Im słoneczko wyżej, tym dla PiS-u niżej!

„29 proc. poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, 27 proc. dla Platformy Obywatelskiej – takie są wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.

I tą wiele mówiącą wiadomością można by w zasadzie zakończyć ten wpis, gdyby nie to, że w sumie to nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje.
Bo przecież nie z tego powodu, że miłość do Tusku nagle zrobiła się większa od miłości do ojca Rydzyka czy pana prezesa Kaczyńskiego i to na tyle, by przekładało się to na gorsze notowania PiS-u i wzrost dla PO.
Wątpię, żeby to dziwaczny projekt uchwały Sejmu nt. czegośtam fatimskiego był w stanie spowodować pogorszenie się notowań PiS-u, bo rodzimi pisowscy talibowie już nie takie religijne akty strzeliste uchwalali i – poza gromkim śmiechem – niczego to nie powodowało.
Wątpię również, żeby to indywidualna głupota tego czy innego pisowskiego ministra spowodowała sondażowe zejście PiS poniżej 30%. Prędzej wpływałaby na polepszenie notowań, gdyż nic tak nie cieszy rasowego pisowskiego elektoratu, niż okazywanie wszechmocy ich człowieka wobec bezbronnych, lub lekceważące, kompletnie idiotyczne wyjaśnienia, jak np. ostatnie tłumaczenie Waszcza, dlaczego z tym Saryuszem wyszło aż tak kompromitująco:

>> Pan Bóg miał siedem dni, by stworzyć świat, a ja miałem trzy, by wypromować kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego. To mało, żeby zorganizować poparcie dla tego typu decyzji.<<

Wątpię też, aby inauguracyjny występ pani mgr Przyłębskiej w roli słodkiej, acz wyjątkowej tępej idiotki z prowincji, osadzonej na stolcu Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, mógł zostać wśród wiernych rzesz kiboli źle oceniony. Bo niby dlaczego: kobitka jest git i przed byle kim nie pęka, a zwłaszcza przed jakimiś legalistami.
Ogólnie więc, sie podoba, jakby napisał nasz nieoceniony kolega PM!
Skoro chamstwo i głupota w naszym kraju – podobnie jak swego czasu Chińczyki u Wyspiańskiego – trzyma się mocno i spokojnie sobie rządzi, to skąd wzięła się ta niespodziewana obsuwa, używając języka dalekiego od rasowej publicystyki?

Dobrze więc, że w sukurs gromadzie zdezorientowanych ruszył, jak zwykle niezawodny, premier z tableta, który ostatnio odkrył, że "największym przeciwnikiem rządu jest ulica i zagranica".
Już nie trzeba niczego zganiać na tytułowe słoneczko, skoro jest po ręką szarogęszący się na ulicach tłumek frustratów i koderastów, dla których największa frajdą jest robienie wbrew naturalnym wynikom sondaży!
Na dodatek, jeśli doda się, że brużdżący w dziele Dobrej Zmiany antypolski element animalny drugiego sortu sterowany i finansowany jest – oczywista oczywistość – przez wiadome siły i partie zewnętrzne, to wszystko robi się jasne!
Pomyśleć, że Kur, Gontarz i Urban mogą teraz tylko zazdrościć, że nie mieli takich możliwości robienia ludziom wody z mózgu, jaką mają dzisiejsi rządzący… !
Amen!

McQuriosum

facet któremu pozostało średnio 15-20 lat życia, ale mający to w sempiternie...

Kategoria: Różności niesklasyfikowane (8)
  1. Pantryjota Pantryjota pisze:

    Jeśli zaś doda się, że Du.a jest, a jakoby go wcale nie było, można domniemywać, że wiosna być może będzie jeszcze ich, ale potem to już po ptokach.

  2. Pantryjota Pantryjota pisze:

    A w razie czego zawsze można podziękować temu Królu za bombkę:

  3. Samuela Samuela pisze:

    Największym przeciwnikiem rządu jest ulica i zagranica może z tego względu, iż nasze są ulice i zagranice, a ich kamienice?

    Chyba tak!

  4. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Samuela,

    Chyba tak!

    „Kościół katolicki w Polsce jest wielkim posiadaczem, z pewnością największym właścicielem gruntów (nie licząc Skarbu Państwa). Dokładnie nie wiadomo, co Kościół ma, bo nie musi majątku ujawniać. Wiadomo, że ma coraz więcej. Właśnie, pod zarzutem oszustwa, aresztowano Marka P., który przysporzył Kościołowi wielu ziemskich dóbr.

    Biskup Tadeusz Pieronek, sekretarz generalny episkopatu, już na początku lat 90. wezwał hierarchów do ujawnienia stanu posiadania. Był jednym z pierwszych, którzy domagali się pełnej przejrzystości finansów, tłumacząc, że Kościół nie ma powodu czegokolwiek ukrywać. „Trzeba zrozumieć – tłumaczył – że jeśli coś jest jawne, to jest lepsze niż wtedy, kiedy nie jest jawne”. Po 20-letniej walce biskup przyznaje, że lansowana przez niego polityka poniosła klęskę.

