenę dyskontową ,to trochę kosztowna!

  3. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Nie znam typowych cen takich brulionów bez Jezusa.

  4. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    A skoro o wierze to może cytat z byłego księdza, co się nawrócił na dobrą drogę i profesorem został, a teraz jest moim kolegą z krakowskiego oddziału N. o innym księdzu :
    „Program „wstawania z kolan” i polityka zagraniczna PISu nie kieruje się ani rozsądkiem, którego najczęściej nam brakowało, ani nawet zwykłą zimną kalkulacją, tylko jakimś szczególnym sarmackim poczuciem dumy, wyrastającym z przekonania, że przewyższamy wszystkie inne narody. Pisał ks. J. Tischner przenikliwie: ”jest w nas Sarmatach, głęboko zakorzenione przeświadczenie, że po to aby pozwolono nam żyć na tym świecie, musimy być przez innych podziwiani. Podziw innych jest fundamentem naszego prawa do istnienia. Przez podziw żyjemy, przez podziw umieramy. (…) gdy się dobrze przyjrzeć Sarmatom, zwłaszcza gdy się przyjrzeć naszej tradycji romantycznej, istotny podziw ma być podziwem za nasz szczególny etos, za naszą moralność, za tak pięknie opiewany przez romantyków polski heroizm. (…) Ów szczególny etos, ów proponowany światu temat podziwu, to chwała zwyciężonych. Należymy do tych narodów, które przegrywały często i przegrywały dużo. Ale nasza walka była słuszna i sposób jej prowadzenia szlachetny. Kto przegrywa w słusznej walce, ten odnosi zwycięstwo moralne”. („Idąc przez puste Błonia”, s. 5) Tak władza zinterpretowała słynne głosowanie 27 : 1. Niestety dzisiaj nie da się uprawiać polityki zagranicznej na fundamencie sarmackiej dumy.

    I to było z mojej strony a propos konia , ale mądrze i jeden i drugi mówił:)

  5. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Gościa z Bliskiego Wschodu nie znam.

    Cenię i lubię Poniedzielskiego, Lao Che.

  6. Krakowianka Jedna Krakowianka Jedna pisze:

    Pantryjota,

    Zabawny ten wpis jest a nie przyrząd do pompek. Po prostu nie wiedziałąm, że coś takiego istnieje!!!

  7. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Krakowianka Jedna,

    Ja też nie wiedziałem, dopóki nie zobaczyłem 🙂

  8. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Z bliskiego wschodu gościa nie znasz?

  9. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Nie, bliższy mi Budda.

    Dlaczego piszą Bliski Wschód „z dużej”?
    Że tak naiwnie zapytam.

  10. Pantryjota Pantryjota pisze:

    ViC-Thor,

    Tyle, że nie wiem o kogo chodzi.
    Pewnie dlatego, że to nazwa geograficzna.

  11. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Właściwie poprzez jakieś tam lekkie problemy z pamięcią powielam złe wzorce.
    Ale mogę pisać z Lewantu. A nie z Chin.

  12. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Pantryjota,

    Największy bohater naszych czasów i „naszej” cywilizacji = Jezus =Tzw gość z Bliskiego Wschodu nominowany w zbiorowej pamięci do roli Pana Bozia.

    A jedna z wielu – pani Bozia to jego matka, ona pochodzi z różnych szerokości/długości geo…
    Np Jasna Góra/Częstochowa/pl
    Fatima/Portugalia, Ostra-brama/Wilno/LT
    I tak dalej.

    Tatuś słabo znany, nazywany „Ojcem”, co akurat jest logiczne.

  13. Eva70 pisze:

    ViC-Thor,

    Dlatego, że to „nazwa własna” regionugeograficznego (dawniej Lewant), a nie pospolite określenie kierunku. 🙂

  14. Eva70 pisze:

    Pantryjoto – też się ubawiłam i pozwoliłam sobie wziąć zdjęcie tego brulionu do siebie na Fb (oczywiście podałam Autora). Pozdrawiam. 🙂

  15. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Eva70,

    Ja nigdy nie zapiszę się do Fb, choć jestem od Ciebie nieco młodszy.
    A co z panią Jankowską? W końcu zwróciłem się w tej notce z pytaniem wprost do Ciebie.

  16. Eva70 pisze:

    Pantryjota,

    Musiałbyś mi przypomnieć o co Ci chodziło z tą panią Jankowską, bo z mojej senioralnej główki wiadomości uciekają coraz szybciej, zwłaszcza te związane z podobnymi osobami, jak ta – niegdyś dobra, a potem oPiSiała dziennikarka radiowa p. Jankowska. Kiedy dość późno „odkryłam” Salon był on już dla mnie w większości niestrawny, jednak na początku parę razy zajrzałam do niej, do Agnieszki Romaszewskiej czy do Krzysztofa Leskiego, szybko mi się jednak odechciało, bo płody ich klawiatury okazały się dla mnie niestrawne. Możę raz czy drugi zajrzałam też do osławionej Matki Kurki, bo było o niej głośno. Zaglądałam tylko do kilku, a pozostałam do końca wierna RRK, Polskiemu Spiritowi, Staremu, no i naturalnie – Tobie. Do tej pory nie potrafię zrozumieć co przywiodło niektóre utalentowane osoby do wiary w kogoś tak marnego pod każdym względem, jak JK, bo mnie śmieszy już nawet sama myśl o tym, że do polityki biorą się pospołu jednojajeczne bliźniaki, na dodatek niewielkiego wzrostu – toż to samo w sobie nadaje się na farsę z czasów fin-de-sieclu! A Janowska okazała się zwykłą pindą, która może liczyła, że po tzw. transformacji zostanie prezesem Polskiego Radia, albo oczekiwała, że przynajmniej będzie noszona w lektyce za zasługi dla Sprawy! 🙂 Pozdrawiam.

  17. ViC-Thor ViC-Thor pisze:

    Eva70,

    Miałem z „pindą” do czynienia w sali BHP, mieliła jęzorem z jakąś inną frunią.
    Przeszkadzali innym,m. in.Dudzie podczas wystąpień.

  18. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Eva70,

    Odnotowałem Twój głos na nie, w kwestii zaproszenia pani Jankowskiej na nasze forum. Póki co są dwa głosy na nie i zero głosów na tak.
    Szkoda, że Amstern coś się nie pojawia, może on wziąłby stronę salonowej koleżanki.

  19. Eva70 pisze:

    Pantryjota,

    🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się