    – Nie udało się, bo ludzie nie lubią ujawniać dochodów i chwalić się tym, co mają – mówi biskup Pieronek. – Transparentność jest ideałem, do którego trzeba dążyć w Kościele, i dopóki tego się nie zrobi, nie będzie spokoju. Trzeba szukać więc takich rozwiązań, które wszyscy zaakceptują.

    Do tego czasu zdani jesteśmy na informacje, które Kościół sam przekaże. Są one bardzo skromne, bo wszystko, co dotyczy pieniędzy, majątków i zarobków, jest tajne. Gdy 10 lat temu zapytano o budżet polskiego Kościoła ks. Jana Droba, ekonoma Konferencji Episkopatu Polski, bezradnie rozłożył ręce i powiedział: „Kościół nie jest w stanie tego policzyć”.

    http://niniwa22.cba.pl/co_kosciol_ma.htm

    W samym Krakowie Krk jest ponoć ( z powodów j.w. nikt nie jest w stanie podać prawdziwych danych ) posiadaczem 3/4 wszelkich gruntów, a więc i ulice i kamienice są ICH…

  5. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Pantryjota,

    nie wiem, czy abdykacja kaczystów przebiegnie tak łatwo: Du..a zaszyje się gdzieś w górach wśród goralenvolku i nie podpisze niczego, tworząc tym samym prawne podstawy do kwestionowania wszystkiego. I co wtedy?
    😉

  6. Quartz pisze:

    Coś mnie się wydaje, że ministerki wewnętrzne i pseudoobrony wypuszczą swoje charty na Lud.

  7. Kfiatushek pisze:

    McQuriosum,

    Ładny grób sobie klechy kopią. Będzie z czego spłacać polskie długi jak ich zsekularyzują. Pan Bóbr nierychliwy, ale sprawiedliwy.

  8. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Quartz,

    W pierwszej kolejności pójdą/poszły tajne i dwupłciowe charty tego szczurka, którego Budyń musiał jeszcze przed wyrokiem ułaskawiać. Przynajmniej tak każdy szanujący się. reżim robi. To, czy kaczyzm to normalny reżim, to już inna sprawa…

  9. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Kfiatushek,

    Eee tam… znając polską mądrość ( i po szkodzie głupi ) to nasze (?) klechy wyjdą z tego zamieszania z jeszcze większymi zasobami, bo Bóg tak chciał…. 😉

  10. Kfiatushek pisze:

    McQuriosum,

    No nie wiem. Za dużo już przymusowo kształconych w przyszkolnych salkach młodych ludzi, a i powracający do Polski z Wysp Brytyjskich reemigranci mogą okazać mocne zniecierpliwienie. Zastępy moherów wieczne nie są.

  11. Kfiatushek pisze:

    Drogi Autorze. Ja stojąc twardo na ziemi zajrzałam do danych twardych (tak, tych niezmiennie twardych!). Giełda straciła 20%, inflacja jest na poziomie najwyższym od lat (patrz wykres), PZU zabierze pieniądze tym, którzy pracowali krócej niż 15 lat, opłata za OC znowu skoczy, gaz i prąd też będą droższe. Tylko dochody z VAT rosną, bo pancerne Audi z pokropkiem to spory wydatek.

  12. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Kfiatushek,

    a kogo to…?
    Ważne, że wstajemy z kolan , a młody Morawiecki na G-20 godnie reprezentował nasza niedawno pozyskaną potęgę wraz z takimi gigantami produkcji wszystkiego jak:Wybrzeże Kości Słoniowej, Maroko, Rwanda, Senegal i Tunezja.
    A poza tym, inflacja napędza gospodarkę, przynajmniej tak uważa część ekonomistów…

  13. Jacek pisze:

    Mc Q.

    To najlepiej było by wypłacić jakieś ca 5000+ na każdego bachora. Niektórzy ekonomiści mówią, że 500+ nakręca gospodarkę, to co dopiero 5000+ ?
    A jaka inflacja by z tego był? Jakieś pewnie z 25%. Gospodarka buzuje, wszyscy szczęśliwi, tylko czemu prócz naszych ekonomistów nikt tego wcześniej nie wymyślił? Wszyscy inni na pasku Makreli?
    ,

  14. McQuriosum McQuriosum pisze:

    Jacek,

    Może i to 5000+ działałoby lepiej niż 500+, trzeba jednak pamiętać, jak to było w tym starym dowcipie z czasów Gomułki:
    – gdybyśmy mieli mięso, to naszymi konserwami zarzucilibyśmy cały świat!
    Niestety, nie mamy blachy na puszki…
    Jak widzisz. gdy wszystko nam wbrew, nawet hiperinflacja psu na budę się zda!
    😉

  15. noctorama noctorama pisze:

    McQuriosum,

    …taki ruch eko, wege I innych przyjaznych świata maniaków by zblokował one „zarzuty” przed chwytem jeszcze nawet nie oburęcz;-)

    Troche szkoda tych wszystkich zakutych, rybich I kaczych przyłbic…;-) puszkowanie tu nic NIE wniosłoby I TAK… Oprócz rachunków nowych, I chyba wcale niższych… Jak to słusznie zauważyła pani Kfiatushek. Kryptowaluty nawet bywa, że dryfują ostatnio…

Dodaj komentarz

Zaloguj się